"Jeżeli ona jest boska, to zostaw ją bogom, niech oni się z nią męczą." – Jarosław Borszewicz "Mroki"

seen from United States
seen from Russia
seen from Brazil

seen from Poland

seen from United States
seen from South Korea
seen from Sweden
seen from Russia

seen from Poland
seen from Poland

seen from Poland
seen from United States
seen from Brazil
seen from Russia
seen from United Kingdom
seen from South Korea
seen from Hong Kong SAR China

seen from Poland
seen from Poland
seen from Chile
"Jeżeli ona jest boska, to zostaw ją bogom, niech oni się z nią męczą." – Jarosław Borszewicz "Mroki"
„Ciekaw jestem gdzie i z kim teraz umierasz”
Dobrze, że jesteś,
bo wczoraj znowu bolało mnie serce,
a ciągle nie mam pomysłu na życie.
Musisz mi pomóc,
bo od szesnastu dni pada deszcz
i życie powoli zaczyna mi się rozmywać.
Miałem iść do dentysty,
ale przybłąkał mi się wiersz o tobie,
no i nie mam go z kim zostawić w domu.
Dobrze, że jesteś,
bo w zeszłym tygodniu „U Fukiera”
śmierć znowu pytała o mnie szatniarza.
Dzwoniłem dzisiaj do ciebie,
ale słuchawka ugryzła mnie w rękę
i pewnie ta rana tak szybko się nie zagoi.
Musisz mi pomóc,
bo jestem zmęczony jak Bóg,
który harował przez tydzień
i nie stworzył świata...
— I nie po to mam serce, by mi pękało na środku pustej ulicy milionowego miasta.
~borszewicz „mroki”
Wiesz, co było moją największą troską w dzieciństwie — pyta Wiktor. — No? — Martwiłem się, że mój ojciec nie chodzi do kościoła, a co gorsza, nie wierzy w Boga i że po śmierci nie spotkamy się w niebie. Byłem do ojca bardzo przywiązany i myśl ta przez kilka lat nie dawała mi spokoju. Ale z czasem wpadłem na fantastyczny, moim zdaniem, pomysł... Postanowiłem być tak złym człowiekiem, żeby pójść za ojcem do piekła...
Jarosław Borszewicz, “Mroki”
Odezwij się czasem. Ciekawa jestem, gdzie i z kim teraz umierasz...
Jarosław Borszewicz “Mroki”