It's Throwback Thursday time. Back in 2011 I drew this one here.

seen from India

seen from Poland

seen from Argentina
seen from Puerto Rico
seen from Panama
seen from United States
seen from China
seen from India
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from Argentina

seen from Hong Kong SAR China

seen from Russia
seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States
seen from Canada
seen from Malaysia

seen from Russia
It's Throwback Thursday time. Back in 2011 I drew this one here.
Sztuka bez tytułu, reż. Agnieszka Glińska
Sztuka bez tytułu, debiutancki dramat Antoniego Czechowa, jest dziś jednym z jego najczęściej wystawianych w Polsce dramatów.
Swój przekład Andrzej Tarn zatytułował imieniem głównego bohatera – Płatonow – i pod takim tytułem sztuka najczęściej wystawiana jest w Polsce. Dramat opowiada historię młodego nauczyciela, a zarazem donżuana, który buntuje się przeciwko światu i wplątuje w kolejne romanse.
W swoim dziele młody Czechow zawarł zapowiedzi wielu wątków, które będą się pojawiać w jego późniejszych sztukach.
do obejrzenia w NINATECE -> http://ninateka.pl/film/edu-sztuka-bez-tytulu-cz-1-antoni-czechow
Polish Word of the Day: szyć
Pronunciation: SHITCH,
Translation: sew, stitch, sewing
"Sztos 2" (reżysera brak). Niemożliwe staje się możliwe!
Ta produkcja od początku uosabiała słowo "blamaż". Bo jak inaczej nazwać film, który promuje się plakatem ściągniętym piksel w piksel z innego tytułu?!? Zamiast próbować opisać ten byt własnymi słowami, pozwalam przemówić ekspertowi od konstruktywnego sarkazmu, Błażejowi Hrapkowiczowi. Nie wierzę, że ktokolwiek ujmie absurd tego, czym jest "Sztos 2" trafniej.
"Dno coraz bardziej się obniża, a twórcom polskich komedii wciąż udaje się zapukać od spodu - wiemy to nie od dziś. Jednak Olaf Lubaszenko przebił wszystkich. Sławomir Kryński ("Pokaż, kotku, co masz w środku") grzecznie pukał; Lubaszenko wszedł z framugą. Przed państwem "Sztos 2". Sądząc po oświetleniu i kolorystyce, to film, którego akcja dzieje się w przaśnym burdelu (oto PRL według Olafa). Trzy żenujące dowcipy na krzyż powtarzane są w różnych konfiguracjach (dwóch) i sprowadzają się do tego, że według pana Olafa stado obrzydliwych alkoholików i mizoginów jest niesamowicie zabawne! Próbka dowcipu: "Kto sparzył się na kobiecie, dmucha zimne"; "Czasy kina niemego były piękne, kobiety tylko się uśmiechały, a nie odzywały". Film jest ponadto skonstruowany tak źle i nieudolnie, że zapomnijcie państwo o rytmie, konsekwencji, komediowym timingu, przemyślanej inscenizacji - Lubaszenko nie potrafi nawet dobrze podać dialogu, a próbuje udawać Guya Ritchiego.
Dawno nie widziałem tak wstrętnego, ohydnego, okropnego RZYGU."
Tym, którzy mają jeszcze jakieś wątpliwości (wiem, to niemożliwe, ale niezbadane sa wyroki..) polecam krótką wizualną lekturę wybornego klipu promocyjnego firmy Cigger z sir Lubaszenką (film promocyjny firmy, www.cigger.pl). Teraz zrozumcie: to taki alternatywny trailer "Sztosu 2".
Macie już drgawki, wysypki i egzemy a w Waszej glowie obrzydzenie i konsternacja grają w berka? Pomyślcie co czeka biednego, niczego nieświadomego Hugh Granta, Maggie Smith i Julie Walters... Myśleliśmy, że bezdomni robotnicy popsuli nam opinię w UK? Po przejściu Lubaszenki nikt już o nich nie będzie pamiętał.
"Sztos 2" reklamuje się hasłem "nie spoczną, póki nie dojdą". Niech nie dochodza, niech spoczną. W pokoju.