Lubię zjeść sobie smacznie, ale pamiętając o kaloriach. Podzielę się z wami moimi bezpiecznymi posiłkami. Nie jadam tak codziennie, to po prostu rzeczy, które lubię. Od niedawna staram się być wegetarianką, więc niestety nie ma tu mięsa (tylko rybne).
1. Śniadanie NIE WIĘCEJ NIŻ 70kcal
Na śniadanie zwykle nic nie jem. Jeśli jednak jestem bardzo głodna lub po faście i czuję, że jak nie zjem to zemdleje w ciągu dnia to mam kilka propozycji:
• Ogórek z solą i pieprzem ~ 100g - 15 kcal
• Jogurt naturalny (ja nie dam rady tego jeść samego więc pro tip dodajcie trochę cynamonu) ~ 100g - 55 kcal
• Marchewka potraktowana i trochę sosu sojowego (na prawde malutko) ~ 100g - 46 kcal
• Jajko (50g) robimy na twardo, bierzemy samo białko na talerz, szczypta soli i pieprzu, do tego zawsze dokrajam sobie 100g ogórka. Jeśli jesteście fanami szczypiorki (ja nie) to można też dodać, bo to różnica gdzieś 1-3kcal tylko ~ 32 kal (bez szczypiorku)
Czasem też mam na coś ochotę, zwykle celuje w musy, napoje zero.
3. Obiad/kolacja DO 200KCAL
• Różne sałatki, nawet te w sklepie można wyszukać.
• Paluszki surimi, cała paczka 100g, a tylko bodajże 114 kcal z tego co pamiętam…. Zawsze najedzona!!
• Sushi, jest niskokaloryczne, zależy od ilości wiadomo, ale to pozostawiam już dla waszego wyszukiwania.
• ZUPY!!! zupa lover… Zupy mają malutko kalorii, a nasycają w uj!!
• Teraz moje popisowe danie, czyli obiad premium:
Jeden paluszek rybny pieczony w piekarniku, a nie smażony!!! (30g ~ 70 kcal). Do tego surówka czyli u mnie jak zwykle tarkowana marchewka i trochę sosu sojowego (ze śniadanka wiemy, że 100g to 46 kcal). Do picia może być jakieś owocowe smoothie na które jest tysiące przepisów!! bez smoothie to około 116 kcal!!
• Niezdrowo to gorący kubek, zupka chińska jakaś. Większość to nawet o wiele mniej niż 200 kcal.
Jeśli nie macie pomysłu na jedzonko warto też sięgnąć po radę do chat gpt :) Ja przyznam się czasem tak robię…