Poznałam niezwykłą osobę. Widziałyśmy się bodajże trzeci raz. Zawsze jest z mężem. Trzydzieści pięć lat na scenie Operetki Wrocławskiej. Teraz ma 95 lat. Uśmiechnięta para. Rozmawiałyśmy, wzięła mnie delikatnie za rękę i tak, trzymając się za rękę, rozmawiałyśmy dalej. Spotkamy się niebawem.
Kobieta wychodziła z budynku z rowerem. Na ramie logo Reebok. Przystanęłam, przeprosiłam i powiedziałam, że nie wiedziałam, że Reebok produkuje rowery. Ona, że nie wie, ma go za pół ceny, gdy coś się z nim działo nikt nie chciał naprawiać, że badziewie takie i w ogóle. Znalazła mechanika niedaleko mojego domu, zawsze jej przy rowerze pomajstruje. Jeździ nim cały rok od piętnastu lat.
Zimne poty mnie wkurzają. Raz zimno, raz gorąco a specyfików z dziurawcem nie mogę brać, bo antydepresanty. I inne smaczki. Fajowo ujowo.
Obudziliśmy się znów około 8, więc pospane. I dzień zaczął się nawet spokojnie.
On coś się jedynie spiął przed wyjściem, że ma dziurę w koszulce, ale ona po prostu była tak odgnieciona. Nie wiem czemu, bo ją prasowałam, ale stwierdził, że nadaje się do wyrzucenia. 😂 co jak co, ale koszulek Mu nie brakuje, więc jebać. Poza tym było miło, ale oczywiście dalej nic. Trochę w głębi duszy się zirytowałam, jakiego mini buziaka dał wychodząc, ale szybko olałam temat.
Przyjechał jego prezent urodzinowy, na który składamy się z Młodym, więc fajnie.
Chciałam zamówić też w końcu mikrofalówkę. Zdecydowałam się i upatrzyłam sobie, wydawało się, idealną. I co się okazało? Że oczywiście nie jest da się jej zamówić przez neta, a jest dostępna tylko w jednym Media Expert w całej Polsce (oczywiście ok. 300km ode mnie), więc lekko się wkurwiłam. Więc uparcie szukałam dalej i znalazłam inną, z podobną sytuacją. Z tym że ta już była dostępna w kilku sklepach więcej. Najbliżej około 100km, ale tylko z ekspozycji. Co ciekawe, akurat mój dziadek pochodzi z tamtych stron i akurat dzisiaj tam był na grobach i u siostry. Także dostał misję.
I tym sposobem za wiele czasu na pracę mi nie zostało, a jeszcze moja Ola napisała mi, żebym przyjechała na pazy (u stóp tym razem) wcześniej. Więc do wyjścia znów w sumie chuja zrobiłam.
Na szczęście jak wróciłam udało mi się zmotywować i trochę się odrobiłam, zanim On przyjechał przed 19.
Wieczór też minął całkiem w porządku. Poza tym że niespodziewanie zaczęła się zajebista burza. A już miało nie padać. Ale prądu ani internetu nie wywaliło, więc pograliśmy obydwoje.
Dziadek misji podołał, choć nie bez nerwów i przeszkód. Droga, która miała trwać 33min. zajęła mu 1h15min. 🫣 ale nawet nie był tak zły, jak by mógł. Jeszcze przekonam się jutro, bo ma mi ją przywieźć.
Mam teraz tydzień “przedokresowy”. Powinnam ostatnią tabletkę wziąć w sobotę, ale wzięłam wczoraj i dzisiaj już nie, żeby na wyjazd zacząć kolejne opakowanie, a nie mieć okres. I chyba dlatego więcej paliłam, bo cały czas chciało mi się jeść. Mimo ładnego zjedzenia cateringu i podjedzenia jeszcze jakichś słodyczy.
Udało mi się też znów położyć jak On się jeszcze ogarniał, żeby “potajemnie” zrobić aplikację. No, ale i tak już nawet nie liczę, że coś będzie. Może chociaż wreszcie sobie lodzika zażyczy, bo już tydzień i 1,5 dnia. I dokładnie miesiąc bez seksu…
Bilans:
Neo (papierosy): ⬇️ 👎 9-11 (nie jestem pewna)
Dbanie o siebie: ↔️ 👍 pazy u stóp zrobione, choć przesunęłam mycie włosów
Jedzenie: ↔️ 👍 catering zgodnie z planem + podjadanie
Związek: ↔️ 👍 może nie aż tak dobrze, jak wczoraj, ale nadal ok
Choroba: ↔️ 👎
Praca: ↔️ 👍 nie zrobiłam wszystkiego, co bym chciała, ale to niewykonalne na jeden dzień, jest ok
Inne obowiązki: ↔️ 👍 planowałam pranie, którego nie zrobiłam, ale nie było pilne
Samopoczucie: ↔️ 👍 znów załamka idąc spać, przez tematy intymne, ale ogólnie okej
"Miło by było mi gdyby zadzwonił ktoś do mnie rano ,tylko po to żeby powiedzieć mi to zwykle a jak bardzo wartościowe "miłego dnia" ,ponieważ to daje dużo energii i pokazuje że tej osobie zależy żebyś miał dobry dzień."
- Po tym, że gdy stanie przed Tobą, będziesz wiedział. Po prostu będziesz wiedział, że to ona. Każda Twoja część ciała będzie do niej rwać, stracisz kontrolę nad emocjami. Dokonasz rzeczy do jakich nigdy dla nikogo byś się nie posunął. Zapragniesz ją kochać w każdym miejscu o każdym czasie. Będziesz chciał by była tylko Twoja. Bo wszystko od niej się zaczyna i na niej się kończy. - Brzmi strasznie. - Powiem Ci coś więcej. Nie daj jej odejść. Poczujesz to tylko raz i tylko do jednej kobiety."
Kłóćmy się i gódźmy po chwili. Baw się moimi włosami jak nikt inny. Przytulaj tak mocno jakbyś mnie widział ostatni raz. Całuj mnie tak, żebym wiedziała, że tworzę twój cały świat, tak jak za pierwszym razem przy zachodzie słońca
8hotoke8 (wpis z 30 Maj 2018r.nigdy wcześniej nie publikowany)