Game of Thrones - wrażenia po epizodzie #4 Sons of Winter
Po ostatnim epizodzie wiadomo było, że na horyzoncie więcej kłopotów niż rozwiązań. Główni bohaterowie, rozprzestrzenieni w różnych częściach świata, muszą jeszcze ostrożniej podejmować dalsze decyzje, ponieważ w grę wchodzi los całego rodu Forresterów. Nadal nie wiadomo, czy North Grove istnieje, jak poradzi sobie Mira w Królewskiej Przystani i czy Asher zdoła zdobyć wojowników do walki przeciwko armii lorda Whitehill, by wyzwolić rodzinę z rąk okrutnego okupanta. Odcinek "Sons of Winter" ma odpowiedzieć przynajmniej na część z tych zagwozdek.
Akcja rozpoczyna się na Północy. Poturbowane, wyraźnie poranione w walce, ciało zepchniętego w przepaść Britta zostaje odnalezione przez strażników Muru i posądzony o zabójstwo zostaje, a jakżeby inaczej, Gared!
Biedny chłopak już wcześniej pokazał, również przed Jonem, że nienawidzi byłego żołnierza lorda Whitehill, ponieważ ten zamordował jego rodzinę. Wrony uznały za oczywiste to, że Gared pałał chęcią zemsty i to on pozbawił Britta życia. I, szczerze mówiąc, cieszę się, że tak się stało, ponieważ Britt sam się o to prosił i groził Garedowi. Z czym do ludzi? Niestety zrozumienie to nic wobec przysięgi, jaką złamał Gared, kiedy zabił "brata". O losie młodzieńca decyduje głownie Frostfinger, zapewniając innych o egzekucji zabójcy. Gared nie ma wyjścia, musi wydostać się przed świtem z celi, by uniknąć śmierci. W uwolnieniu się pomaga mu Cotter, który też planuje zwiać. Do małej grupy uciekinierów dołącza Finn, jednak na jego ucieczkę gracz może się nie zgodzić.
Tymczasem Asher staje przed obliczem Daenerys Targaryen. Drugi w kolejności syn Forresterów musi udowodnić jej spotkanie z Drogonem, nieposłusznym smokiem.
Dodatkowo na miejscu pojawia się inny smok, Viserion, którego Asher może spróbować pogładzić po pysku. Natomiast dowodem na spotkanie z Drogonem ma być ząb, jaki Asher zabrał z pieczary przed ucieczką. Posiadaczka smoków i wielkiej władzy nie jest zbyt chętna do użyczenia Forresterowi swoich wojowników, lecz po tym, jak Beskha wspomina, że pochodzi z Meereen, Deanerys dostrzega w grupie Ashera mięso armatnie do pomocy w bieżącej walce. Przyjaciółka Ashera ma wyjątkowo zły humor i wkrótce okazuje się, dlaczego tak jest. Przed laty została ona porwana i sprzedana do niewoli, a jako niewolnicę zmuszano ją do rzeczy, o jakich wolałaby zapomnieć. Mimo to Asher czuje, że powinien przystać na prośbę Daenerys, jeśli ma otrzymać pomoc. Ich zadanie polega na "oczyszczeniu" drogi dla Drugich Synów, by ci, na rozkaz królowej, znieśli bitwą niewolnictwo w Meereen. Muszą zabić strażników i powstrzymać ich przed wysłaniem sygnału alarmowego. Między alejkami pojawia się również szansa dla Beskhi na zemstę... Tylko od gracza zależy, czy Asher jej na nią pozwoli.
W Ironrath Rodrik, nadal w kiepskim stanie, trenuje z sir Roylandem. Weteran wojenny uczy młodego lorda Forrestera trików, które mogą mu się przydać w walce.
Później w lasku zjawia się Elaena Glenmore z Arthurem, swoim młodszym bratem. Dziewczyna wyjawia, że lord Whitehill usiłował namówić jej ojca, by wydał ją za Gryffa Whitehill. Ponieważ młoda kobieta nie ma zamiaru na to przystać, chce pomóc Rodrikowi w pozbyciu się okupanta. Zgoda zaowocuje zyskaniem sojuszu oraz pomocy w postaci zbrojnych ludzi rodu Glenmore. Do odwetu szybko nadarza się okazja. W zamku Gryff bije maestra Ortengryna, który rzekomo zaniedbał ranę jego żołnierza po ugryzieniu Talii. Wściekły Rodrik pozwala sobie na pokaz nowej siły. Do sali wkraczają ludzie Arthura Glenmore, co oznacza, że lord Forrester może wziąć Gryffa w niewolę i odzyskać kontrolę nad Ironrath. To niestety nie koniec. Wkrótce lord Whitehill nadsyła zaproszenie do Highpoint, aby omówić szczegóły wymiany małego Ryona za Gryffa. Rodrik w tej sytuacji musi zadecydować, czy zabrać ludzi Arthura ze sobą, czy zostawić ich w Ironrath, aby w razie czego mogli obronić miejsce.
W Królewskiej Przystani Mira "bawi się” w szpiega. Od Toma, zaprzyjaźnionego służącego, dowiaduje się, że lord Whitehill wysłał do kogoś miejscowego dużą ilość złota.
Dziewczyna próbuje zdobyć cenne informacje na przyjęciu koronacyjnym Tommena. Jej przyjaciółka Sera pomaga Mirze w dostaniu się do ogrodu, w którym trwa zabawa. U boku dziewcząt szybko zjawia się lord Tarwick i po krótkiej rozmowie zaprasza Serę na wspólny spacer oznaczający zaloty. W tym czasie panna Forrester może podstawić kłodę pod nogi lorda Androsa i powiedzieć lordowi Morgrynowi o ekskluzywnej współpracy lorda Whitehill z lordem Androsem. Rolę Morgryna w handlu najwyższym dobrem Ironrath - ironwood - przejął Lyman Lannister. Później lord Tarwick wypytuje Mirę o pochodzenie Sery. Dziewczyna może poręczyć za szlachecką krew przyjaciółki lub wyznać, że jest ona z nieprawego łoża i wcale nie nosi nazwiska Durwell. Bez względu na odpowiedź mężczyzna zdradzi Mirze coś, co pomoże jej dotrzeć do Lymana Lannistera. Od tego z kolei dowie się, że złoto lorda Whitehill użyje lord Andros do opłacenia ludzi, którzy zniszczą Forresterów.
Północ. Gared, Cotter i Finn opuścili Mur i wyruszają w poszukiwaniu North Grove, jako że nie przyświeca im żaden inny cel.
Wkrótce zauważają dzikuski. Młodzi mężczyźni nie zdobywają ich zaufania, bo na sobie nadal mają ciepłe płaszcze, które przypisują im miano wron. Czy się ukryją, czy zaatakują, będą musieli walczyć z kobietami, a Cotter zostanie zraniony. Po tej nieprzyjemnej przygodzie wyruszą w dalszą podróż, nie wiedząc, że powinni byli spalić martwe ciała... Wkrótce potem odnajdują mały obóz. Gared, sądząc, że jest opuszczony, szuka czegoś do picia i wtem zjawia się młoda dziewczynka, wyraźnie przygotowana do ataku. Nagle nadbiega Cotter, który rozpoznaje w dzikusce... swoją młodszą siostrę. Sylvi, bo tak ma na imię, wita się czule z bratem, niezmiernie ucieszona, iż zdołał ją odnaleźć. Dziewczynka bardzo różni się wyglądem od Cottera, jednak Gared dowiaduje się, że przez jej nietypowo białą skórę ich matka nazywała ją Małym Księżycem. Sylvi twierdzi, że jest w stanie zaprowadzić grupę dezerterów do North Grove.
Epizod “Sons of Winter” nie należy do moich ulubionych, ale daje nikłą nadzieję na lepszą przyszłość rodu Forrester. Wiele rzeczy się powiodło, jednak nikt nie da gwarancji na to, że w ostatnich dwóch odcinkach nie posypie się wszystko. Lord Whitehill jest szczególnie niebezpieczny, Mira balansuje nad wysoko sięgającymi płomieniami, a Gared, jeśli North Grove nie istnieje, stracił wszystko przez zabicie Britta, bez szans na odzyskanie silnej pozycji u boku Jona Snow. Poza tym nie wydaje mi się, że Daenerys chętnie pomoże Asherowi...
Screeny z nagłówka i wpisu wykonałam ja.
Do następnego!








