Wybór zawodu a szanse na znalezienie pracy
Źródło: dobra-rada.pl
Jedną z grup najbardziej dotchniętych bezrobociem są ludzie młodzi. Widać to doskonale nie tylko w statystykach, ale przede wszystkim we wskaźnikach świadczących o emigracji za chlebem. Dlaczego młodzi i wykształceni pracownicy podpierają ściany w pośredniaku i latami nie mogą znaleźć zatrudnienia?
Problem z wyborem właściwego zawodu
Główną przyczyną problemów ze znalezieniem pracy jest masowy wybór modnych kierunków studiów. Efektem takiego "popędu stadnego" staje się wypełnienie rynku pracy nadmiarem absolwentów, którzy nie mają szans na znalezienie pracy, także z powodu braku doświadczenia zawodowego. Nawet najbardziej chłonny sektor rynku pracy nie będzie w stanie zatrudnić tysięcy absolwentów, których przecież trzeba dodatkowo przeszkolić i wdrożyć w normalne wykonywanie obowiązków - sama teoria to za mało, aby stać się wartościowym i pożądanym pracownikiem.
Jedyną radą dla studentów oraz wszystkich chcących dopiero obrać swoją drogę kształcenia jest myślenie przyszłościowe - to, że dziś największe szanse na znalezienie pracy mają np. bankowcy czy ekonomiści nie oznacza, że za 5 lat również tak będzie. Jeżeli już nie wyobrażamy sobie danego wyboru zawodu warto podczas całego okresu kształcenia stawiać na dodatkowy rozwój - kursy, szkolenia, praktyki, starze, wolontariat - to wszystko pomoże nam być bardziej pożądanymi pracownikami niż nasi konkurenci.
Obecnie najbardziej przyszłościowe są kierunki studiów technicznych, szereg firm poszukuje także inżynierów, budowlańców, speców od obsługi nowoczesnych maszyn oraz przedstawicieli zawodów do tej pory postrzeganych, jako mało atrakcyjne - np. fryzjerów, cieśli, ślusarzy, hydraulików oraz operatorów maszyn. Wszystkie te zawody po woli znikają z rynku, a wykonujący je pracownicy sukcesywnie odchodzą na emeryturę zwalniając miejsca pracy dla młodych. Tego trendu nie widzimy w przypadku zawodów, które powstały kilka lub kilkanaście lat temu wraz z rozwojem m.in. branży informatycznej. Tutaj dotychczas przyjęci pracownicy mają zapewnione jeszcze kilkanaście lat etatu, a nowo powstałe firmy raczej nie są skore przyjąć na prestiżowe stanowiska nowicjuszy i powierzyć młodej kadrze zarządzanie firmą.










