
seen from Malaysia
seen from Germany

seen from Russia
seen from United States
seen from United States

seen from Russia
seen from Russia

seen from Ukraine
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from Kazakhstan
seen from Malaysia
seen from United States

seen from Germany

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Saudi Arabia

seen from Japan
Rozgrzebali nam drogę, a złodzieje mają raj
Rozgrzebali nam drogę, a złodzieje mają raj
– Przez ten nieudolnie prowadzony remont rozgrabią nam wszystkie samochody! – żalą się mieszkańcy Laszczyny na Podkarpaciu. Nie dość, że połowa miejscowości na wiele tygodni została odcięta od świata, to jeszcze teraz okazję wykorzystują złodzieje. Okradają auta! Mieszkańcy muszą je zostawiać na uboczu przed rozkopanym odcinkiem ulicy. Nie mają innego wyjścia. źródło informacji: FAKT Author:
View On WordPress
Chciał zaparkować. Zniszczył sklep i samochody
Chciał zaparkować. Zniszczył sklep i samochody
Do nietypowego wypadku doszło w Żarach (województwo lubuskie). 23-latek tak nieudolnie próbował zaparkować, że uszkodził sklepową witrynę i dwa samochody. Mężczyzna był trzeźwy. źródło informacji: FAKT Author:
View On WordPress
Studio Yayo umieściło okrutny żart o Holocauście Studio Yayo nie przestaje nieudolnie „yaycować". Chociaż w grudniu ub.r. program Ryszarda Makowskiego i Pawła Dłużewskiego zniknął z ramówki TVP, to satyrycy wcale nie złożyli broni.
Lato...
Blade lice… okryte wodospadem, kruczych włosów.
Malutkie jeziora,
Chabrowe wody…
Śliczne jej oczy wśród, Policzków nie z tej ziemi.
Anioł mój, Ideał stąpający po gruncie mych marzeń
. Bez z słów, a i z nimi…
Nie sposób opisać, Piękno tej małej osoby.
A Śmierć się zowie...
Co jest majestatem świata.
To właśnie ideał mój….
Rozkwitł w dzień mego lata.
Ludzie...
Wczoraj goni jutro,
W przestrachu zatracenia.
Gna niczym wiatr,
Bezpański,
Wolny, lecz ukryty.
Boimy się tego czego nie potrafimy dostrzec.
Przerasta bas potęgą świata.
Czas przeinacza nasza potęgę w słabość.
Jesteśmy nicością,
Wolność…
Piękne słowo,
Kaleczone naszymi ustami.
Zatopieni w jutrze,
Klniemy na świat..
Gonimy za ulotnym kawałkiem papieru.
Priorytety zostawiamy wczoraj.
Krzyczymy cicho na własne osoby,
Poświęcamy świętość,
By pokonać wroga.
Szukamy świętości…
W świecie: Krwi, Bólu, Cierpienia,
I wciąż dążymy do pieniądza.
Chciwość ludzka się nie zmienia...
Garbate ABC-adło.
Anarchia strugą krwi płacze
Błądzi Życie w lesie trupów
Cenne chwile spędzane z umysłów, płyną wraz z duszą
Defraudacja prywatnego sacrum
Ekstrawaganckie normy biegają wśród płaczu
Filharmonia gra kośćmi ubitych
Gnije miłość, zakopana w ziemi
Harficznie upada świat byłej zieleni
Ironia grzechu upadła z cicha
Jesień nastała na polu pychy ludzi tutejszych
Kłamie czas, patrząc na wojenne rany
Lament wszechświata opływa Ziemię
Momentalnie niknie świat stuleci
Nic nie zmieni rzeczywistości
Ona już… tylko…
Upadła…
Patrzy horyzont, orlim wzrokiem
Rozwinął się tylko kwiat jeden pokoju
Skinął płatkami na wierny mu lud
Trwa zimna wojna świata, gdy serce jego tak ciepłe
Ósemka wiernych,
Wzniosła sztandary
Yhhhh…
Zostały im tylko rany
Just "hanging around"
Dziś chcę nie być.
Zniknąć, bez powrotu.
Uciec od wszystkiego.
Spojrzeć na siebie, gdzieś…
Rzucić okiem….
Prosto w twarz mojego wisielca.