Papeteria - kalendarz na 2013 rok /part 1/
Kocham poligrafię. To co można wydrukować na papierze i to jak można przedstawić w tak różnorodnych wersjach i za pomocą wielu niesamowitych technik drukarskich jest dla mnie po prostu fascynujące~! Dlatego uwielbiam posiadać różne plakaty, notatniki, kalendarze, papeterie, kartki pocztowe itp. duperele, które muszę z bardzo dużą rozwagą zakupywać/zdobywać, gdyż potem zbiera mi się tego za dużo i okazuje się, że jest za ładne, żeby w tym bazgrać i leży na boku, żeby tylko cieszyć oko, ale nie zostaje spełnione w swojej roli...
Wiem, że dopiero październik (ale zaznaczam, że się już się powoli kończy i nadchodzi listopad), ale ja potrzebuję właśnie tyle czasu, żeby wybrać sobie idealny kalendarz na nadchodzący 2013 rok. I tu przedstawię pewne propozycje :)
Tradycyjnie, jako wielka miłośniczka kotów, mam do wyboru oczywiście kalendarz z kotami. Tu z pomocą w spełnieniu moich oczekiwań i marzeń przychodzi koreańska firma Jetoy, która jest producentem różnych gadżetów, w których wykorzystują swój autorski wizerunek kotów~ Zakupu ciężko dokonać przez ich własną stronę, gdyż jest cała po koreańsku, ale liczę, że w każdej chwili są gotowi to zmienić. Na szczęście są te kalendarze w sprzedaży przez portal E-bay.
Tak tak, wiem wiem, infantylne, ale niestety mam do takich rzeczy słabość (podpowiem, że jestem już osobą dojrzałą, pracującą, z kredytem mieszkaniowym na głowie...) i nie potrafię się czemuś takiemu oprzeć.
Tak naprawdę nie dla grafik szaleję za ich produktami, ale ze względu na format kalendarza, gdyż jest bez terminowy. Czyli są puste przestrzenie do wpisania samodzielnie terminów, czyli jeśli jest miesiąc, w którym wyjątkowo wiem, że nie będzie mi o czym pisać, to po prostu można odpuścić jeden miesiąc, tydzień i nie marnuje się papier. W moim przypadku sprawdza się to znakomicie i jestem wielką wielbicielką tego typu kalendarza.
=========================================================
Kolejną propozycją jest już skromniejszy w swym wydaniu kalendarz, do zakupienia przez australijską stronę internetową NoteMaker., tym razem kalendarz japońskiego designu - Delfonics. Prosty i banalny w swojej formie, z dużą ilością przestrzeni na notatki, rysunki i własne wklejki (uwielbiam wklejać różne rzeczy do kalendarzy).
Na początek tylko dwie propozycje, a jest ich więcej, ale to już w kolejnych postach :)