Jak wybrałem maskę antysmogową
W poprzednich sezonach fakt, że jeżdżę w masce spotykał się głównie z pobłażliwym kiwaniem głowami i przytakiwaniem, że no tak, przecież ty tyle jeździsz na rowerze. W tym sezonie dostałem więcej pytań o to jakiej maski używam i trochę osób “nierowerowych” w otoczeniu też zaczęło nosić maski. No a na ulicach Krakowa to już pełen festiwal, szczególnie o poranku, gdy widać głównie mieszkańców. Artykuł miał poczekać na przyszły sezon, bo miałem nadzieję, że ten już się kończy, ale dzisiejszy krakowski poranek dał do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec i zmotywował mnie do pisania.
To zasłaniające obraz w tle to nie mgła tylko pyły. (Kraków, widok z mostu Grunwaldzkiego)
Nie jestem w stanie wyrazić opini o wszystkich dostępnych na rynku maskach, bo ostatnio jest ich bardzo dużo. Na końcu postaram się podać linki do wszystkich, o których wiem. Wcześniej jednak przedstawie czego ja osobiście używałem i wyjaśnię dlaczego tak wybrałem. Mam nadzieję, że pomoże Wam w wyborze jeśli taki właśnie planujecie.
Swoje próby zacząłem jesienią 2014 od przemysłowych masek jednorazowych. Można je dostać w marketach budowlanych i sklepach BHP. Jeśli chcecie spróbować jak to jest w masce to można zacząć właśnie od takiej - koszt jest niewielki. Tylko żeby to miało sens wybierzcie taką z przynajmniej jednym zaworkiem i filtrem klasy P2 lub P3 (chociaż P1 filtrujący 80% zanieczyszczeń też lepszy niż nic). Więcej o rodzajach filtrów możecie poczytać na Statku Kosmicznym.
Ja w takich maskach pojeździłem kilka tygodni i wiedziałem, że bardzo ciężko jest je dopasować by były szczelne, a o ich współpracy z okularami wolałbym zapomnieć. Dlatego podjąłem decyzję o kupnie czegoś lepszego.
Wtedy nie było jeszcze takiego wyboru jak teraz. Zasadniczo na rynku poza maskami przemysłowymi były na rynku dostępne RZ Mask, Respro i Totobobo. Chwilę później powstał artykuł na Statku Kosmicznym porównujący te trzy maski, warto do niego zajrzeć. Ja czytając o różnych opcjach, rodzajach filtrów i porównując ceny zdecydowałem się na RZ Mask. Totobobo wyglądało podejrzanie i nie miało filtra węglowego, więc odpadło pierwsze. Respro wyglądało zachęcająco, ale cena powyżej 300zł zdecydowała, że moją pierwszą “sportową” maską był RZ Mask, za który zapłaciłem 150zł w zestawie z 3 zapasowymi filtrami.
Tak wyglądałem w drodze do pracy w RZ Mask.
Maska jest zdecydowanie wygodniejsza w użyciu niż jednorazowe maseczki przemysłowe. Jest w niej ciepło, co przy zimnych dniach jest zaletą, ale gdy robi się trochę cieplej to jest już gorąco. Pod maską, tak jak każdą inną, którą testowałem zbiera się woda, a okulary parują, ale w stopniu akceptowalnym. Jak się jedzie to jest OK, gorzej gdy zgrzani zatrzymamy się na światłach. Podobno wersja 2 RZ Mask jest trochę lepsza pod tym względem.
Filtry RZ wytrzymywaly 2-3 tygodnie, chyba że był bardzo duży syf to wtedy wymieniałem je co tydzień. Generalnie wymieniam go gdy widać, że jest brudny.
Po 3 sezonach maska zaczęła się rozklejać, ale przy ilości pary, którą w nią w tym czasie wdmuchałem, to chyba miała już do tego prawo. Dlatego pod koniec zimy 2017 zacząłem się rozglądać za nową opcją.
Pierwsze na celowniku było Respro, bo teraz wiedziałem że w masce spędzę sporo czasu, więc byłem gotów wydać trochę więcej, a w międzyczasie słyszałem sporo dobrego o modelu Cinqro. I pewnie bym ją kupił, ale akurat zostałem włączony w dyskusję, gdzie mocno polecano maski przemysłowe 3M szczególnie w kwestii parowania.
Półmaska “lakiernicza” 3M 7500
Okazało się, że sama maska kosztuje 80-100zł, więc taniej niż większość masek “sportowych” z wymiennymi filtrami. Dochodzi jeszcze kwestia filtrów. Jest bardzo dużo możliwości w zależności od tego jakiej klasy filtrowania pyłów są filtry, czy chcemy dodatkowe filtrowanie gazów, oraz jak trwałe filtry chcemy. Ja zdecydowałem się na 6035 klasy P3 w plastikowej obudowie i w sumie za maskę i 2 komplety filtrów dałem ok 180zł.
Jak wyszło? Czuje się trochę postapokaliptycznie jeżdżąc w tym sprzęcie, ale muszę przyznać, że mimo w pełni gumowej maski jest bardzo wygodnie, udało się ją ładnie spasować z okularami, no i rzeczywiście para idzie w dół i okulary mniej parują. Czasem mam nawet wrażenie że parują mniej niż gdy jestem bez maski. Zadziwia ilość wody, która kapie z maski w czasie jazdy, ale zapewne w innych maskach pary generujemy podobną ilość, tylko nie wychodzi zaworem, a gdzieś bokami. No i mam wrażenie, że jest trochę szczelniejsza niż pozostałe maski, których próbowałem.
Jak zamienie kask na kaptur to wygląda jeszcze groźniej.
Ogólnie z maski jestem zadowolony. Przeszkadzają tylko dwie kwestie. Pierwsza to trochę większa uprząż, która w połączeniu z opaską od gogli powoduje, że zostaje mało miejsca pod kaskiem i muszę używać maksymalnego ustawienia szerokości. Druga to ogólna nieporęczność maski - nie schowa się tak łatwo do kieszeni czy plecaka jak inne. Ale zdecydowanie jest do ciekawy wybór na na prawdę trudne dni.
A co zrobić gdy smogu trochę mniej, a my nie chcemy wyglądać jak z filmu o zombie? Kupując maskę 3M zobaczyłem, że w tym samym sklepie mają maski CityMask. Nie przekonywały mnie bo wyglądały jak kolorowa wersja masek przemysłowych, od których zaczynałem. Ale kupując taką podstawową maskę dla kogoś innego, wziąłem też jedną dla siebie. 16zł za wersję z dodatkowym filtrem dla tych, którzy podróżują aktywnie i potrzebują więcej powietrza, to nie jest dużo, więc postanowiłem spróbować. Maska mnie bardzo miło zaskoczyła. Leży na prawdę dobrze, oddycha się w niej lekko, a paruje na poziomie podobnym do RZ Mask. Oczywiście filtra nie wymienisz, więc maska po jakimś czasie do wyrzucenia, ale jeśli planujesz używać maski sporadycznie, lub jako uzupełnienie do lepszej maski, gdy jest tylko “tak trochę” smogu, to 3-4 maski powinny starczyć na cały sezon, a wtedy koszt jest niższy niż masek z filtrem wymiennym. Opcja warta rozważenia.
Mam nadzieję, że w tym sezonie już nie skorzystacie za bardzo z mojej pomocy, ale niestety wiem, że mimo rosnącej świadomość o smogu,zmiany idą powoli, więc w następnym sezonie taki poradnik się przyda.
No i obiecana lista produktów, o których wiem:
- RZ Mask (http://rzmask.pl/)
- Totobobo (http://totobobo.com/) - polski sklep wygląda na obecnie niedostępny
- Respro (http://respro.com.pl/)
- CityMask (http://www.citymask.eu)
- drAlbin (http://maska.dralbin.pl/)
- Vogmask (http://www.maskiantysmogowe.com/)
- Dragonmask (http://dragonmask.pl/)
- EMASKA (https://www.emaska.pl/) - mają kolorowe produkty dla dzieci
- HAD (http://www.bikebelle.pl) - kominy z filtrem