Przecież nie potrafi robić mi niespodzianek; kupować prezentów ani zaskakiwać. Przytulać czule czy całować tym bardziej nie potrafi. Bo przecież zazdrosny to był tylko o nią. I z nią potrafił robić te wszystkie rzeczy.
Na pewno o mnie nie myśli. Nie tęskni za mną. W ogóle. A sex ? To zwykle pieprzenie. Nawet nie chce na mnie patrzeć, nie chce mnie dotykać; wystarczy że go włoży od tyłu i po 3 minutach jest po wszystkim.
Nic nie składa się na to że mu zależy. Robi wszystko tak jak jemu jest wygodnie, nie myśli co druga osoba czuje.
Czas wyjść z tego gówna. Należy szanować siebie. Zawsze to ja ich odnajdywałam, ja pierwsza pisałam. Czas by to on mnie odnalazł i zechciał.
A może po prostu nie ma dla mnie drugiej połówki? Może przeznaczona jestem w tym życiu samej sobie ?















