Zapomnieć - nie ma mowy
Być razem - nie ma mowy
Wyrzucić - nie da rady
Bo...
W sercu Ciebie mam

#dc#dc comics#batman#dick grayson#bruce wayne#tim drake#dc fanart#batfam#batfamily




seen from China
seen from United Kingdom
seen from Türkiye
seen from Australia
seen from Austria

seen from Netherlands
seen from Netherlands

seen from Indonesia
seen from Chile
seen from Austria
seen from China
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from India

seen from Russia
seen from Canada

seen from Indonesia
seen from Mexico

seen from United States
seen from China
Zapomnieć - nie ma mowy
Być razem - nie ma mowy
Wyrzucić - nie da rady
Bo...
W sercu Ciebie mam
Bóle parte, czyli dlaczego nie wrócę na fejsa.
Żyję już cztery dni bez gównoburzy. Karmię się światłem, powietrzem, przeżyciami i można by powiedzieć, że jest prawie jak na urlopie.
Motyw był prosty. Żyjemy w czasach, w których każdy jest przekonany o swojej wyjątkowości, oryginalności swojego zdania, specjalnego rodzaju pasji do życia i nawet ostatni promyk nadziei- generacja X dąży do bycia kutasiarską generacją Y. Można by w sumie powiedzieć, że każdy jest specjalistą od wszystkiego. Gościu z aparatem nazywa się fotografem, laska, która mieszka piętro wyżej i pieje wersje karaoke szlagierów Brajana Adamsa “właśnie kończy tizer swojego nowego albumu”, kolega z pracy jest teraz podróżnikiem, bo załapał się na Last Minute w Hurgadzie, Ten jest KODowcem, ta jest lewakiem, tamten prawakiem, a oni są vege. Wszystkich łączy jedno- sami liżą swoje jaja. Ich sposób na życie jest wyjątkowy, jedyny, ba- jedyny racjonalny, Ty co najwyżej chuja się znasz, oni już o aborcji i episkopacie spekulowali będąc w łonie matki. Przyszli na świat z wykształconym poglądem na każdy temat, a jeśli przypadkiem zapytasz ich o coś, o czym nigdy nie prowadzili wewnętrznego monologu, filozoficznych dysput samego ze sobą, to wiedz, że te 20 sekund ciszy zabrało im określenie swojego zdania. Wszyscy oni niebezpiecznie przypominają mi Krystynę Pawłowicz. Mówią, żeby mówić, a ja tymczasem kocham ciszę.
Osiem miesięcy zmian, dystansu, zwolnienia tempa zajęło mi zrozumienie, że jedyne co w życiu muszę, to oddychać. Cała reszta jest już opcjonalna.
Nie wstaję do pracy. Jednak rozczaruję was- nie żyję z pasji, raczej z umiejętności, które są na tyle dobre, że same się sprzedają. Nie mylę chciwości z potrzebami, ale minimalizm jest mi obcy, nie mam supermocy, nie gardzę ludźmi, po prostu wolę ich unikać jeśli przebywanie z nimi wpływa na mnie destrukcyjnie, nie mam określonego stylu, nie znam się na trendach muzyce, nie znam na pamięć wszystkich filmów Tarantino i nie uczestniczę w życiu kulturalnym. Moja lokalna społeczność ogranicza się do kilku drugoplanowych postaci i dwóch głównych bohaterów, jednego widzę i czuję, drugi “przemocą” daje znać, że lada moment też go zobaczę.
Zanim zarzucicie mi przynależność do normalsów to z przykrością stwierdzę, że nie zobaczycie mnie w birkenstockach.
"Ty jesteś tam, a ja tu, w dwóch światach, wszystko OK.
Wiem, kochasz mnie, nic, tylko kiedyś znowu spotkać się na dobre i na złe.
Spróbować jeszcze raz..."
Nie dla mnie ten wszechobecny nastrój Marzeniom mówić nie, gdy serce tak się rwie
Normalsi - Nie ta historia
Kazdy choc raz powinien wysluchac tej piosenki i uwaznie wysluchac slow tej piosenki, poniewaz ta rozpacz jest naprawde smutna.