Zdrowy związek powinien opierać się na wzajemnych korzyściach i wkładzie obu stron. Jeśli jedna osoba nie wnosi nic wartościowego do relacji, naturalne jest, że druga zaczyna się zastanawiać, po co w ogóle taki związek utrzymywać.
Narracja, w której tylko kobieta ma czerpać korzyści, a mężczyzna ma być jedynie dostarczycielem zasobów, jest rzeczywiście problematyczna. Jednak dobrze gdy kobieta inspiruje, wnosi coś pozytywnego do Twojego życia. Jeśli tak nie jest, to pytanie, po co taki związek, jest jak najbardziej zasadne.
Finalnie warto znaleźć partnerkę, z którą oboje dajecie sobie coś wartościowego, a nie tylko jednostronnie.
Aktualnie forsuje się narracje silnych niezależnych i że kobieta nic, nie musi, skoro ona nic nie musi ja jako facet też nie muszę dbać o jej bezpieczeństwo, martwić się o nią wspierać ją, to nie ma kompletnie żadnego logicznego sensu.
Więc wracaj i forsuj narracje że nic nie musisz, i siedź kurwa sama, a nie dbaj o kogoś kto również chce dbać i dba o ciebie.. ewentualnie kolejny raz leć w fajny związek za rok widzimy sie w tym samym miejscu i znowu będziesz ryczeć zwiększy sie tylko liczba partnerów..
















