Być miłym, czy prawdziwym?
Być lubianym, czy prawdziwym?
Na wiele sposobów można przekształcać to pytanie zależnie od sytuacji,w której jesteśmy.
Czym jest, jednak bycie prawdziwym?
Bo tak, każesz pokazywać mi emocje tłumacząc cierpliwie, że nie są złe.
I zgadzam się z tym, a jednocześnie tak strasznie boje się popełnić błąd.
Karcisz mnie za każdy, bym juz go nie popełniła.
Bo za pierwszym razem to błąd potem wybór.
A ty mówisz, że pomyłki są dobre.
Sa potrzebne, by się rozwinąć.
Chcesz bym pokazywała emocje takie jakimi są , a nie tłumiła je w sobie jak dotychczas.
Nie muszę cierpieć, by się uczyć.
No dobrze wiec postanawiam przestać je tłumić i staje się prawdziwsza.
Juz nie jest tylko ,,okey" jest tez ,,słabo", a nawet ,,strasznie".
Krzyczę w gniewie i płacze w smutku.
Znowu mi tego zabraniają.
Wytwarzają presje bym zamilkła.
Mówią mi ,,milcz w gniewie"; ,,przestań beczeć".
Znowu szanowanie granic innych jest ważne, bo nie miłe byłoby naruszenie ich, ale moje granice to egoizm.
Czy jestem zbyt skupiona na sobie ?
Paraliżujące uczucie strachu.
Gromadzę to w sobie od nowa.
Staram się być miła wypierając się swoich uczuć.
Nie mówię, że coś mi nie pasuję, bo to nie miłe !
Mylę bycie miłym z byciem sympatycznym.
Kiedy wybucham, nie mam siły.
W gorszy czas staje się chamska.
Jak uwolnić się z ciągłego poprawiania?
Ratować się przed apatia, czy się jej oddać?
Zwracanie uwagi i obwinianie.
Po każdym,,jesteś nie taka" ;,,musisz przestać mówić" ;,,rob tak" zaczynam milczeć.
Nie chce popełniać błędów i się wygłupić wiec nie robie nic.
Zadawalać innych, czy siebie ?
Męczyć się, czy odpuścić?
Nie pozwalam popełnić sobie błędu przez krzyk.
Bo, gdy się pomylę krzyczysz, a ja czuje strach przez twoj agresywny ton wypowiedzi i milczę.
Pozwólcie sobie i innym popełniać błędy, bo nie jesteśmy idealni.
~Wszelkie prawa zastrzeżone ~
Koniec wakacji, koniec odpoczynku.
Nie publikowałam tu dość duży czas przez brak weny, chęci i problemy zdrowotne.
Zdrówka i dobrych wspomnienia z tych wakacji!