Szczerze? To pierdolę już te nici pajęcze
One pękły na wieki jak spadałem jeszcze
Krzyczałem may day zanim uderzyłem głową w glebę i potłukłem wszystkie marzenia o niebie nad nami
Nad głowami coś wisi jeszcze, spaść nie chce
Za tą zawiść aureole anielskie
Raczej romantyzm, którego się wyrzekłem
Romeo musi żyć, a niech spali się w piekle






















