tutaj są moje prawdziwe uczucia, tylko tu poznasz mnie naprawdę, •czytasz mój pamiętnik•
Cosmic Funnies

izzy's playlists!

JVL
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
$LAYYYTER
todays bird
Today's Document

pixel skylines

⁂
DEAR READER

Janaina Medeiros
ojovivo

❣ Chile in a Photography ❣
noise dept.
Three Goblin Art
YOU ARE THE REASON

Product Placement
TVSTRANGERTHINGS
occasionally subtle
Mike Driver
seen from Jordan
seen from Netherlands
seen from United States
seen from Argentina
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Spain
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Brazil
seen from United States

seen from Australia

seen from Saudi Arabia
seen from United States

seen from Türkiye
@welcometomymindsblog
tutaj są moje prawdziwe uczucia, tylko tu poznasz mnie naprawdę, •czytasz mój pamiętnik•
5.04.2026
Single again 🙃
Powiem wam że z jednej strony się cieszę a z drugiej strony mam wrażenie że jestem w depresji
Jednak myślę, że chyba nigdy nie chce się już przywiązać. Moja głowa zbyt bardzo pragnie uwagi i miłości by wybrała mądrze…
nie płakałam przez innych. płakałam przez siebie. przez to, że pozwoliłam, by ktoś tak bardzo zatruł moje myśli, że nie potrafię już znaleźć spokoju nawet w własnej głowie. i nikt nie widział tych łez, bo nauczyłam się je chować głęboko, tam gdzie nikt nie zagląda
wbił ci nóż w plecy, a ty zapytałaś go, czy się zranił
Masz dobre serca i spotykasz osobę która bez zawahań to wykorzystuje…
Już nie jesteś moim priorytetem
10 marca 2025 r.
Hej, jak się macie?
Ja czuję pewną szansę na odzyskanie stabilności. Rozeszłam się z chłopakiem z którym mieszkałam ponad rok, to było 3 miesiące temu a wciąż do siebie dochodzę. Jestem z nowym chłopakiem i szczerze mówiąc cierpię. Nie czuję szczęścia motylków lub emocjonalnej bliskości. Czuję tylko niepewność i ból, fobia społeczna daje się we znaki dość mocno ostatnio. Wybaczcie za te żale, ale to konto jest moją bezpieczną przestrzenią a ja dziś potrzebuje ulżyć swojemu sercu. Mam stan załamania, jest mi ciężko i próbuje zrozumieć czemu tak jest, chce sobie pomóc, chce po prostu czuć się stabilnie, nie muszę być szczęśliwa ale stabilna. Tylko tego już pragnę. To przez niego jest mi teraz źle, czuję się po prostu odrzucona zaniedbana i niekochana, ale wiem że to nie tylko jego wina. Chce płakać, krzyczeć, wyrzucić z siebie to wszystko co mnie boli, chce się po prostu uwolnić z moich problemów. Boli mnie serce…
Tumblr to moja bezpieczna przestrzeń, tu czuję ulgę…
28 grudnia 2024 r.
Przestałeś być moją odskocznią i bezpieczną przystanią a stałeś się ciężarem…
Znowu wracają myśli - czy ktoś naprawdę mnie pokocha?
18 grudnia 2024 r.
Wiecie co? Życie jest naprawdę nieprzewidywalne, jeszcze dwa tygodnie temu płakałam sama w pokoju, zestresowana niepewna z poczuciem zdrady bo mój były chłopak podrywał kobiety w swojej pracy i jak to mówił ,,nie potrafił przestać bo robił to długo”. A teraz? Teraz jestem z inną osobą, nową, nie znam go zbyt dobrze i było bardzo interesująco bo spotykałam sie z nim będąc z byłym chłopakiem. Kiedy rozstałam się z nim i emocje opadły relacja z nowym chłopakiem zrobiła się nudna, nie mamy o czym rozmawiać. Wcześniej cierpiałam przez byłego, ale teraz to ja czuję się zła, mam wrażenie że kogoś wykorzystałam by mnie pocieszył, by był ze mną kiedy jest mi źle a kiedy zaczęło być dobrze to już go nie potrzebuje. Chcę ciebie ale nie potrzebuje…
24 listopada 2024
Po prostu pomóżcie mi wstać i nie zadawajcie pytań…
Czyli to koniec?
14 listopada 2024 r.
Twój wzrok
Zimowy listopadowy dzień, jej blond rozpuszczone włosy i jasny szary płaszcz. Ale to co pamiętam najlepiej to ten twój wzrok, ten skupiony wpatrzony w nią i zarazem pusty wzrok. Wyrażał wszystko - pożądanie, namiętność, zainteresowanie, może nawet oddanie, jednak biła od niego pustka. Mimo że dawał ci 100% uwagi, przechodzisz obok niego obojętnie. Wiesz czemu? Bo ten wzrok był dla niej obcy, nie rozumiała czemu to wszystko dostaje, pewnie ty też nie rozumiesz, ale dałeś wtedy tak wiele, że nie mogłeś usłyszeć mojego głosu. Wyłączyłeś wszystkie zmysły dla tego wzroku skierowanego wyłącznie w jedną z dwudziestu tam osób.
Dziś minął rok od tego dnia. Zapytałam:
- Pamiętasz? To był początek naszego końca…
- Nie, nic nie pamiętam.
Przez ten rok było tak wiele takiego wzroku, że nie potrafisz przypomnieć sobie ani jednej z tych osób, którym oddałeś się, bo były piękne.
Przechodziłam różne doświadczenia przez ten rok i często kiedy nie mogłeś usłyszeć mojego głosu lub mnie zauważyć zadawałam sobie pytanie ,,Czy ja nie jestem tak piękna jak one?”.
10 listopada 2024 r.
Mam takie uczucie, że odpuściłam relacje miłosną w której jestem, zdecydowałam się być znów sama, zaakceptowałam to i jestem z tym szczęśliwa, ale nie powiedziałam mu ,,koniec” bo czuję nostalgię z doświadczeń, które z nim miałam, nie wiem co mam zrobić…
Tkwię w miejscu…
30 września 2024
Trudno jest być silną kiedy jestem porozbijana w środku…
24 września 2024 r.
Niedawno miałam urodziny i nawet ich nie zauważyłam. Ze wstydem przyznaje że powodem bylo skupienie się na tobie.
Patrząc na naszą historię od początku, kiedy myślałam że jestem z tobą z samotności, jak do tego doszło, że znalazłam się w tej sytuacji, gdzie to ty rozdajesz karty?
Kochanie, ja przez pół roku cię nie kochałam, byłam po prostu samotna.
Teraz płaczę, bo mnie nie szanujesz.
W pogoni za twoją uwagą, którą tak polubiłam, zapomniałam, że jesteś osobą do której kochania się zmusiłam, bo nie byłeś w stanie wzbudzić we mnie żadnych uczuć.
8 września 2024
Zaakceptowałam, że taki jesteś.
- nie zasługuje chyba na ciebie
- boję się, że cię zawiodę
- angażuje się w 30%
- boję się, że cokolwiek bym nie zrobił, nie będziemy szczęśliwi
- nie powinno cię to boleć
Zaakceptowałam to, że jesteś niedojrzały i egoistyczny.
1 września 2024
Teraz wiem dlaczego cię zechciałam choć ciebie nie chciałam. Bo przecież nie podobasz mi się, jesteś odpychający dla mnie, nawet cię nie lubię, ale chciałam z tobą być i cię kontrolować, by cię zmieniać. Poświęcałam się dla ciebie i zapomniałam o sobie. Co w tobie zobaczyłam, że to wszystko zrobiłam?
Dzieciństwo…
Nigdy nie chodziło o ciebie. Teraz już wiem, że chodziło o tatę…