Tańczyłem z paroma dziewczynami przypadkowymi, a potem z Tobą, i przypadkowość skończyła się, bo przecież my byliśmy tamtej nocy umówieni od lat.
Jeremi Przybora
seen from China

seen from United States

seen from Japan
seen from Italy
seen from China
seen from United States

seen from Kazakhstan
seen from Germany

seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from Netherlands
seen from Germany
seen from United States
seen from Yemen
seen from Belgium
seen from China
seen from United States
Tańczyłem z paroma dziewczynami przypadkowymi, a potem z Tobą, i przypadkowość skończyła się, bo przecież my byliśmy tamtej nocy umówieni od lat.
Jeremi Przybora
Blednie mi ten Paryż przez Ciebie i nie może jakoś pochłonąć, bo ma tę straszliwą wadę, że nie przyjechałaś tu ze mną.
Agnieszka Osiecka, Jeremi Przybora Listy na wyczerpanym papierze
Rośnij duża, Agnieszko, i szczęśliwsza ode mnie!
Jeremi Przybora “Listy na wyczerapnym papierze” do Agnieszki Osieckiej
Boję się, że Ty wcale tego moje kochania nie czujesz, bo nie przejawia się ono w żadnej formie dbania o Ciebie. Chciałabym jednak, żebyś pamiętał, że ja o siebie też przecież nie dbam. Jestem czasem dla Ciebie nieczuła, ale ja i dla siebie jestem nieczuła. Zwłaszcza w drobiazgach. Nie zrobię Ci śniadania, ale wiesz - ja i sobie nie zrobię śniadania.
Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze
Odkąd Cię tu nie ma, przestaję trochę wierzyć, że mogłaś mi się w ogóle przytrafić, że tyle rzeczy pięknych i niezasłużonych może nagle spaść na człowieka.
Często kocha się "z przerwami". To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, "że można wytrzymać" i w ogóle myśli się mocno o czym innym
A. Osiecka
Podła! Na pasku kłamstw mnie wiodła - by nagle zepchnąć w otchłań, w bezsenną noc bez dna. Zgubna! Niewierna, choć nieślubna, fałszywa, samolubna, podstępna, pusta, zła! Żeby tak jeszcze mów na jej ślad natrafić! Żeby tak jeszcze móc spotkać ją i stłuc! Słodka! Rozumna, śliczna, wiotka, kwiatuszek mój, stokrotka niepowtarzalna ma! Cudna! ponętna, choć nietrudna, namiętna i nienudna jak hazardowa gra. Śliczna! Wiosenna, feeryczna, płomienna, dynamiczna jak elektryczna skra! Gdyby los chciał mi dać jeszcze raz tę szansę - móc w ramiona ją brać, tulić, mieć i łkać. Wredna! Trucizna - żmija jedna! Ach, podniósłbym cię ze dna,
Jeremi Przybora - Podła