Zakwas żytni.
Ile rodzajów mąki tyle zakwasów. Ja jednak postawiłam na mąkę żytnią. Do zrobienia swojego zakwasu nie potrzeba wiele, najważniejsze składniki to czas i regularność. Choć z wiekiem zakwasu, nawet regularności już nie trzeba. Potrzebujemy : -wagę kuchenną, -słój, -mąkę żytnią u mnie typ 1150, ale każdy typ będzie dobry, -łyżka (ja używam drewnianej, przeznaczonej tyko do tego celu) Ponoć zakwas nie lubi metalu, ale to może być jedynie babciny zabobon. Wodę gotuję ,wyparzam nią słój, po tej czynności wlewam do słoja 60 gram wody. Czekam aż będzie letnia, dodaję 30 gram mąki, dokładnie mieszam. Zakrywam szmatką i wstawiam do ciepłego nieprzewiewnego miejsca. Zakwas karmimy około tygodnia co ok 24 godziny. 2 dzień do tego co już mamy dajemy kolejne 30 gram mąki i 60 gram letniej wody. 3,4,5, dzień połowę zawartości słoja wyrzucam daję 50 gram mąki, 50 gram wody, dokładnie mieszam, zakrywam ścierką. 6 dzień zajrzyj ile potrzebujesz zakwasu do chleba. Załóżmy, że 150 gram. Pamiętaj, że potrzebujesz ok 30 do 50 gram do odłożenia. Logicznie powinno się teraz dodać 50 gram mąki i 50 gram wody, ja jednak dla pewności zawsze dodaję tyle gram ile jest w słoiku. W tym wypadku daję 100 gram mąki i 100 gram wody. Dzień 7. Odmierzam 150 gram zakwasu do chleba, z reszty odkładam taką ilość ile zechcę, lub zostawiam wszystko. Im więcej zostanie tym zakwas dłużej wytrzyma czas bez dokarmiania. To co zostało, przykrywam grubą warstwą ścierki i wstawiam do lodówki. Świeży zakwas powinno się dokarmiać raz w tygodniu. Dokarmianie: Zakwas dokarmiam dzień przed pieczeniem chleba. Słoik wyciągam z lodówki około 2 godziny przed dokarmianiem. Aby był w temperaturze pokojowej. Odmierzam coś pomiędzy 60-90 gram zakwasu, resztę wyrzucam. Najważniejszy jest kożuch, tam bakterie są najsilniejsze. Dodaję tyle samo letniej wody i mąki ile mam zakwasu, dokładnie mieszam i odstawiam na noc. Moje porady: Zawsze używam tej samej mąki. Łyżkę przed użyciem wyparzam. Do zakwasu najpierw dodaję wodę mieszam dokładnie aby było jak najmniej grudek i dopiero potem daję mąkę. Nie wiem czy udało mi się jasno wszystko opisać. W razie pytań wiecie co robić. Powodzenia i smacznego.













