Uczucia biorą się z serca i rozumu.
Bywa tak, że serce rządzi rozumem lub to rozum rządzi sercem.
Ludzie wrażliwi, kreatywni łączą w sobie serce i rozum.
- Semi
seen from Malaysia
seen from China
seen from China
seen from Switzerland
seen from Singapore

seen from Türkiye

seen from Germany

seen from China
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Morocco

seen from India
seen from Türkiye
seen from Australia
seen from Australia
seen from France
seen from Singapore

seen from Germany
seen from Germany

seen from Italy
Uczucia biorą się z serca i rozumu.
Bywa tak, że serce rządzi rozumem lub to rozum rządzi sercem.
Ludzie wrażliwi, kreatywni łączą w sobie serce i rozum.
- Semi
My funny hehe AU
Yep its me, Zubin&Andrew.fanpage from tiktok
Nowy podział
Związek podzielę na strefy. Zdecydowanie, minimum na dwie: 1. Partnerstwo - mózg 2. Seks - ciało
Ten pierwszy dotyczy wyłącznie rodziny, relacji miedzy nami, tego co się dzieje w związku oraz w otoczeniu, chodzi o emocje i uczucia, o te całe skomplikowane wytwory mózgu.
Ten drugi tyczy się wyłącznie seksu i nie ma prawa mieć nic wspólnego z tym pierwszym. Seks minimum raz dziennie choćby w związku się nie układało najlepiej, choćby nie wiem, o ile nie jest to niesamowicie poważne, to nie należy zapominać o potrzebach ciała. Najważniejsze to zdrowo oddzielić te dwie strefy. Ciało to ciało, człowiek to zwierze i jak każde z nich tak i człowiek ma swoje potrzeby cielesne, brak zaspakajania ich bo (…) prowadzi również do frustracji.
Stop frustracji w życiu.
Poza tym wiem, że łączenie obu stref kompletnie nie działa.
Dla spostrzegawczych. A gdzie serce? Sercem powinno się kierować przy wyborze, ale nie wiem. Jeszcze nie określiłam jego miejsca. I tu i tu potrafi sporo zepsuć, i tu i tu potrafi dużo dać pozytywnego… Czy naprawdę trzeba sztywno określić jego miejsce? Może niech każdy się kieruje swoimi priorytetami, bo to jedynie opisane moje “minimum dwie” podstawowe strefy, a można ich dużo więcej znaleźć.
Serce atakuje, byczys ;_;
Dzieńdobry. Kultura nakazuje się przywitać i przedstawić tak więc… I oto jestem Serce - powiew szaleństwa obecny ! xd Wyprzedzona przez moją kochaną przyjaciółkę - Rozum (cholercia, a chciałam być taka feszyn i fejm i zacząć tego bloga :c), ale jednak i ja się w końcu ujawniłam. Wypadałoby na początek coś tam skrobnąć o sobie… Jestem Serce, mam 16 lat a w głowie pstro. Kpię sobie z życia tak jak ono ze mnie. Lubię czekoladę i cycki. Boję się psów i nie znoszę nudy. To tak w skrócie. Jestem pewna że reszty dowiecie się w późniejszych postach. I chwalcie ten dzień bo gdyby nie dzisiejszy sercowaty nastrój Rozumu to pewnie blog by nie powstał. Dobranoc. Przytulasy ode mnie dla Was wszystkich <3 :3 ~ Serce
Odzywa się głos rozsądku.
To ciekawe jak długo już ślęczę nad klawiaturą i dokładnie analizuję każdą napisaną literkę, nie mówiąc już o tym, że jakaś szczególna więź zrodziła się między mną a klawiszem "Backspace". A gdzie się podziało to zawrotne tempo pisania, które ujawnia się przy każdym szkolnym wypracowaniu i teście, byleby tylko nie uronić żadnej ważnej myśli? Czyżby moje szare komórki też miały wakacje? Jeśli tak, to ich urlop kończy się pół miesiąca wcześniej. Wybaczcie moje drogie, potraktujcie to jako przyjemny trening przed czekającym Was we wrześniu natłokiem zajęć.
Pomysł na bloga był nagły, niespodziewany i zupełnie spontaniczny. Te trzy przymiotniki przyprawiają o ból głowy każdy porządny Rozum- wiadomo, co nagle, to po diable. Jednak emocje wzięły górę (a może część tkanki mózgowej spłynęła uszami podczas ostatnich afrykańskich upałów?) i oto jest pierwszy post na naszym blogu. A skoro już Rozum coś zaczął, to nie ma przeproś- spodziewajcie się, że głos rozsądku jeszcze się odezwie.
Rozum