każdy potrafi kochać niebo kiedy świeci słońce dlatego kochaj mnie gdy się zachmurzę i kiedy z moich oczu znów wyczytasz burzę “pochmurność” klaudia wakuła @strofika
Today's Document
taylor price
The Stonewall Inn
No title available
YOU ARE THE REASON
noise dept.
EXPECTATIONS
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

#extradirty

pixel skylines
art blog(derogatory)
Game of Thrones Daily
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
h
$LAYYYTER
d e v o n
Claire Keane
official daine visual archive
Mike Driver

Love Begins

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Bangladesh
seen from United States

seen from Brazil

seen from United States

seen from Greece
seen from United States
seen from Philippines

seen from Germany

seen from Australia

seen from Vietnam

seen from Canada

seen from Tunisia
seen from France
seen from Belgium
@zabardzonaiwna
każdy potrafi kochać niebo kiedy świeci słońce dlatego kochaj mnie gdy się zachmurzę i kiedy z moich oczu znów wyczytasz burzę “pochmurność” klaudia wakuła @strofika
“- Dobrze się czujesz? - Jak nowo narodzona. - A my tylko trzymaliśmy się za ręce. Hmm, pomyśl co by było, gdybyśmy się pocałowali? - Przyjaciele się nie całują. - Dobrzy przyjaciele mogą.”
— Nicola Yoon – Ponad wszystko
,,Moją główną wadą było to, że w sytuacjach ostatecznych mówiłam albo za dużo, albo zamierałam i nie mówiłam nic."
i nagle nadchodzi ten moment
gdy zimą dosuwasz mu kurtkę do końca, a szyję oplatasz szalikiem, by się nie rozchorował,
gdy cię odprowadza pod dom, na pożegnanie szepczesz, aby napisał gdy bezpiecznie dotrze do siebie,
gdy zabierasz mu papierosa, szepcząc przy tym, że są szkodliwe,
gdy prosisz, by zapiął pasy, bo jazda bez nich jest nierozsądna,
gdy naga leżąc w jego pościeli, patrzysz jak on śpi, a ty nie umiesz się nie uśmiechnąć,
i wtedy już rozumiesz, że pokochałaś, a przecież myślałaś, że nie potrafisz
“momenty gdy”
“Można dużo powiedzieć o człowieku, obserwując, jak odnosi się do ludzi, wobec których nie musi być miły.”
— Richard Paul Evans
,,Korzystaj z młodości póki jest najlepszą wymówką na wszystko.“
“Najbardziej niebezpiecznym stworzeniem na świecie jest siedząca w kompletnej w ciszy kobieta. Siedząca z uśmiechem na twarzy”
— pokolenieikea.com
“Dobrze wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać Ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach”
— (via bezciebienieistnieje)
to prawdziwa oznaka dojrzałości, kiedy ktoś cię zrani, a ty próbujesz go zrozumieć, zamiast próbować go również zranić.
Przyjaciel mojego brata.
zacznijmy od tego, że nawet nie był przystojny, wysportowany czy bogaty. Był nawet starszy o kilka lat. Był przeciętny, a działał na mnie jak blant z najlepszego zioła. Spotkania wyglądały jak bajka Disney'a połączona z najlepszym filmem porno. Kłóciliśmy się cały czas, dosłownie. Zazdrosny był nieziemsko. Nawet jeśli kłótnia była z mojej winy, nie chował dumy do kieszeni i przepraszał. Zawsze kupował mi bukiet 9 czerwonych róż, a potem rozsypywał ich płatki, na naszym łóżku. Denerwował mnie niesamowicie. Nie mogłam zrywać z niego koszul, bo ich nie nosił. Nosił bluzy, które mi oddawał, przez co moja szafa wypchana była nimi po brzegi. Mogliśmy leżeć, pić czerwone wino albo zwykłą colę, oglądać serial i przytulać się godzinami. Potrafiliśmy też kochać się do białego rana. Trzymał mnie za rękę, za każdym razem, kiedy się czegoś bałam, na przykład burzy. Przytulał mnie do siebie mocno i odwracał moją uwagę od strasznego pana w horrorze. Tą samą ręką, którą mnie trzymał, w nocy poznawał każdy milimetr mojego ciała. Robił z siebie głupka, tylko po to, żebym się uśmiechnęła, pomimo tego, że przy innych udawał dojrzałego i poważnego mężczyznę. Potrafił pobić swojego szefa, bo był za daleko ode mnie, a akurat włożyłam sukienkę. Potrafił jechać 50km/h tylko dlatego, że bałam się jeździć szybciej. Ale potrafił też szybko i skutecznie zdjąć mój stanik, na tylnich siedzeniach jego czarnego audi. Mówił, ciągle mówił,że chce mnie na zawsze. Że jestem jego maleńką. Po każdej kłótni, nocą powtarzał, że jestem tylko jego, i że sukienki mogę zakładać tylko i wyłącznie przy nim, po czym pieprzyliśmy się do utraty sił. Traktował mnie jak księżniczkę, robił śniadania, zabierał do kina, czasami jedliśmy w Mc'u, czasami w drogiej restauracji. Chyba, że byłą noc. Wtedy byłam jego własnością. Moje ciało był do jego dyspozycji.Traktował mnie wtedy jak dziwkę, z najdroższego burdelu. Był w tym idealny.Pokazał, że jestem czegoś warta. W końcu zaczynałam akcpetować swoje nieidealne ciało i nazywać je pięknym. Mieliśmy nawet kilka swoich piosenek, które zawsze leciały na pełnej głośności w jego samochodzie, kiedy jeździliśmy bez celu po mieście. Jak miałam jakiś problem, przyjeżdżał, pozwalał mi się wypłakać, po czym robił wszystko, kurwa wszystko, żeby to się więcej nie powtarzało. Zabierał mnie na pikniki, zabierał w miejsca, w których nie było nikogo, żebyśmy mogli zrealizować nasze fantazje na piknikowym kocu w środku lasu. Zabierał mnie tam też tylko po to, żeby popatrzeć na zachód słońca. Czasami siedzieliśmy tak długo, że i wschód udało nam się uchwycić. Patrzył na mnie zawsze z takim pożądaniem. Nieważne, czy miałam legginsy, piżamę, dresy, jeansy, koronkowe stringi, jego koszulkę, czy spodeki. Za każdym razem podkradał się do mnie, obejmował mnie w tali i mówił na ucho, że nie może się doczekać momentu, w którym wrócimy do domu i będzie mógł ze mnie to wszystko zdjąć. Zmienił sie. Zmienił się dla mnie. Już nie był skurwysynem, który rozpina dziewczynom staniki na imprezach, zaprasza do domu na ruchanie po czym mówi “ dobra, koniec.Masz 4 minuty na ubranie się i wypierdalasz stąd” i tak co weekend. Teraz robił tak ze mną, tylko, że mi rano przynosił śnaidanie do łóżka. Byliśmy idealni. Ufałam mu, kurwa ufałam jak nikomu innemu na tym załamanym świecie. Niestety, pracował zagranicą, przyjeżdżał do Polski co 3 miesiące. Łamaliśmy zasady każdego pieprzonego dnia. Każdego, dopóki nie wybrał innej. I wszystko chuj strzelił - oprócz mojego uczucia do niego, kocham Cię D.
Kto nie spodziewał się mojego zakończenia?
inspiracja; @sorryforallthetears