Zbyt często czekamy na coś wielkiego, żeby poczuć, że jest dobrze. A „dobrze” rzadko przychodzi w formie fajerwerków. Częściej jest ciche, niepozorne i bardzo codzienne.

seen from Austria
seen from United States
seen from United States

seen from Austria
seen from Germany

seen from Türkiye
seen from Brazil
seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Kazakhstan

seen from United States

seen from United States
seen from China

seen from Canada
seen from Vietnam
seen from Canada
seen from France
seen from United Kingdom
seen from Germany
Zbyt często czekamy na coś wielkiego, żeby poczuć, że jest dobrze. A „dobrze” rzadko przychodzi w formie fajerwerków. Częściej jest ciche, niepozorne i bardzo codzienne.
26-04-2026
Chcę chemiczny balans, a ciągle coś
Coś mi nie pozwala, robi los na złość
Quebonafide - Chemiczny Balans (ft. maszaitsme)
Zdrowy związek powinien opierać się na wzajemnych korzyściach i wkładzie obu stron. Jeśli jedna osoba nie wnosi nic wartościowego do relacji, naturalne jest, że druga zaczyna się zastanawiać, po co w ogóle taki związek utrzymywać.
Narracja, w której tylko kobieta ma czerpać korzyści, a mężczyzna ma być jedynie dostarczycielem zasobów, jest rzeczywiście problematyczna. Jednak dobrze gdy kobieta inspiruje, wnosi coś pozytywnego do Twojego życia. Jeśli tak nie jest, to pytanie, po co taki związek, jest jak najbardziej zasadne.
Finalnie warto znaleźć partnerkę, z którą oboje dajecie sobie coś wartościowego, a nie tylko jednostronnie.
Aktualnie forsuje się narracje silnych niezależnych i że kobieta nic, nie musi, skoro ona nic nie musi ja jako facet też nie muszę dbać o jej bezpieczeństwo, martwić się o nią wspierać ją, to nie ma kompletnie żadnego logicznego sensu.
Więc wracaj i forsuj narracje że nic nie musisz, i siedź kurwa sama, a nie dbaj o kogoś kto również chce dbać i dba o ciebie.. ewentualnie kolejny raz leć w fajny związek za rok widzimy sie w tym samym miejscu i znowu będziesz ryczeć zwiększy sie tylko liczba partnerów..
Byłam wczoraj na ostatnim rollerku przed czwartkowym Kobido Body 😍, więc kolejny zapewne dopiero za jakieś 1,5 tyg.
Mimo kiepskiej nocy (dużo osób podobno źle spało, a nie było żadnej pełni) ogarnęłam dom i spotkałam się z kumpelą, z którą nie widziałam się chyba z miesiąc.
I znów uświadomiłam sobie jak dobrze z kimś pogadać, polecam. ❤️
Udało mi się chyba dzięki w ostatnie dni zmienić nieco podejście do tych naprawdę ważnych spraw. Myślę, że na dużo bardziej pozytywne. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie chwilowe.
Najważniejsze jest podejście.
"Żyjemy w ciasnocie, wchodzimy sobie w drogę i potykamy się o siebie, tracąc tym samym, mam wrażenie, po trosze wzajemny szacunek. Rzadsze spotkania z pewnością zaspokoiłyby naszą potrzebę utrzymywania ważnych i serdecznych kontaktów." – Henry David Thoreau "Walden, czyli życie w lesie"
Good to see London opening up again. Greetings from the West End!