o kurjwea moj brzuch

seen from Yemen
seen from United States

seen from Bosnia & Herzegovina

seen from United States
seen from Philippines
seen from China
seen from United States
seen from China
seen from China
seen from Hong Kong SAR China
seen from Kazakhstan
seen from United States

seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
o kurjwea moj brzuch
Wyszłam z obiadu w stylu wręcz teatralnym. Znowu kurwa cebula, której mi nie wolno. Po wczorajszym obiedzie (gulasz z cebulą) się pochorowałam i na kolację nie przyszłam, dziś na obiad: w zupie cebula + por. Nie zjadłam. Danie drugie: mięso w sosie z cebulą oraz kartofle z koperkiem. Mogłam z drugiego zjeść tylko marchewkę. Chuj, wyszłam. Akurat zaczął mi się Red dej, to by tłumaczyło moje wkurwienie.
Poszłam do Walkirii. I dobrze. Zamówiłam grzane wino i frytki z majonezem. I jeszcze raz grzane wino. Muszę wyluzować bo oszaleję.
W każdym razie polecam. Zwłaszcza grzańca miodowego ;D
14 maja 2023, Niedziela
Zjedzone: 590 kcal
Spalone: 140 kcal
Bilans: 450 kcal
Przespane: 8 h
Dzisiaj był nawet spoko dzień. Usiadłam do WOSu, ale moja kncentracja nie jest taka, jak bym chciała. Przez cały dzień zrobiłam 22 z 32 zadań. Masakra. 10 mg to jednak za mało, ale jestem w fazie testowania leku i dopiero od przyszłego tygodnia mogę zwiększyć dawkę x2. Jak to nie pomoże, wizytę kontrolną mam w czerwcu, więc trochę poczekam. Apetyt serio poszedł się pieprzyć w krzaki. Dosłownie cały czas czuję, że coś mam w żołądku. Wczoraj nie mogłam przez to zasnąć, bo nie jestem przyzwyczajona do zasypiania z pełnym brzuchem. A od ostatniego posiłku minęło wtedy siedem godzin. Teraz jadłam prawie pięć godzin temu, a czuję się jakbym dopiero co wstała od stołu. No nic, zobaczymy co będzie. Przynajmniej rozwiąże się problem jedzenia w szkole. To znaczy. Nie lubię jeść przy ludziach, bo mnie to po prostu krępuje (łatwiej jest z płynnymi produktami, jakiś jogurt pitny lub mus owocowy, no i mam problemy z przełykiem, przez które mam trudności z jedzeniem "stałego" jedzenia, szczególnie suchego, ale to inna historia). Mam taką cichą nadzieję, że nie będzie musiała już jeść w szkole W OGÓLE i będę mogła tylko pić. Zwykle muszę się nagimnastykować żeby mi nie burczało w brzuchu bo jedzenie, a nawet samo gryzienie i przełykanie jest dla mnie tak wykańczające psychicznie i fizycznie, że w szkole decyduję się na to tylko raz dziennie. Nie wiem czy wszyscy tak mają, mam nadzieję, że nie jestem w tym osamotniona.
Zła wiadomość: dostałam okres. Wczorajszy mięsny ból to nie był przypadek. Na razie jest okej, raz tylko musiałam wziąć przeciwbólowe, a przeciwkrowotocznych jeszcze nie potrzebuję. Zło pewnie pierdolnie znienacka.
Strzałka czasu
Samotność to niewyobrażalny okres przytwierdzony strzałką czasu do wszelkich możliwości niemogących wydarzyć się w pojedynkę często żywiący się alkoholem do dezynfekcji niedoróbek z pradziejów one do dziś walczą o twoją atencję nieprzytomne ongi posiadanej miłości.
View On WordPress
11.08.2021
Pamiętam, gdy zaczęłam tu pisać. Miałam czyścić głowę, przelać słowa na coś, gdzieś, może otrzymać rady na pytanie, które często sobie zadaję: jak żyć? Potem pisałam codziennie lub prawie codziennie. W jakiś sposób stało się to rutyną. A potem przestałam. Nie z braku czasu, lecz z lenistwa. Nie chciało mi się, myśli kłębiły się we mnie. Coraz bardziej i bardziej czułam się nimi przytłoczona. Dziś nie był dobry dzień, choć zaczął się przyjemnie.
Biorę od 3 lat tabletki antykoncepcyjne, nie ze względu na życie seksualne ale z bólu. Zaczęłam mieć bóle, na początku co jakiś czas, później co miesiąc. Były straszne. Zabierała mnie karetka: z uczelni, z pracy, z autobusu, z ulicy... W czerwcu szłam do pracy, dostałam skurcz jajników. Bolało strasznie, obydwa jednocześnie. Zaczęły mi lecieć łzy, gdy przestało boleć, wyprostowałam się i poszłam do pracy. Miesiąc później, będąc na kolonii, miałam tak samo, tylko nie trzymało chwilę a jakieś 12 godzin. Wprawdzie ból był inny, nie skurczowy ale bolało z porównywalną siłą. Poszłam do lekarza. Zmienił tabletki. Miałam skończyć opakowania, które miałam i zacząć nowe tabletki pierwszego dnia krwawienia z odstawienia. Tylko, że... krwawienie nie przyszło. Powinno być w nocy z piątku na sobotę. Jest noc z poniedziałku na wtorek, po północy, nadal nic. Zrobiłam test, była lekka kreska tam, gdzie nie powinno jej być. Jutro zrobię ponownie test. Ale ta kreska tam była, nie powinna... Nawet jeśli jestem w ciąży to dam sobie radę.
Odwiedziłam chłopaka w pracy, nie miał radosnej miny. Czułam się, jakbym mu coś zrobiła. Powiedziałam mu odbiór jego mowy niewerbalnej i poszłam. Nie było sensu, żebym tam była. “Mogę odebrać moje rzeczy?” napisał. Przyszedł po wszystkie swoje rzeczy. Zabiera wszystko, co jego. Nie odezwał się słowem. Gdy wszystkie rzeczy były przygotowane usiadł na kanapie. Siedział. Zapytał czy cos robię, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie bardzo. Usiadłam obok. Po pewnym okresie ciszy niezbyt głośno powiedział “Potrzebuje przerwy”. Wyjaśniał, ale to nie brzmiało jak “przerwa”. Odchodząc zapytał “Mogę czasem do Ciebie pisać?” Czy to brzmi jak potrzeba przerwy? On mnie zostawił. Dzisiaj. Po tym jak zrobiłam test. Nie żeby o tym wiedział, nie miałam okazji mu powiedzieć. Jego rodziców posądzę o alimenty, bo on nic nie ma.
3 lata. 3 lata temu byłam w Grecji. 3 lata temu poznałam Bena, który był moim przyjacielem. Od 3 lat nie potrafię zapomnieć uczuć do jego osoby. Najchętniej zapytałabym jego przyjaciela o adres, gdzie teraz jest Ben i poleciała tam. Chociażby na jedną rozmowę. Porozmawiać. Oboje wiemy, że nasza historia mogła mieć inne zakończenie. Od miesięcy o nim myślę, nie potrafię przestać.
Jeśli jestem w ciąży temu dziecku nic nie zabraknie. Będzie kochane, zawsze, przez wszystkich. Przyjaciele mówią, że zawsze mogę przeprowadzić się na pomorze, tam mi pomogą, ale tu też osoby, które mi pomogą.
Nie dość, że zostałam matką, to jeszcze samotną, to jeszcze zakochana w przeszłości. Ktoś miał lepszy dzień? Dobranoc
😂 👌 😍 🌷