„Szczęście, które przeżywamy z kimś bliskim,
Nie boli tak mocno jak to,
Które dopada nas w samotności...”
~Borszewicz „Pomroki”
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
todays bird
Cosimo Galluzzi
Game of Thrones Daily
Show & Tell

tannertan36

#extradirty
occasionally subtle
ojovivo
Peter Solarz
Keni
will byers stan first human second
Claire Keane
TVSTRANGERTHINGS
Mike Driver
d e v o n
No title available
macklin celebrini has autism
art blog(derogatory)

⁂

seen from South Korea
seen from Colombia
seen from Brazil
seen from Ecuador

seen from Saudi Arabia
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from Australia

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Canada
seen from South Korea
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@x3darkmadnessx3
„Szczęście, które przeżywamy z kimś bliskim,
Nie boli tak mocno jak to,
Które dopada nas w samotności...”
~Borszewicz „Pomroki”
„Sa takie dni,
Panie Boże,
kiedy cię po prostu nie lubię!”
~Borszewicz „Pomroki”
“The sea is the cruelest lover.”
“Przytulam się do niego i jest mi tak, jakbym po długiej podróży wróciła w miejsce, za którym tęskniłam przez całe życie.”
— Lori Nelson Spielman
“A teraz… teraz to sobie myślę, że najważniejsze, żeby człowiek miał w życiu kogoś takiego, przy kim nie musi otwierać ust, jeżeli nie chce. Kogoś takiego, komu nawet nie musi niczego tłumaczyć, bo ten ktoś po prostu wie. Rozumie. I niczemu się nie dziwi.”
— Marta Kisiel
🖤 @oniryzmy
“Zanurzam się w Twoich perfumach, nie mogę oddychać.”
— Taco Hemingway
“Wiedziałem, że jej dotyk oznaczał kłopoty, bo uzależniał szybciej niż jakikolwiek narkotyk.”
— Małpa
🖤 @oniryzmy
“Chujowo wychowujemy kobiety. Mężczyzn też, ale dziś ta notka jest tylko o kobietach, a nie o mężczyznach. O mężczyznach może będzie kiedy indziej, jak mi się zachce, kobiety są dużo bardziej fascynujące. Dziewczynki i chłopców zasadniczo wychowują kobiety i te błędy, które popełniają, później się przenoszą na kolejne pokolenia, mnożąc niczym paciorkowce. Kobiety wychowują kobiety w nieustannej niepewności siebie. Matka mówi do córki: „Dlaczego zakładasz taką krótką spódniczkę, przecież masz takie krzywe nogi?” I córka zapamięta te nogi, zapamięta że są krzywe. I nigdy nie da się przekonać żadnemu facetowi, że on uwielbia te nogi, że mu staje na ich widok, że najchętniej to on by leżał na łóżku, a ona stałaby obok ze stopami w okolicy jego bioder, w samej koszuli, a on by na nią patrzył i gwałcił ją wzrokiem. „Dlaczego tyle żresz, już jesteś gruba.” „Nikt cię nie będzie chciał. Kto weźmie takiego grubasa?” I później córka, owszem, je, i to nawet dużo. Tyle, że idzie do łazienki i zaczyna rzygać, a później patrzy w lustro z zaczerwienionymi policzkami i widzi brzydką dziewczynę, która jest gruba. GRUBA i słaba. Albo przestaje jeść w ogóle. Matka zamiast mówić: „jesteś piękna”, „dasz radę”, „spróbuj”, „jak teraz nie wyjdzie, to nauczysz się i wyjdzie następnym razem”, „walcz!”, mówi: „zostaw”, „nie dotykaj”, „nie wychylaj się”, „to nie dla ciebie”, „jesteś głupia”. Później, kiedy ta dziewczyna ma już cycki, umalowane na czerwono usta, i może nawet wygląda jak porcelanowa księżniczka, to i tak wewnątrz siebie dusi wrzask przerażenia i setkę szczurów, które cały czas chcą uciekać. I wchodzi do pokoju pełnego ludzi i pierwsze o czym myśli to: ciekawe czy mnie lubią? Zamiast się zastanawiać, czy ona ich lubi. Ta kobieta cały czas się boi. Boi się, że czas mija, a ona ciągle jest sama. Że w domu nikt nie będzie na nią czekał. Że znowu taksówka nocą. I im bliżej weekendu, to tylko kac jest większy. Że jest trzecia rano, a ona nie śpi i spać nie może. I obraca się na bok i znowu na bok i coś ją ściska gdzieś głęboko w środku i wtedy, aby uniknąć tego ścisku, bierze do ręki telefon i przegląda do czwartej, a czasami do piątej rano. Że budzi się, robi śniadanie i nagle zaczyna ryczeć bo kubek jest kurwa jeden. Albo boi się że kupuje bieliznę, której nikt jej nie będzie z niej zdejmował. A kiedy w końcu trafia się jakiś koleś, bo zawsze się trafia, ona owija się nagle wokół niego i traktuje jako nadzieję i tratwę i polisę i ubezpieczenie, cóż z tego, że z wysoką ratą. Idąc z nim do łóżka gasi światło, bo nie lubi swojego ciała. Mam znajomą, która ma ciemne oczy i duże wkurwione usta. I w sumie jest ładna, a czasami nawet piękna. Ale daje mężczyznom tylko zgięta w pół, oparta twarzą i łokciami o blat stołu i przy zgaszonym świetle albo opuszczonych roletach. Czekając, aż ten który jest z tyłu dojdzie i wyjmie, albo pryśnie na jej plecy. Zapytałem ją kiedyś, z czystej ciekawości o to, kiedy mężczyzna może ją zobaczyć nagą. – Kiedy uważam, że ma gorsze ciało ode mnie – odpowiedziała. A później? Później on ją rzuca. Jak masz utworzyć dobry związek skoro nie lubisz siebie? Skoro wstydzisz się siebie?”
— Piotr C. pokolenieikea.com
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀⠀⠀ hey,
⠀ ⠀i miss you
⠀⠀⠀⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
⠀
“Będziemy mieć malutki domek, schowany w tej ciszy z jeziorem”
— Kukon
@roztargnienia edit♡