Prawie dostałam zawału w ten weekend majowy
Ostatniego kwietnia, w niedzielę, były przyszłej teściowej urodziny. Kamil jak to prawdziwy facet, poczekał z kupnem prezentu do ostatniego momentu. Pojechałam z nim do sklepu i pyta się mnie co kupujemy i czy się dołożę do prezentu. No dobrze, dołożę się, co mi szkodzi, nie będę skąpa. A ten stanął przy sokowirówce za 160 zeta O.O przez chwile stałam załamana ale Kamil powiedział, że wystarczy jak się dołożę 50 zeta, chociaż na początku była mowa o połowie kwoty sprzętu.
Może to nie doprowadziło do zawału ale dziwnie się poczułam. Mianowice, w niedziele pomagałam robić teściowej obiad z okazji urodzin. Niby nic, na początku kręciłyśmy się we dwie po kuchni, trochę Kamil pomógł a później przyszedł brat Kamila z żoną i dziećmi oraz siostra z chłopakiem. Tylko, że oni nie pomagali, siedli przy stole i się przyglądali. Hmm wiem, że nocuję u Kamila i często u niego bywam. Jego rodzice mnie polubili, albo przynajmniej nie dają odczuć, że mnie nie lubią. Spotykam się z nim czwarty miesiąc i pomagam teściowej a reszta siedzi jak zaczarowana. Synowa Klaudia i siostra Sylwia siedziały i rozmawiały. Ok, widocznie jestem już traktowana jako członek rodziny i mam obowiązki domowe. Dodam, że siostra jak i brat Kamila mieszkają na tym samym podwórku i codziennie u nich bywają. Serio, czułam się dziwnie...
Kamil spytał się kiedy powinnam dostać okresu. Powinnam dostać w tą niedzielę, tak też mu odpowiedziałam. A co on mi na to odpowiedział? “Mam dziwne wrażenie, że tego okresu nie będzie” O kurwa.... To nie jest śmieszne, to on dbał o zabezpieczenie, wiem, że też powinnam, miałam zamiar w tym tygodniu umówić się do ginekologa. Kurwa, będę wyczekiwać tego okresu z utęsknieniem. Teraz będę musiała się umówić do lekarza. Już nie będę się bała, że po pigułkach przytyję, wolę zacząć dbać o swoją kondycję choć ciężko mi z tym idzie niż zajść w ciążę i być na utrzymaniu Kamila, bo wiem, że nie ma lekko. Ehh będę liczyć każdą sekundę do niedzieli, do dostania okresu.