Michał Witkowski
Gender: Male
Sexuality: Gay
DOB: 17 January 1975
Ethnicity: White - Polish
Occupation: Writer
seen from United States
seen from Ecuador
seen from Malawi

seen from Canada
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Panama
seen from China
seen from Mexico
seen from Costa Rica
seen from United States

seen from Philippines

seen from Brazil
seen from Costa Rica
seen from Brazil

seen from Maldives
seen from Russia
Michał Witkowski
Gender: Male
Sexuality: Gay
DOB: 17 January 1975
Ethnicity: White - Polish
Occupation: Writer
Wszyscy myślą, że to dno. Ale na dnie tak nie wieje.
Michał Witkowski
Nowa fryzura inspirowana jest słynnym bobem Vidala Sassoona. Nie należy jej jeszcze oceniać ponieważ wymaga konsekwencji i wielu wizyt u fryzjera. Jest to raczej starter, punkt wyjścia.
Przemiana... Włosy inspirowane klasycznymi fryzurami na boba Vidala Sassona. Hair by Damian Witkowski & Jaga Hupało Born to Create.
Moja nowa fryzura by Damian Witkowski and Jaga Hupało Born Tu Create Team!
Utrzymana w stylu lat 90. krótka fryzura męska inspirowana “amerykańską sieczką” - serialami z lat 90. Praktyczna i męska! Zanosi się na poważną zmianę stylu od początku Nowego Roku!
fashionpathology jest jedynym Bogiem, w którego wierzę.
A co! Będę się przejmowała! Taka stara kurwa jak ja nie będzie szukała, która apteka najmniej uczęszczana, bez turystów, bez kolejki albo trochę i na uboczu, mam to gdzieś (...) dzień dobry, natychmiast mi tu dawać na wszy łonowe pomadę, a dobrą, żeby mi, kurwy, na piździe powyzdychały co do jednej suki, szmaty pierdolonej!
Lubiewo bez cenzury, Michał Witkowski
- Napisz koniecznie książkę o nas, o nas, o gejach... Musi to być historia dwóch gejów z klasy średniej, z wyższym wykształceniem, doktorantów z zarządzania i finansów, w okularach, w sweterkach w serek... Takich z billboardów „ niech nas zobaczą". Leżą rano w jednych łóżeczko, oglądają jeden telewizorek, kino familijne, jedzą na śniadanie kanapkę z pomidorem z jednego talerzyka... (Tak, a potem będzie: „Ktoś spal w moim łóżeczku, ktoś pil z mojego kubeczka!" - pomyślałem). No i oni stworzyli trwały związek, i chcą adoptować dziecko, ale napotykają na problemy. Społeczeństwo, rozumiesz, ich nie chce zaakceptować, choć są kulturalni i spokojni, co czytelnik widzi i sam, jako kulturalny czytelnik, gej w okularkach, potrafi docenić. Aby kontrast był większy, niech sąsiedzi heterycy maja potwornie nieudane związki, niech piją i biją swoje dzieci, ale im państwo nie odmówi adopcji, a tym, u których miałby chłopiec (chłopiec! Bo to chło...chłopiec by był!) jak u Pana Boga za piecem - odmówi. Żeby czytelnik sam widział, jakie to wszystko niesprawiedliwe... Posłanka jakaś straszna prawicowa z trwałą na barana w sejmie niech się kontra wypowiada, a potem widzi czytelnik, jak w życiu maltretuje własne dziecko, wykorzystuje seksualnie. I na końcu niech adoptują kota, to znaczy, tfu! Niech sobie kopią kota...I nazwa go tak, jak to dziecko chcieli nazwać... Żeby była ta nadzieja na koniec, żeby nie zostawiać czytelnika ze złymi emocjami. I oni leżą w tym łóżeczku z kotem pośrodku i się całują, a za ścianą mąż alkoholik bije na posłaniu posłankę. - Aha! Świetny pomysł na książkę, genialny prezent na walentynki, pary gejowskie se kupią w galerii, już lecę pisać, muszę zmykać, może co zarobie!
Michał Witkowski, Lubiewo bez cenzury