Rusztowanie.
Zapach sierści, Kasztanowe maszczenie;
Ośrodek jeździecki na Leśnej 7.
Jestem z dzieckiem. * Znudzona treserka, zatacza kolejny w życiu okrąg.
Kolej Mojego Malca, odtrącam Go i Sam wsiadam,
patrzę w Jej oczy. * Ta sama pogarda do świata, to samo zniechęcenie.
Po trzecim kółku proszę o chwile galopu na łące.
zgadza się. * Widzę zrozumienie w Jej oczach, wie że nie może.
Ale świadomość bezsensownej pracy, i jej mechaniczności są silniejsze.
Dla świata Człowiek Pracy, dla niej Niespodzianka. * Koń się zrywa do galopu, Strach, paraliż i zobojętnienie.
Mój syn krzyczy, Ja upadam.
Nic się nie stało. * Nic mnie nie boli. Pani Treserka straciła pracę.
Coś mnie tylko kłuje w okolicach serca.
Ale to nic. Jutro praca.
Wiersz nadesłał Czytelnik Gość Specjalny Wschodzący Poeta, Który Spalając Się Nadaje Blasku Epoce, W Której Żyje - Jarek.










