129dzień, 129cud - Zbyt szybkie dorastanie
Mam znajomą, rok młodszą ode mnie. Już wcześniej o niej wspominałam. Jest to bardzo pozytywna osobą. Ma wiele energii w sobie i jest naprawę życzliwa osobą. Ostatnio jednak dowiedziałam się całej prawdy o jej życiu.
Kiedy dowiedziała się, że mam swojego bloga od razu zaczęła go czytać. Przez dwa dni nadrobiła wszystkie cuda i było mi bardzo miło, kiedy wychwalała mnie. Poczułam się doceniona, ale przede wszystkim ucieszyło mnie to, że dzięki moim wpisom mogła mnie jeszcze bardziej poznać. Nie zawsze chcemy mówić o swoich problemach, a blog jest moim miejscem zwierzeń, dlatego dowiedziała się wiele prawd o mnie i moim życiu. To pozwoliło jej zwierzyć się właśnie mi.
Jako 16letnia dziewczynka, bo bądźmy szczerzy, to nie jest dojrzały wiek, musiała stać się dorosłą osobą. Zamieszkała sama, a to dlatego, że jej mama pracuje w innym mieście, a dorosła siostra właśnie rozpoczęła studia. Została sama z całym mieszkaniem na głowie. Sama robi pranie, sama gotuje, sama opłaca dom, a w dodatku szkoła, zajęcia dodatkowe, wspólnota. Mimo wszystko daje sobie radę i wychodzi jej to bardzo dobrze. Nie wiedziałam, że to aż tak może wyglądać i łączyć się z tyloma obowiązkami. Sądziłam, że własne mieszkanie w tym wieku nie jest niczym złym i sama bym tak chciała. Nie zdawałam chyba sobie jednak sprawy z powagi tej sytuacji. Jedyne co mogę powiedzieć to, to że szanuje każdego, kto w tak młodym wieku musiał stać się kimś tak odpowiedzialnym, dorosłym.
Cieszę się, że się tak przy mnie otworzyła. Poczułam z jej strony wielkie zaufanie i bardzo mnie to uszczęśliwiło, bo wiem, że stałyśmy się teraz bliskie sobie.