Kal
Canon EOS M100, EF-M15-45mm f/3.5-6.3 IS STM
[EN] The drowsiness won’t let go. I’m trying to finish editing the christening photos before communion season hits — all while keeping up with my daily walking and photography routine.
My eyes are closing on their own. Maybe I just need a quick nap. Or maybe I need something more — the acceptance that I can’t do everything at once.
I just want to sleep. Do absolutely nothing for a few days.
I want to go to a photography retreat by a lake and party for a few days with models. Disconnect from this looping daily grind. A proper vacation. A break. Some quiet.
Yeah, I know — there was the May long weekend. It didn’t get me far.
And now another weekend is coming. A weekend with a communion shoot. Meetings about a music video. A visit to a recording studio. Probably something else I’ve already forgotten about.
It’s fine. It’s fine.
There’ll be a free weekend. Eventually. …Right?
[PL] Senność nie odpuszcza. Próbuję dokończyć zdjęcia z chrzcin, zanim nadejdzie czas komunii. Jednocześnie staram się utrzymać rytm codziennego chodzenia i fotografowania.
Oczy zamykają mi się same. Może potrzebuję szybkiej drzemki. A może potrzebuję czegoś więcej — pogodzenia się z faktem, że nie da się zrobić wszystkiego naraz.
Chcę się po prostu wyspać. Nie robić absolutnie nic przez kilka dni.
Chcę pojechać na fotograficzny zlot nad jeziorem i przez kilka dni imprezować z modelkami. Oderwać się od tej zapętlonej codzienności. Wakacji. Urlopu. Ciszy.
Tak, wiem — była majówka. Nie na wiele wystarczyło.
A teraz znów zbliża się weekend. Weekend z komunią. Spotkaniami w sprawie teledysku. Zwiedzaniem studia nagrań. Pewnie jeszcze czymś, o czym w tej chwili nawet nie pamiętam.
To nic. To nic.
Kiedyś w końcu będzie wolny weekend. Prawda?









