Jazu pobudzony
Żeby Was... Jest coś w mądrości "kucia żelaza póki gorące". Posłuchajcie:
Wczoraj po 21 pokazała się na Fejsie informacja, że Limboski będzie grał koncert w MST. Serce zaczęło mi szybciej bić. Wykonawca którego słucham od dawna. Tutaj, w MST. Może pora w końcu się budzić? Głupio postanowiłem poczekać do dzisiaj, żeby na sam pierw wiedzieć czy w ogóle dostanę wolne.
Coś mnie jednak paliło. Nie mogłem zasnąć. Wstałem i wszedłem na stronę z biletami. Najlepsze już wykupione. Prędko kupiłem dwa, bo pani Matka ma urodziny, więc niech się odchami troszkę. Spodoba jej się, chociaż na wieść, że idzie ze mną jakoś radości brak. I chuj. Robię to dla niej. Sam i tak bym poszedł.
O tym jak prosiłem o wolne nie będę pisał -.- W jakim ja środowisku żyję? Jery, jery...
//
Na koncert cieszę się jak licealista na pierwszy seks. W końcu coś się dzieje! W końcu coś zwróciło moją uwagę. W końcu coś sprawiło, że moje serce zaczęło szybciej bić. Kocham Sztukę i tylko ona się dla mnie liczy!












