Przednia szyba jest większa, niż lusterko wsteczne.
Nie bez powodu - bo to co jest przed Tobą jest o wiele ważniejsze, niż to co zostało za Tobą.
/MePrzemko/ @pio73
YouTube: The Dark Przemko
seen from Colombia
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Singapore

seen from T1

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Mongolia
seen from Argentina

seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from China
seen from India
seen from T1

seen from France
Przednia szyba jest większa, niż lusterko wsteczne.
Nie bez powodu - bo to co jest przed Tobą jest o wiele ważniejsze, niż to co zostało za Tobą.
/MePrzemko/ @pio73
YouTube: The Dark Przemko
Trudno oprzeć się złemu chłopcu, który jest dobrym człowiekiem,
Gdy patrzy na mnie tak ciepłym, spokojnym spojrzeniem.
Mówią: „uważaj, on serca potrafi łamać bez słowa”.
A ja się tylko uśmiecham przecież to nie moja historia.
Ma w oczach cień drogi, którą przeszedł zupełnie sam
i czasem milczy długo, jakby coś chował tam.
Lecz kiedy mówi, w jego głosie jest ciepło dnia,
i wierzę, że pod tą ciszą naprawdę dobre serce ma.
Czasem w jego spojrzeniu błąka się smutek jak noc,
jakby coś dawno pękło i straciło dawną moc.
A jednak kiedy się śmieje, nadzieja powoli wstaje,
jak światło, które w ciemności jeszcze się nie poddaje.
Więc idę obok spokojnie, choć nie znam jutra i dróg,
wierząc, że nawet w ciemności może się odnaleźć ktoś znów.
Bo serce młode tak łatwo nadziei oddaje głos,
i nie wie jeszcze, jak kruchy potrafi być los.
"Płynęłam w twoich oczach kiedy topił się żar
Mówiłeś że mnie kochasz teraz wiem to był fałsz
Nie mogłam spać po nocach kiedy porwał cię wiatr
Gdy patrzę na to z góry nawet jest mi Cię żal"
Nino: Niezniszczalny ft. Bajorson
Już nie jesteś moim priorytetem
„Nie jesteśmy razem i już nie będziemy, modle się abyśmy się na ulicy nie minęli, kiedy każdy powrót wspomnień boli, czemu to co dobre zawsze musi się spierdolić?”
~ Verba - Nie płacz za mną
ranisz mnie. ale zawsze ci wybacze bo patrze nie tylko na te negatywy. przypominam sobie tez o pozytywach <3
Czy każdy facet na którego trafiłam w życiu to musi być kompletny idiota? Okej miałam spoko kolegów, ale faceci w których lokowałam swoje uczucia to jakaś porażka. Znowu odezwał się do mnie chłopak w którym się kochałam jakieś 6 lat temu. I co? Gówno. Pan "o to się dorobiłaś w tej Belgii". A co go to obchodzi? Znowu szuka głupiej żeby na niej żerować jak lata temu. Co jest ze mną nie tak?
No i dieta.. kolejny dzień do kosza 🤷 może jak skończy mi się okres to uda mi się zdyscyplinować. Nie wiem. Najchętniej bym się zamknęła z dala od ludzi i jedzenia.
Miłego wieczoru kochani 😇☺️
Byłeś moją pierwszą miłością,
pierwszym płomieniem, który rozgrzał moją duszę.
Na początku było jak w bajce –
świat jaśniał od naszych wspólnych chwil,
a każdy dzień wydawał się obietnicą wieczności.
Ale miłość, którą mieliśmy,
z czasem stała się ogniem, który parzył.
Zaczęliśmy walczyć, choć nikt z nas nie wiedział, dlaczego.
Każde słowo stawało się ostrzem, które cięło głębiej.
Twoje spojrzenia, kiedyś pełne czułości,
zamieniły się w lód,
a ja próbowałam udawać, że nic się nie dzieje,
że jeszcze mogę to wszystko naprawić.
Byliśmy jak statek na wzburzonym morzu –
tonęliśmy, a ja zamiast chwytać cię za rękę,
chwytałam za kieliszek, za cudze spojrzenia,
za cokolwiek, co mogło zagłuszyć to,
co czułam, gdy patrzyłam na ciebie.
Wybierałam wszystko, co nie było tobą,
bo bałam się twojej bliskości.
Nie ufałam tobie, ale prawda była okrutniejsza –
to sobie nie ufałam.
Każdego dnia wątpiłam,
czy jestem wystarczająca.
Czy jeśli pokażę ci swoje pęknięcia,
zobaczysz je i odejdziesz?
Przecież sama siebie nie chciałam,
dlaczego ty miałbyś mnie chcieć?
A potem… zerwałam.
W słowach, które wypowiedziała pijana wersja mnie,
zostawiłam całą naszą przyszłość.
Zamieniłam miłość na pustkę, która pochłonęła mnie całą.
Pamiętam, jak upadłam na kolana tego wieczoru,
gdy zrozumiałam, co zrobiłam.
Pamiętam, jak wyłam z bólu,
a mój krzyk odbijał się echem tylko w mojej głowie.
Każdy dzień po tym był cierpieniem.
Nie chciałam żyć bez ciebie.
Budziłam się z ciężarem, który zatykał mi oddech.
Każda noc była powrotem do wspomnień,
które ciągnęły mnie w dół jak kamienie przywiązane do nóg.
Próbowałam zapomnieć, ale zamiast tego
coraz głębiej zanurzałam się w tę miłość,
która mnie zniszczyła.
Cztery lata później wciąż cię kocham.
Twoje imię jest jak szept w mojej głowie,
którego nie mogę uciszyć.
Ale wiem, że ta miłość jest trucizną.
Jest lodem, który zamraża każdy skrawek mojego serca.
Byliśmy jak dwa statki na morzu –
żaden z nas nie miał siły, by utrzymać drugi na powierzchni.
Gdy potrzebowaliśmy siebie najbardziej,
ja dałam z siebie resztki,
a ty oddałeś jeszcze mniej.
I choć wciąż trzymam w dłoniach wspomnienia nas,
to wiem, że muszę je wypuścić,
zanim rozpadnę się na kawałki.
Muszę odejść.
Nie dlatego, że przestałam cię kochać,
ale dlatego, że jeśli tego nie zrobię,
zostanę tylko cieniem siebie.
Muszę znaleźć kogoś, kto rozgrzeje mnie od nowa.
Kogoś, kto zamiast lodu przyniesie płomień.
Zawsze będziesz częścią mnie,
domem, który nigdy nie przestanie istnieć w moim sercu.
Ale teraz muszę nauczyć się żyć,
żyć bez ciebie.
~ Justi