Sachiko Kawanabe: Sononite (review)
The starting point for the Sononite book was Kawanabe’s fascination with an apple orchard she visited regularly ever since she had discovered it. Two years after finding the place, Kawanabe’s grandmother dies, and the artist has a four-year-old daughter. She is looking at her child while holding the urn with her grandmother’s ashes. When confronted with such situations, you can hardly escape reflections about birth and passing. Usually, it is extremely difficult to tell a story about passing and death without indulging in sentimentalism. But Sachiko Kawanabe manages to avoid the pitfall. Her story consists of simple pictures showing the orchard, and nothing beyond that. The sensual landscapes and still lifes depict the entire lifecycle of the fruit trees – beginning in winter, and ending in summer.
The color, square compositions are pared-down in form terms, with light and focus on the photographed motifs being of preeminent importance. The photographer skillfully picks out from reality such details as flower buds, a dead bird sticking out from snow or a rotten fruit lying among frosted leaves. Sachiko’s pictures are far from banal, but instead have an air of lightness and tenderness. I can also sense in them the approach to dying present in some eastern cultures. The Western civilization dramatizes or escapes death. In the region where Zen Philosophy was born, people seem to be more reconciled with death, perceive it as a natural element of reality, just as changing seasons of the year.
Somebody could say that there is nothing revealing in Sononite and they would be probably right. The story is simple, but not simplistic, which certainly makes a difference. Its power is in the deep understanding of nature, or even total submergence in it. One could ask how you can tell about ultimate things by showing a couple of trees. I don’t know how, but Sachiko Kawanabe does succeed in doing this by using very simple means.
Rating: Very Good (5/6)
Sachiko Kawanabe: Sononite, hardcover, 16 x 24 cm, 64 pages, Omoplata 2015
///
Punktem wyjścia do powstania książki „Sononite” był zachwyt nad sadem jabłkowym, który Sachiko Kawanabe odwiedzała regularnie, od czasu kiedy go odkryła. Dwa lata później umiera jej babcia, autorka jest wtedy matką czteroletnia córki. Patrzy na córkę trzymającą w dłoniach prochy swojej prababci. Trudno w takiej sytuacji uciec od myśli o rodzącym się i odchodzącym życiu. O przemijaniu i śmierci niezwykle trudno jest opowiadać bez popadania w sentymentalizm. Sachiko Kawanabe nie wpada jednak w tą pułapkę. Jej historia oparta jest na prostych zdjęciach przedstawiających sad, tylko i wyłącznie sad. W zmysłowych zdjęciach krajobrazowych i martwych naturach obserwujemy cały cykl dojrzewania drzew owocowych, począwszy od zimy, na jesieni kończąc.
Kolorowe, kwadratowe kompozycje są oszczędne w formie. Kluczową rolę odgrywa w nich światło oraz skupienie na fotografowanych motywach. Fotografka umiejętnie wyławia z rzeczywistości takie detale jak pąki kwiatów, martwego ptaka wystającego spod śniegu czy nadpsuty owoc leżący pośród oszronionych liści. Zdjęcia Sachiko nie mają w sobie nic z banału, charakteryzuje je za to lekkość i delikatność. Czuję w nich też specyficzne podejście do tematu umierania obecne w kulturach wschodnich. W cywilizacji zachodniej śmierć dramatyzujemy albo uciekamy od niej. W rejonie, w którym zrodziła się filozofia zen - ludzie wydają się być bardziej pogodzeni ze śmiercią, odbierają ją jako naturalny element rzeczywistości, tak jak zmianę pór roku.
Ktoś mógłby powiedzieć, że w „Sononite” nie ma nic odkrywczego i miałby rację. To jest prosta historia, ale nie prostacka, a to olbrzymia różnica. Jest w niej siła wynikająca z głębokiego zrozumienia przyrody, a właściwie zatopienia się w niej. Ktoś inny zapytałby jak można opowiedzieć o sprawach ostatecznych pokazując kilka drzew? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale wiem, że Sachiko Kawanabe udało się to osiągnąć za pomocą bardzo prostych środków.
Ocena: Bardzo Dobra (5/6)
Sachiko Kawanabe: Sononite, twarda oprawa, 16 x 24 cm, 64 stron, Omoplata 2015






