Spaghetti z kukurydzą, brokułem, grillowanym szczypiorem i dipem z fety, czosnku i skórki otartej z cytryny
Tą wyjątkowo smaczną makaronową sałatę, czy też - jeśli Państwo wolicie - spaghetti z warzywami, odtworzyłam i uwieczniłam na zdjęciu dokładnie według wzoru z lipca ubiegłego roku.
Gdy ją wówczas podawałam na stół było późno i ciemno. Nie udało mi się zrobić dobrych obrazków. Wyszły zażółcone, nieostre i choć próbowałam je podrasować, pozostawiały dużo do życzenia. Przepis nie poszedł.
Fotografuję zwykłą cyfrówką z rozmaitymi funkcjami, których do tej pory nie rozgryzłam, więc robię to wyłącznie przy świetle dziennym. Po zmroku moje potrawy nawet jeśli zostają utrwalone w pamięci karty, nie wychodzą poza ściany mojego mieszkania.
W ciemnościach widzą tylko niektóre zwierzęta. Człowiek, niestety, nie posiadł tego daru. Wzrok co prawda trochę się przyzwyczaja do nietypowych warunków, ale bez minimalnego źródła światła nadal panuje mrok.
Przypomina to wizytę w serii pomieszczeń Niewidzialnej Wystawy (którą gorąco polecam). Masz wrażenie, że jesteś w labiryncie, w którym najprostsze przedmioty okazują się trudną do rozszyfrowania szaradą. Gdyby nie przewodnik - prowadzący Cię momentami ostrożnie za rękę i tłumaczący odmienną rzeczywistość - błądziłbyś bez celu, jak dziecko we mgle.
Czasem tak się czuję, mimo szeroko otwartych oczu i uważnego, raczej nieocennego oglądu świata (ze wszystkim, co posiada wart jest poznania!). Aż ciśnie się na usta: “Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę!”. Przewodnikiem muszę być dla siebie sama.
Czasem też bez jasnych powodów dostaję za to po tyłku. Ale jako że sumienie mam czyste, a nieproszonych batów nie lubię, napiszę tylko...
Zróbcie sobie tę sałatę, bo warto! I zjedzcie we dwoje. Albo w rodzinnym gronie. Albo jak tam Wam pasuje. Byle z miłością.
Składniki:
300 g spaghetti 2 kolby kukurydzy główka brokułu pół pęczka szczypioru 1/2 kostki fety ok. 200 g jogurtu naturalnego skórka otarta z całej cytryny 3 ząbki czosnku sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Oczyścić kolby kukurydzy z liści i wąsów, przełamać na połowy. Brokuł podzielić na spore różyczki. Szczypior dokładnie umyć (zwłaszcza korzonki, nie odcinać ich!) i przekroić na połowy. Obrać i rozdrobnić maksymalnie czosnek. Cytrynę wyszorować szczoteczką, sparzyć i wytrzeć do sucha.
Fetę pokruszyć do miski, dodać jogurt (najpierw nieco mniej niż napisałam, bo feta miewa różną wilgotność), czosnek i zetrzeć żółtą część skórki z cytryny. Zmiksować blenderem na gładko. Dosmakować pieprzem.
W średniej wielkości garnku zagotować wodę. Osolić. Wrzucić kukurydze. Powinno im wystarczyć 20 minut obróbki termicznej. Im warzywo młodsze, tym mniej czasu potrzebuje, aby dojść. Wyjąć, lekko przestudzić i odciąć ostrym nożem ziarna od kolb.
W tej samej wodzie - powtórnie osolonej - ugotować spaghetti, zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzić.
Na 10 minut przed końcem gotowania makaronu do innego garnka wlać wodę na dwa palce, wstawić sitko do gotowania na parze, a gdy woda zawrze wsypać brokuły. Przykryć pokrywką i gotować ok. 3 minuty (powinny pozostać jędrne). Wyjąć i ostudzić.
Na patelni rozgrzać łyżeczkę oliwy z oliwek (lub oleju) i rozprowadzić ją dokładnie. Ułożyć gałązki szczypioru obok siebie i smażyć, aż się zarumienią. Odwrócić i zrobić to samo. Odłożyć na talerz obok.
Na duży półmisek lub już bezpośrednio na talerze nakładać makaron, kukurydzę, brokuły, szczypior i słuszne kleksy dipu. Resztę wystawić na stół.
Sałata nie musi być w całości ciepła. Niektóre składniki mogą być zimne. To dodatkowy walor tego posiłku.




