"Dobra kobieto! Wyobraź sobie, że "M jak miłość" pokazują w TV raz na 4 lata, przez miesiąc, nawet po 6 godzin dziennie. Teraz zaempatyzuj i daj spokój chłopu. Wyszedł, wróci po 11 lipca. Dobra, skoro stereotypy mamy oblatane, przejdźmy do rzeczy. Ranking oficjalnych piosenek imprez mistrzowskich w piłce kopanej z XXI wieku."
Tak zacząłem jedną z moich ulubionych własnych notek, leciała na BJJMie w czerwcu 2010. Uzupełniłem z okazji Euro2012 to pomyślałem, że zalinkuję. Trochę fajnej, trochę koszmarnej muzyki. Polsko-ukraińska Oceana znalazła się na miejscu...
"Hymny futbolowe" to druga wspominka ze staroci bloga. Na pierwszą naprowadził mnie Pan Radek linkując Macieja Żurawskiego, co tłumaczy terminologię futbolu. Robi to marnie. Jak sobie porównam jego wyjaśnienie spalonego z moim, to Żurawski odpada. Na pocieszenie niech mu zostanie, że on lepiej grał w piłkę.
Poza tym ja, owszem, mam zamiar oglądać mecze, napawając się idealistycznie zwycięstwami Polski (in spe), a złośliwie marnowaniem funduszy na samcze igrzyska zamiast ratowania żłobków.