Jabłko Adama
(Tuż przed początkiem świata. Ewa siedzi zamyślona na boskim krześle. Przy boskim stoliku. Jest bosko. Nawet cienie jeszcze się nie rzucają. Patrzy znużona na czerwone Jabłko).
EWA: Przyznaję się skrycie, że mam nudne życie. (Boski krajobraz się czerwieni. Ewa zaczyna turlać czerwonym jabłkiem po boskim stole, śpiewając przy tym piosenkę). How does it feel? A-How does it feel, to be on your own, with no direction home, like a complete unknown, just like a rolling stone?
(Tuż przed końcem świata. Do Ewy dołączają się Fauna i Flora. Ptaszki śpiewają swe orgiastyczne piosenki, Szum drzew tworzy tło muzyczne. Bedroom music. Ewa trzyma w prawej dłoni jabłko, lewą zaś wystukuje rytm).
Och, Adamie Adamie, podsycam swe pożądanie. Wgryzłabym się w Twoją szyję, Wyzębiłabym ja żmiję.
(Boskie drzewo próchnieje. Zaczynają tańczyć cienie).
W tym wszystkim jest tylko nic, Tak się nie da, nie da żyć!
FAUNA, FLORA, CIENIE: Go to him now, he calls you, you can't refuse When you got nothing, you got nothing to lose You're invisible now, you got no secrets to conceal.
(Ewa wgryza się w jabłko. Jak słodko! Opada ciężka czarna kurtyna. Noc? Grawitacja?)













