
No title available
Monterey Bay Aquarium
macklin celebrini has autism
Fai_Ryy
hello vonnie
ojovivo
NASA
Color Me Curious
Sade Olutola
🩵 avery cochrane 🩵

Game Changer & Make Some Noise
occasionally subtle

gracie abrams
tumblr dot com

roma★
I'd rather be in outer space 🛸

Discoholic 🪩
Cosmic Funnies
Phantogram Three
Sweet Seals For You, Always

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from Brazil
seen from Philippines
seen from United States

seen from Canada
seen from Israel
seen from Brazil

seen from Australia

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Bangladesh
seen from United States
seen from United States
seen from Slovakia

seen from United States
seen from Kenya
seen from Côte d’Ivoire

seen from United States
seen from Tunisia
@animaintenebris-blog
Teraz jest, ale wszystko we mnie krzyczy, że kiedyś odejdzie.
Mówi, że jest na zawsze, ale widzę, że wszystko go we mnie wkurza.
Twierdzi, że kocha mnie taką, jaka jestem, ale ciągle ma o wszystko pretensje.
Zgubiłam się w sobie. Wiem, że to pęknie, chociaż całym sercem pragnę go przy sobie.
Nigdy nie byłam wystarczająca, choć chciałam wierzyć, że jest inaczej...
Nienawidzę siebie tak bardzo mocno...
Chciałabym nie dostawać rad...
1. Stresujesz się? To się ogarnij.
2. Nie jesteś pewna siebie? To zacznij być.
Chciałabym mieć przyjaciółkę/przyjaciela, kogokolwiek, komu mogłabym powiedzieć "hej, stresuję się" i nie musiałabym słuchać "ja pierdolę, czym znowu"
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz czułam się
dobrze.
Moje życie, to jeden wielki bajzel
Sięgnęłam po to czego pragnę i moje życie stanęło na krawędzi. Rozczarowanie, rozgoryczenie... Rozpadam się na miliony kawałków. Codziennie mam nadzieję, że będzie lepiej. Codziennie pękam od nowa. I tylko wysłuchuję pretensji... Męczace jest słuchanie, że sobie nie radzę, męczące jest patrzenie jak sobie nie radzę. Ja jestem męcząca. Bo przecież ile można...
Czasem po prostu potrzebuję z kimś pogadać. Powiedzieć hej, jest mi źle, ledwo wstaję z łóżka, brak mi sił. Ale nikt nie chce słuchać...
Nie nadążam za tempem życia, które mi narzucono. Marzę tylko o tym by się zatrzymać, przystanąć, chwytać wiatr w palce i patrzeć jak deszcz kapie na rzęsy. Śpiewać ze słońcem, promienieć z ptakami. Zwolnić, czuć wiosnę w sercu. Obecnie mam tylko ciemność.
Jestem uwiędłą różą. Kwiatem upadłych narodów, które los zwiódł na pokuszenie. Jestem ciszą i czerwoną powodzią przeżerającą się do powiek. Jestem cieniem. Krzykiem. Światłem. Cokolwiek zostało ze mnie, nie jest już moje.
Próbuję. Wciąż próbuję. Jednak wciąż upadam. Rozsypuję się na miliony ziaren popiołu wmiecionych z kurzem pod dywan.
"The hate insade will eat you alive"
– Tomme Profitt
Znów jakoś tak nie chce się żyć. Znów jakoś tak opadam z sił...
Znów tu wracam. Jak bumerang uderza mnie w głowę echo. Przeszłych chwil, cieni dni...
Uciekam ze mnie radość. Blaknę w pastelach swoich kolorów.
Piszę, bo muszę... Wykrzyczeć kolce powbijane w ciało, obuch uparcie uderzający o skronie, odrealnienie, koszmary, spadanie aż do nudności.
To moja spowiedź. Pamiętnik. Udręka. Kawałek ciała rzucony na tacę. Krew z krwi duszy i oko na trzewia, z których życie próbuje się wyrwać wraz z sercem.
Jednak wciąż się trzymam ostatkiem nadziei. Jak rozbitek na morzu bez cienia wyboru...
Wciąż mam nadzieję na coś, co nie nastąpi.
Jaki jestem? To bardzo prostę: za głupi, za brzydki, zbyt wrażliwy, egoistyczny, toksyczny, słaby, nienormalny, przeciętny, itd. Generalnie to wszytko zamyka się w słowie zbędny.
Piękno wiosennego słońca
Jeszcze chłodny kwietniowy wieczór
Zachodzące za horyzontem wiosenne słońce
Pobudziło dzisiaj swoimi promieniami nie jedno stworzenie
Ale nie mnie
Ja siedzę słaby, a łzy spływają po polikach
Już nie mam siły ich powstrzymywać
Po prostu płyną
Aż na wysokość serca
Gdzie z bezsilnością je przecieram
Bo tam powinny pozostać
Nie powinny znów wypływać
Miałeś tu być, sprawić żeby już serce nie krwawiło
Miałeś nauczyć mnie kochać
Miałeś nauczyć mnie doznawać
Miałeś nauczyć mnie dostrzegać
Miałeś nauczyć mnie żyć
Ale Ciebie tu nie ma i nie było
Zaczynam wierzyć że to nie boska pomyłka, zrządzenie losu, przypadek
Nie zasłużyłem na Ciebie
Nie zasłużyłem na to żeby nauczyć się tutaj żyć
Na docenienie tego zachodzącego ciepłego słońca