Shu Pei von Bojana Tatarska für Glass Autumn 2012
Shu Pei von Bojana Tatarska für Glass Autumn 2012
Source by belindabaardsen
Shu Pei von Bojana Tatarska für Glass Autumn 2012 was originally published on Augen Make Up
seen from Macao SAR China

seen from Maldives

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from Netherlands
seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from China
seen from United Kingdom
seen from China
seen from United Kingdom
seen from Netherlands

seen from United States
seen from Italy
Shu Pei von Bojana Tatarska für Glass Autumn 2012
Shu Pei von Bojana Tatarska für Glass Autumn 2012
Source by belindabaardsen
Shu Pei von Bojana Tatarska für Glass Autumn 2012 was originally published on Augen Make Up
Gumene hranolky a grilovany encian nikdy neboli zle. Trosku lacnej tatarky a brusnice skreslia chut a doplnia energeticku hodnotu o 140%. Urcite odporucam vyskusat v kazdej drahej restike. 8/10. Nedogrcal som sa. Bolo to Ok.
“Mad Max” w Szczerotoku
Dziś u Tomka Raczka na falach Tok FM wraz z Kamilem Śmiałkowskimi Sebastianem Smolińskim dyskutowaliśmy o “Mad Max. Droga gniewu”. To znaczy, rozmawialiśmy, bo kłócić nie ma się o co, film jest fantastyczny. Chyba wytłumaczyliśmy, dlaczego. Posłuchajcie
O festiwalu w Cannes dziś u Weroniki Wawrzkowicz w “Śniadaniu do łóżka”... i cz. 3, ostatnia.
Xavier Dolan i powrót Mamy
"["Mama" to film] który oddziałuje jednocześnie na wszystkie emocje i zostaje z widzem długo po seansie, jak uporczywa, ale rozkoszna w swojej słodyczy myśl. Kiedy wyszłam z kina było już wpół do pierwszej. W uszy włożyłam słuchawki z pierwszą płytą Lany Del Rey (jej piosenka pełni w filmie ważną rolę) i ruszyłam nabrzeżem w stronę domu. Wszystko po drodze wydawało się inne – piękniejsze, bardziej zmysłowe, rytmiczne. Przez dwadzieścia minut nocnego spaceru patrzyłam na świat oczami Dolana, byłam bohaterką jego filmu, czułam buzujące pod skórą emocje, które zostały we mnie po 134 minutach filmu. Spośród wszystkich świetnych konkursowych filmów żaden nie odcisnął tak magicznego, unikalnego śladu na mojej duszy. Czy trzeba mówić coś więcej?" - pisałam, jeszcze oszołomiona pierwszą projekcją filmu z Cannes dla Stopklatki.
Przy okazji polskiej premiery "Mamy" na łamach Onetu miałam okazję zastanowić się szerzej nad wizerunkami kobiet w kinie młodego Kanadyjczyka. Wnioski? "Jeśli coś łączy "Mamę" z [jego też poświęconym relacji matka-syn debiutem] "Zabiłem..." to tylko niezmienna świadomość, że w konfrontacji serc płonących żywym, szczerym ogniem nie ważne kto spali się pierwszy, i tak nie ma tu wygranych. (...)
Dolan niczego się nie boi. (..) To, co niektórzy krytycy uznają za bezczelność, jest tylko znakiem współczesnej, pozbawionej jakichkolwiek granic, mentalności, którą można by podsumować hasłem "sky is the limit". Jako twórca jest głodny, żarłoczny. Szczególnie w kreowaniu postaci kobiecych pociąga go nieokiełznana wolność rodem z hollywoodzkich filmów - taka, jaką zna grana przez Michelle Pfeiffer w "Powrocie Batmana" Selina Kyle, która w ułamku sekundy potrafi przeistoczyć się ze sterroryzowanej sekretarki w obleczoną w lateks dominę z uszkami. Rozmach, ambicja, i wyobraźnia pozbawiona granic – to łączy nie eksperymetującego przecież z naginaniem prawideł rzeczywistości Dolana z twórcami komiksowych adaptacji, gdzie jeden pstryk palcem pobudza spektakularną transformację. "Inspirują mnie takie role, taka wolność. [Pfeiffer] gra, jakby wszystko było możliwe, dozwolone, nic nie leżało poza jej zasięgiem. Robi, co chce, krzyczy, jest pełna emfazy i przesady, ale w tym wszystkim pokazuje nam, że taka odwaga możliwa jest też w prawdziwym życiu".
[AT]
Premiery Tygodnia odc. 29: Nie tylko Hobbity palą trawkę...
Po kilku odcinkach specjalnych powracamy do naszej stałej formuły i to w wielkim stylu - w najnowszym odcinku znajdziecie recenzje prawdopodobnie najbardziej oczekiwanej premiery tego roku czyli filmu "Hobbit: Pustkowie Smauga" w reżyserii Petera Jacksona.
Wielbiciele nieco bardziej realistycznych, świetnie zgranych dramatów powinni zwrócić uwagę na "Kamerdynera" Lee Danielsa z Forestem Whitakerem w roli głównej. Dla tych, którzy chcą wybrać się na lekki i zabawny seans, w kinach czeka przewrotna "Babcia Gandzia".
Premiery Tygodnia odc. 28: Animacje dla całej rodziny
Grudzień to zwykle miesiąc premierowej posuchy. Przez ostatnie dwa tygodnie miały swoje premiery dwa filmy, których tytułów łaskawie nie wspomnę, ale zaznaczę, że poniosły sromotną porażkę boxofficową, artystycznie nie zachwyciły i ogólnie były takimi-trochę-spadami-z-dawno-temu-i-nieprawda. Na soczyste tytuły przyjdzie nam czekac jeszcze kolejny tydzień - 26/7 wchodzi m.in. nowy "Hobbit" i "Kamerdyner" - dlatego w międzyczasie "Premiery tygodnia" skupiają się na innych, niekoniecznie premeirowych tytułach. Tym razem przedstawiamy odcinek świąteczny, przygotowany specjalnie z myślą o wielbicielach kina dla całej rodziny.
Dla wszystkich tych, którzy zechcą opuścić domowe zacisze i świętować na sali kinowej polecamy najnowsze dziecko duetu Disney i Pixar, czyli baśniową „Krainę lodu”. Naromiast widzowie, którzy wolą urządzić sobie świąteczny seans w domowej atmosferze, mają do wyboru aż trzy rewelacyjne animacje dostępne w wypożyczalni filmów na orange.pl. Świąteczny klimat podkreśli fińska produkcja "Renifer Niko ratuje brata", warto też zapoznać się z prequelem do disnejowskiego klasyka "Potwory i Spółka" czyli "Uniwersytetem potwornym" lub postawić na animowaną komedię dla dzieci i dorosłych "Minionki rozrabiają".
[AT]
OGLĄDACZ: O festiwalu w Toronto w "POZA KADREM"
Jakiś czas temu mialam przyjemność być gościem Bartka Pulcyna w jego programie "Poza Kadrem". Rozmawialiśmy o kulisach festiwalu w Toronto, czyli TIFF, który wielu postrzega jako miernik oscarowych szans - docenione tam filmy często zysują także przychylnośc Akademii. Wydaje mi się, że rozmowa w ciekawy sposob naświetla mniej oczywiste aspekty i tajniki tego niezwykle ważnego wydarzenia na filmowej mapie. Zapraszam do obejrzenia "Poza Kadrem"!
[AT]