Polski fandub/cover piosenki pt. ,,Staczająca się dziewczyna". Kilka słów od reżysera: Jeju! Długo ten projekt leżał, ale w końcu udało nam się go skończyć i...
Spędza czas o niemożliwym śniąc
Ta, która zna samotności łzy
Każda myśl tworzy zamęt, męczy ją
Musi pozbyć się ich, musi pozbyć się ich
,,Och, to nic" najłatwiej mówi to
Czy nie wie jak powiedzieć ma prawdę?
Pierwszy błąd, drugi błąd
Jak tak dalej pójdzie, to wszystko przepadnie
Znowu ściągnie ją na dno
Jeszcze raz, jeszcze raz
,,Mogę także dzisiaj jak zawsze staczać się"
I to właśnie tak, to właśnie tak
Właśnie tak mówiła, skrywając całą prawdę
,,Czy masz dość?" ,,Jeszcze nie mam dość"
,,W końcu muszę znaleźć dla siebie dalszą drogę"
,,Teraz tylko wstrzymam swój oddech"
Nadszedł czas, że ledwo znosi to
Że z drżących rąk uciekają jej sny
Każda myśl to jedynie nowy głos
Nie rozróżnia już ich, nie rozróżnia już ich
,,Och, to nic" najłatwiej mówi to
Bo nie wie, jak powiedzieć ma prawdę
,,Czy się da naprawić błąd?"
,,Cokolwiek bym zrobiła, będzie to nieważne"
,,Zawsze ściągnie mnie na dno"
Ach, jeszcze raz, jeszcze raz
,,Pozwól mi też dzisiaj jak zawsze staczać się"
I to właśnie tak, to właśnie tak
Właśnie tak mówiła, skrywając całą prawdę
,,Czy masz dość?" ,,Mam już trochę dość"
,,Ale chyba wkrótce odnajdę dalszą drogę"
,,Teraz tylko wstrzymam swój oddech"
Jeszcze raz, jeszcze raz
,,Mogę także dzisiaj jak zawsze staczać się"
I to właśnie tak, to właśnie tak
Właśnie tak mówiła, skrywając całą prawdę
,,Czy masz dość?" ,,Odpuść już"
,,Wszystko to naprawdę musiało być męczące"
,,Więc zatrzymam teraz twój oddech"
Polski fandub/cover piosenki pt. ,,Wciąż brakuje nam słów". Projekt powstał na potrzeby bitew dubbingowych NanoKarrin. Dziewczyny z HO stworzyły drużynę pod ...
OBSADA PROJEKTU:
Reżyser: Ladies wHO
Wokalistka: cuu • Mirabelle
Chórki: Ari • Karel
Tekściarz: Mirabelle
Montażysta dźwięku: cuu
Montażysta obrazu: Ari
Szkic / lineart: Miko
Coloring: Karel
MP3 DOWNLOAD: [ https://goo.gl/F4GjFg ]
CREDITS
Title: We Don't Talk Anymore
Original singer: Charlie Puth • Selena Gomez
Wciąż brakuje nam słów
Wciąż brakuje nam słów
By rozmawiać choć móc
Jak za dawnych lat
Miłość martwa jest już
Przegrałyśmy ten bój
Bo brakuje nam słów
Wszystko jest nie tak
Usłyszałam, że masz tę jedyną
Tę pisaną ci
Myślałam, że to zawsze będę ja
Bo mimo że czas długi zdążył upłynąć
Ja aż do dziś
Nie umiem, tak jak ty, po prostu wstać
Więc nie mów mi
Jak ubrałaś się na tę noc
Że przytula w tej chwili cię ktoś
Jak ja za dawnych dni
Bo mam już dość
Wiem, że grałaś cały ten czas
Jednak mimo to w każdą noc
To ciebie widzę w snach
Lecz wciąż brakuje nam słów
Wciąż brakuje nam słów
By rozmawiać choć móc
Jak za dawnych lat
Miłość martwa jest już
Przegrałyśmy ten bój
Bo brakuje nam słów
Wszystko jest nie tak
Mam nadzieję, że ta, którą wybrałaś
Kocha cię tak mocno jak ja
Bo jakiś powód miałaś idąc z nią
Czasem sądzę, że chcesz, żebym przyszła, by móc zacząć jeszcze raz
Lecz boję się, że taka myśl, to błąd
Więc nie mów mi
W czyich oczach widzisz swój los
Że przytula w tej chwili cię ktoś
Jak ja za dawnych dni
Bo mam już dość
Wiem, że grałaś cały ten czas
Jednak mimo to w każdą noc
To ciebie widzę w snach
Lecz wciąż brakuje nam słów
Wciąż brakuje nam słów
By rozmawiać choć móc
Jak za dawnych lat
Miłość martwa jest już
Przegrałyśmy ten bój
Bo brakuje nam słów
Wszystko jest nie tak
Więc nie mów mi
Jak ubrałaś się na tę noc
Że przytula w tej chwili cię ktoś
Jak ja za dawnych dni
Bo mam już dość
Wiem, że grałaś cały ten czas
Jednak mimo to w każdą noc
To ciebie widzę w snach
Lecz wciąż brakuje nam słów
Wciąż brakuje nam słów
By rozmawiać choć móc
Jak za dawnych lat
Miłość martwa jest już
Przegrałyśmy ten bój
Bo brakuje nam słów
Wszystko jest nie tak
Więc nie mów mi
Jak ubrałaś się na tę noc
Że przytula w tej chwili cię ktoś
Jak ja za dawnych dni
Bo mam już dość
Wiem, że grałaś cały ten czas
Jednak mimo to w każdą noc
To ciebie widzę w snach
CREDITS
Title: Daughter of Evil
Producer: mothy
Original singer: Kagamine Rin
Hahahahaha!
Zatem oddajcie mi pokłon!
Dawno, dawno temu, kiedy młody był nasz świat
Gdzieś w dalekim miejscu istniał złem splamiony kraj
Ta, za której czasów każdy w biedzie musiał żyć
Mimo lat czternastu znała chciwość tak jak nikt
Była to księżniczka, której nie szczędzono dóbr
Sługa o podobnej twarzy starczał jej za stu
Miała Józefinę, klacz tak piękną niczym sen
Dostawała wszystko, czego tylko można chcieć
,,Jeśli w skarbcu nie zostanie ani jeden grosz
Wtedy będę mogła od poddanych wszystko wziąć
A jeżeli ktoś by śmiał nie zgodzić ze mną się
Karą jego będzie krwawa śmierć!”
Zatem oddajcie mi pokłon!
Kwiaty pełne zła, by kwitnąć cały czas
Muszą karmić się nieszczęściem innych
Wiedz, że jeśli kiedyś cię dosięgnie któryś z nich
Będziesz musiał żywić go do końca swoich dni
Kiedy pewien książę złej księżniczki przykuł wzrok
W jednej chwili całym sercem pokochała go
Jednak on miłością już obdarzył jedną z dam
Której piękny uśmiech cały kraj zielony znał
Wściekłość ogarnęła złą księżniczkę w kilka chwil
Więc do siebie rozkazała słudze swemu przyjść
Wtedy powiedziała mu na ucho parę słów:
,,Chcę, by z zielonego kraju został tylko gruz”
Wiele osób nie zdążyło zbudzić się ze snu
Kiedy w nocy ogień palił domy aż po grunt
Jednak pewna dama z ludzkich rąk ponosząc śmierć
Nie zdążyła nawet wylać łez
Och, to chyba czas na herbatkę!
Kwiaty pełne zła, by kwitnąć cały czas
Muszą karmić się cierpieniem innych
Nawet jeśli swoim pięknem olśniewają świat
To ich kolce zawsze zostawiają wiele ran
Rządów złej księżniczki wielu ludzi miało dość
Więc zebrali siły, by obalić z tronu ją
Na ich czele szła kobieta, w dłoni dzierżąc miecz
Przez czerwoną zbroję wyglądała niczym śmierć
Wściekłość i frustracja gromadzone tyle lat
W końcu uwolnione zapełniły cały kraj
Po Zielonej Wojnie żółtej armii brakło sił
Aby móc zatrzymać nieuchronny rozlew krwi
Straż pozostawiła bez ochrony każdą z bram
W zamku po służących nie pozostał nawet ślad
A gdy złą księżniczkę w końcu pojmał własny lud
Powiedziała tylko kilka słów:
Co za niewdzięcznicy!
Kwiaty pełne zła, by kwitnąć cały czas
Muszą karmić się rozpaczą innych
Jednak teraz bezpowrotnie skończył się ich raj
Przyszła pora, by wyrzucić każdy zwiędły kwiat
Dawno, dawno temu, kiedy młody był nasz świat
Gdzieś w dalekim miejscu istniał złem splamiony kraj
Ta, za której czasów każdy w biedzie musiał żyć
Mimo lat czternastu znała chciwość tak jak nikt
Równo o godzinie trzeciej miała ponieść śmierć
By kościelne dzwony mogły zabić na tę wieść
Gdy samotnie w celi przesiedziała kilka dni
Jak się czuła, wiedząc, że nie został przy niej nikt?
W końcu nadszedł czas, na który długo czekał lud
Jednak twarz księżniczki przedstawiała tylko chłód
Nawet nie rzucając okiem na zebrany tłum
Rzekła ledwie kilka słów:
Och, to chyba czas na herbatkę!
Kwiaty pełne zła, by kwitnąć cały czas
Muszą karmić się nieszczęściem innych
Ludzie już bez lęku o księżniczce mówią tak:
,,Taki koniec mógłby spotkać tylko Córę Zła"
CREDITS
Title: Departure
Original singer: Ono Masatoshi
Anime: HunterxHunter
Przecierając oczy, żegnasz sen
I anioła uśmiech wszystkim ślesz
Pewnie kroczysz, mówiąc, że to czas
By świat nabrał barw
Nie chcę myśleć, że
W samotności będę żyć
Bo ktoś na pewno kocha mnie
W moim istnieniu sens musi być
Znowu śmiejesz się
Unosząc w górę swą pierś
Pokazujesz, że
Mogę jak ty spełniać swoje marzenia, jeżeli chcę
Przecierając oczy, żegnasz sen
I anioła uśmiech wszystkim ślesz
Pewnie kroczysz, mówiąc, że to czas
By świat nabrał barw (Sobą bądź)
Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć podróż swą
Czas pokonać strach, zrobić pierwszy krok
CREDITS
Title: Wait For It
Producers: Bill Sherman, Lin-Manuel Miranda, Questlove
Original singer: Leslie Odom Jr.
Theodosia listy wysyła mi co dnia
Gdy zostawia ją mąż, to ich łóżko grzeję ja
Jest po brytyjskiej stronie Georgii
I koloniami się zajmuje tam
Niech sobie ma swoją Georgię
Theodosię mam ja
Miłość nie oszczędza nas
Czy w sobie zło czy dobro masz
Chce brać i chce brać, i chce brać
A my kochamy tak czy tak
By łkać, by się śmiać, mieć złe dni
Zrobić błąd jeszcze raz
Dlaczego nad innych chciała mieć mnie?
Pragnę wiedzieć, lecz jak powód gdzieś jest
To jestem gotów czekać z tym
Jestem gotów czekać z tym
Choć mój dziadek za żywota był kaznodzieją
To nie nauczy cię żaden wzniosły hymn wszystkiego
Geniuszem była matka
Mój ojciec surowy jak nikt
Zostawili mi tylko dziedzictwo, gdy nagle śmierć zabrała ich
Koniec nie oszczędza nas
Czy w sobie zło czy dobro masz
Chce brać i chce brać, i chce brać
A my żyjemy tak czy tak
By upaść, by wstać, mieć złe dni
Zrobić błąd jeszcze raz
Mi bliscy zginęli, czemu ja nie?
Pragnę wiedzieć, lecz jak powód gdzieś jest
Jestem gotów czekać z tym
Jestem gotów czekać z tym
(Czekać z tym) x4
Tylko nad sobą kontrolę mogę mieć
(Czekać z tym) x4
Nie istnieje takich dwóch, nikt by nie zastąpił mnie
(Czekać z tym) x4
Nie przyspieszam i nie spoglądam w tył
(Czekać z tym) x4
Czekam na okazję, by lepiej żyć
(Żyć) x3
Hamilton trudny wyznaczył sobie cel
(Cel) x3
Coś udowodnić chce, nie postawi kroku wstecz
(Wstecz) x3
Hamilton szybko podąża na najwyższy szczyt
(Szczyt) x3
Jak to by było być nim?
Hamilton dobrze siebie zna
Zawsze wie, co zrobić ma
Chce brać i chce brać, i chce brać
I on wygrywa tak czy tak
Ma wiele kart
Gra tak, że każda to as
Chcę znać tego powód, lecz jak on jest gdzieś
To do cholery, uwierz, że jestem gotów czekać z tym
Jestem gotów czekać z tym
Życie nie oszczędza nas
Czy w sobie zło czy dobro masz
Chce brać i chce brać, i chce brać
(A my żyjemy tak czy tak)
By spaść i by wstać
(By upaść, by wstać, mieć złe dni)
(Zrobić błąd jeszcze raz)
Tak wielu zginęło, czemu ja nie?
Jak powód gdzieś tam jest
To jestem gotów…
CREDITS
Title: 米津玄師 (Flowerwall)
Original singer: Kenshi Yonezu
Music & lyrics: Kenshi Yonezu
Na zawsze zapamiętam dzień, gdy cię spotkałam pierwszy raz
Poczułam z tobą jakąś więź, bo los połączył serca dwa
Dziś twoje szczęście moim szczęściem jest
Gdy ja się smucę, ty się smucisz też
Dzielimy to wszystko we dwoje
Wciąż nie wiem, ile czasu na tym świecie pozostało mi
Czy spędzę z tobą długie lata czy też tylko kilka chwil?
Czy zgaśnie ogień, który łączy nas?
Czy zawsze będziesz przy mym boku stać?
Tak bardzo chcę poznać odpowiedź
Lecz ciepło twego głosu
Rozwiewa wątpliwości
I nagle, w jakiś sposób
W mym sercu już nie gości strach
Przed nami wciąż jest kwiecisty mur
Gdzie każdym kwiatem jest nasze małe marzenie
Każdy z nich zawiera w sobie cząstkę nas
Chcę, by się piął, by wysoko rósł
Lecz czy oddzieli nas czy przybliży do siebie?
To pytanie wciąż budziło we mnie strach
Zrozumiałam jednak, że nie mogę przed nim wiecznie stać
W końcu w oczach twoich jest cały mój wielki świat