Czy mi się tylko wydawało, czy miałyście dodać jakiegoś świątecznego shota?
Miałyśmy, ale niestety z mojej winy nie udało nam się go skończyć. Przepraszam, być może pojawi się on w późniejszym terminie - w okolicach ferii zimowych ~ Cirrown
taylor price
trying on a metaphor
Mike Driver
Game of Thrones Daily
Sade Olutola
almost home

pixel skylines

#extradirty
AnasAbdin
🪼
dirt enthusiast

oozey mess

blake kathryn
noise dept.

Love Begins

izzy's playlists!

shark vs the universe
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
No title available
KIROKAZE
seen from Russia
seen from Malaysia

seen from Tunisia
seen from United Arab Emirates

seen from Bangladesh
seen from Ecuador
seen from Suriname

seen from Iraq
seen from Ireland

seen from United States
seen from United States
seen from Colombia

seen from United States
seen from Russia
seen from United States

seen from Philippines

seen from Malaysia
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States
@campforgods
Czy mi się tylko wydawało, czy miałyście dodać jakiegoś świątecznego shota?
Miałyśmy, ale niestety z mojej winy nie udało nam się go skończyć. Przepraszam, być może pojawi się on w późniejszym terminie - w okolicach ferii zimowych ~ Cirrown
hah przepraszam, że tak się czepiam, po prostu rzuciło mi się to w oczy ;)
No spoko. Tylko zastanawia mnie jak to możliwe. Jak linkowałam to było ok, a teraz nagle takie dziwne przeskoki. ~ FlyWithMe92
Hej, hej, to znowu ja ;p Pewnie niedługo będziecie mieć mnie dość. W każdym razie, odnośnik do 'Daisuki dayo' w tygodniu 7, przenosi do 'Bay Bay' z tygodnia 10 :)
JAK, KURDE! NO JAK! GRRRRRR…
Edit. Już poprawiłam. ~ FlyWithMe92
Hej, jest tu ktoś? Jestem jakaś nienormalna i dopiero teraz skończyłam czytać to opowiadanie. Krótko mówiąc słodycz, cukrzyca, cudo i takie WTF na koniec. To była genialna historia i naprawdę będę za nią tęsknić. Kurcze... tym ostatnim rozdziałem to zryłyście mi głowę :P Nie wiem czy to ktoś zobaczy czy nie, ale jesteście świetne i tak głupio było nie skomentować :P
Ale to nie jest koniec tej historii. Mamy w planach dodatki w postaci shotów, więc myślę, że coś tu się jeszcze pojawi. I cieszę się, że historia ci się spodobała. To jednak pięć autorek i każda pisze inaczej, ale udało nam się stworzyć jednolitą całość ~ FlyWithMe92
Mam małą uwagę: w 'spisie treści' link, który powinien prowadzić do "Leszczyna oznacza szczerość" prowadzi do Mistletoe... Znalazłam tamten rozdział (wujek Google c:), ale pomyślałam, że może Was to zainteresuje i będziecie chciały to zmienić.
Dzięki za informację. Już to poprawiłam. Nie wiem jak i kiedy się to tam wkradło, ale już poprawione ;) ~ FlyWithMe92
Przepraszam bardzo, ale co to ma być za koniec? Ani seksu na zgodę, ani wytłumaczenia o co chodzi Zeusowi... Kocham was wszystkie za to, co tu stworzyłyście, ale przeciwko takiemu końcowi to ja protestuję! O! Btw. Buuu! To już koniec obozu... Przywiązałam się do codziennego czytania historii tych bogów, a teraz.. Będę musiała się skupić na maturze, żeby się nie nudzić chyba. Dobra, wypowiedź jak zwykle nie składna, cóż, to mój styl. Jeszcze na koniec: Dziękuję wam za to opowiadanie i pozdrawiam.
Haha, proszę pokornie o wybaczenie ;)
A poza tym naprawdę dziękuję ci za ten komentarz, bo dzięki niemu wszystkie wiemy, że naprawdę byłaś z nami w trakcie czytania <3 Może kiedyś do tego wrócimy, chociaż jakieś dodatki prawie na pewno się pojawią.
Także pozdrawiam x
Saphira
Koniec. Jesteście wszystkie genialne! Dziękuje za umilenie mi wakacji :D To było świetne uczucie, każdego dnia czekał na nas świetny rozdział. Po prostu jabdsudauydsaduiugisagd. haha miło miło, pozdrawiam, weny życzę i znów dziękuję. ;) ♥
Dziękuję ci bardzo kochanie za to, że byłaś z nami od początku do końca projektu. Widziałam każdy reblog, serduszko itp., i jestem naprawdę ucieszona, tak samo pewnie jak reszta autorek, że to czytałaś <3
Thank u x
Saphira
Witam was w tym pochmurnym, wrześniowym dniu.
Alex dodała swój ostatni rozdział, a co za tym idzie, zamknęła ostatni tydzień i całą historię. Wpadłam tu więc, żeby podziękować wszystkim autorkom, iż przystąpiły do tego projektu. Początki miałyśmy trochę trudne, ale potem już było dobrze. Niezmiernie się cieszę, że mogłam z wami zrealizować ten pomysł i mieć przy tym naprawdę dużo zabawy.
Dziękuję (również w imieniu pozostałych autorek) też czytelnikom, którzy śledzili tę historię przez całe wakacje i swoimi komentarzami sprawiali, iż chciałyśmy dalej czytać. Były naprawdę miłe i cieszę się, że udało nam się stworzyć tak zgraną oraz spójną historię, mimo pięciu różnych charakterów, a także stylów pisania. A wam się to spodobało. To najważniejsze.
Mam nadzieję, że jak wszystko dobrze się potoczy, to za rok może uda się wznowić Obóz. Kto wie. Może. A w międzyczasie na pewno będą się pojawiać dodatki. Jest już kilka w planach, więc na pewno nie rozstajemy się z naszymi bóstwami na zawsze. Coś jeszcze o nich napiszemy :)
A na razie, dziękuję dziewczynom za współpracę. Dziękuję wam, czytelnikom, za poświęcenie odrobiny czasu w ciągu dnia, na przeczytanie rozdziału oraz podesłanie miłego komentarza. Po prostu… Dziękuję.
~ FlyWithMe92
P.S. Kłaniamy się nisko.
Houston, we have a problem.
Autorka: cwaniak
Od autorki: Przepraszam za te kilka dni zwłoki. Rozdział miał pojawić się szybciej, ale cóż, tak wyszło. Ważne,że jest prawda? Rozdział, z którego nie jestem zadowolona. Potajemnie nazywam go najgorszym rozdziałem ever. Z tego miejsca dziękuję mojemu bliźniakowi, bez której nie byłoby mnie tutaj, na tym obozie. Miło było pisać przez dziesięć tygodni dla was :) Trzymajcie się ciepło! Bez odbioru!
XXX
W czwartek wyruszyliśmy w naszą podróż po Europie. Po drodze odwiedziliśmy kilka krajów i spędziliśmy miło czas, by pod osłoną nocy wylądować w Wenecji. Po cichu przemykamy po pustym mieście, niczym dwa cienie szukające ciemności i chowające się przed światłem. Trzymam jego dłoń, chichoczę cicho i ciągnę go w kierunku mojego domu. Mijamy plac św. Marka, na którym miga nam oświetlony pałac Dożów. Przemierzamy kilka przecznic i już jesteśmy w moim domu. Uśmiecham się, przepuszczając Nuadę do środka.
Kiedy zalegly, piatkowy Hermes???
Pisze się. Alex nie miała dostępu do kompa przez cały weekend
~ FlyWithMe92
Wrzos oznacza marzenia · Nuada
Autorka: Klara
Od autorki: Przywiązałam się do tych bohaterów, wiecie? Całe szczęście, że nie żegnamy się z nimi tak na amen :)
~
Poniedziałek
- Praktycznie nikogo już tu nie ma – narzekał Lucek, przesuwając skoczka i zbijając czarnego pionka przeciwnika; przeciwnika, czyli swojego własnego brata. – Nic sssię tu już nie dzieje, bo wszysssscy albo już wyjechali, albo sssię pakują i zaraz wyjeżdżają. Czemu mussssimy wciąż tu być?
- Wiesssz czemu – odparł Fred. – Bo taka była umowa z Zeusssem. Zossstajemy do piątku.
- Wiem… - westchnął posępnie i obserwował, jak jego brat zbija mu pionkiem wieżę. Cholera, chyba już wyszedł z wprawy. – Nie możemy już po prostu wracaććć?
- A co, źle wam tu? – usłyszały węże i ujrzały nad sobą Morrigan. Bogini wzięła się pod boki i spojrzała na nie pytająco.
Bay bay ~ Baldur
Autorka: Saphira
Brak korekty. - Dopiero to skończyłam, więc dzisiaj może być z błędami, hah.
Od Autorki: Cześć, kochani! Dzisiaj rozdział w czwartek, ale naprawę mi wybaczcie. Szkoła się zaczęła, a ja nie sądziłam, ze w liceum już taki próg stawiają. Trochę mi smutno, że to koniec Camp for Gods, ale również się cieszę - to jedyne opowiadanie jakie udało mi się zakończyć! Dzisiaj rozdział nieco krótszy, bo ma gdzieś około 1500 słów, a ja nie potrafiłam wyciągnąć więcej. Po prostu nic tam więcej nie umieszczę.
No to nic, zapraszam x
------
Co z Baldurem??? Tesknie...
cwaniak
Och... Tak będę tęsknić za tym opowiadaniem! Boże... Strasznie fajnie by było, gdyby w przyszłym roku wypalił podobny pomysł, albo gdyby autorki napisały od czasu do czasu jakiś dodatek,to by było naprawdę mega, bo jestem strasznie ciekawa ich dalszych przygód i jak się te romanse rozwiną :D
Mogę cię zapewnić, że dodatki się pojawią! Planuję dodatek razem z bliźniakiem, więc miejmy nadzieję, że coś z tego wyjdzie! Fajnie by było napisać coś podobnego za rok, ale co z tego wyniknie? Kto to wie! Trochę też będę za nim tęsknić :) Pozdrawiam.
cwaniak
Zayn: czy bedziesz sie staral, aby Twoj sen stal sie kiedys rzeczywistoscia??? Tesknisz za Niallem??? Jak sie zamierzacie ze soba kontaktowac po obozie???
Thot: Minęły dopiero niecałe dwa dni, odkąd się rozstaliśmy, a ja już czuję jak brakuje mi jego obecności, śmiechu oraz słodkich całusów. Zbytnio się do nich przyzwyczaiłem. Po obozie... na pewno będę dzwonił do niego każdego ranka, by usłyszeć jego lekko zachrypnięty i zaspany głos. No i oczywiście każdego wieczora chciałbym z nim rozmawiać przez skype, ale nie jestem pewien czy czas mu na to pozwoli. A poza tym w każdym tygodniu chcę mu wysyłać list, bo "to takie w moim stylu". W temacie mojego snu, na pewno będę starał się dążyć do jego spełnienia. Nie chodzi nawet o zawarcie legalnego związku z Tsukuyomim. Wystarczy mi jedynie przyrzeczenie, że będzie mój na zawsze.
Niall: czy zamierzasz kiedys zrobic niespodzianke Zaynowi i odwiedzic go niespodziewanie w trakcie roku, po obozie??? Tesknisz za nim???
Tsukuyomi: Minął dzień od kiedy się rozstaliśmy, a ja nie potrafię sobie znaleźć miejsca. Co chwilę idę do źródełka sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku. Mam nadzieję, że bezpiecznie dotrze do domu. I kto wie. Może kiedyś zrobię mu niespodziankę.
Tak strasznie szkoda, ze ta historia dobiega konca, bo byla naprawde wspaniala. Nigdy nie sadzilam, ze 5 roznych autorek moze stworzyc tak spojna historie. Gratulacje!!! Czekam na dodatki. N.
Miło to słyszeć ^^ Cieszę się niezmiernie, że udało nam się zgrać i stworzyć takie nasze wspólne małe dziecko ^^ Co do dodatków. Ja z Niną planujemy świątecznego, ale kto wie, co się będzie działo po drodze xD
~ FlyWithMe92