Gdybym mogła wybrać dla nas życie to chciałabym żyć pośrodku niczego na ziemi z kawałkiem lasu i strumykiem przepływającym obok. Chciałabym mieć maleńki domek pełen ciepła i śmiechu dzieci.
Gdybym mogła wybrać dla nas życie nasz domek wypełniony bu był świeczkami i światełkami. W zimie pachniałby pomarańczami i cynamonem, a w lato świeżo ściętymi różami.
Gdybym mogła wybrać dla nas życie chciałabym dom wypełniony znajomymi, żeby wiedzieli, że mogą przyjechać kiedy tylko będą tego potrzebowali.
Gdybym mogła wybrać dla nas życie chciałabym w piatkowe wieczory układać puzzle albo grać w planszówki.
Gdybym mogła wybrać dla nas życie chciałabym zaadoptować kilka piesków ze schroniska z którymi byśmy spacerowali, a podczas spacerów rozmawiali o życiu i śmierci.
Gdybym mogła wybrać dla nas życie, chciałabym żebyśmy mieszkali z daleka od chaosu miasta. Ale na tyle blisko, żebyśmy mogli podjechać do kina, galerii sztuki, knajpki albo muzeum.
To jest moje bezpieczne miejsce do którego wracam wieczorami.




















