Hw - 64.5
Sw - 61.2
Cw - 56.3
Lw - 55.3
Gw - 55
Gw2 - 50
Ugw - 48 - BMI 17.0
h
d e v o n
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open

★
hello vonnie
Sade Olutola
Cosmic Funnies

Love Begins
art blog(derogatory)
sheepfilms
Misplaced Lens Cap
One Nice Bug Per Day
Game of Thrones Daily
AnasAbdin
Monterey Bay Aquarium

izzy's playlists!

titsay

No title available
Jules of Nature

pixel skylines
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from South Korea
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Netherlands
seen from United States

seen from Russia

seen from United States
seen from China
@exhaustedbby
Hw - 64.5
Sw - 61.2
Cw - 56.3
Lw - 55.3
Gw - 55
Gw2 - 50
Ugw - 48 - BMI 17.0
WROCILAM DO LW
(mialam binge wczoraj)
(zjadlam dzis 800 kalorii)
(chyba sluza mi wyzsze limity)
czesc swirki kolejne moje pytanie:
czy na lq fascie moge zjesc zupe krem?
bo ja nw a mam okres i robie dzis zupe dla rodzinki
czesc swirki!!
chcialabym wam zrobic polecajke:
nie smakuje raczej jak baton ale smakuje czekolada calkiem, kokos tez jest wiec jak ktos lubi tak jak ja to polecam🤟
calosc ma 95 kalorii, nizej fotka wszystkich które widzialam z tej serii u mnie w biedronce, sa za chyba 3 zlote i sa dla mnie na rowni z tymi "ciastami" tez od Łowicza
CASE FOR (SPRAWA DLA?) WYSOKICH LIMITÓW
Zdaje sobie sprawe że ten post to jest po prostu rozdział książki ale dotyczy paru bardzo częstych aspektów motylkowania i prostuje pewne błędne sposoby myslenia o naszej wadze, interpretacji tego ile pokazuje, załozen co do czasu w jakim chudniemy. Zawiera porady dla osób na niskich limitach, osób chętnych fastowac w swojej diecie, osób pragnacych zrozumiec kalorie lepiej niż wcześniej, osób chcących wyliczyc ile jeść aby schudnac tyle a tyle.
Ale przede wszystkim to post do osób które chcą motylkować ale nie idzie im - tym które po roku z aną są na PLUSIE (bardzo współczuje każdej takiej osobie z historią gdzie napady zaczęły się po jakimś czasie i jest gorzej nie ma nadziei - mam nadzieje ze ten post prezentuje przed wami taką nadzieję). Wreszcie to post to osoby z ED bo zawiera informacje i ujęcie w liczbach (co nie kazdej osobie przychodzi łatwo - wyliczc sobie ile da ci twój fast, ile da ci mniejszy limit, większy limit) - co i jak pozmieniać.
Jezeli twoja droga jest chaotyczna nie wiesz co robić, próby roznych podejsc z różnych powodów nie wypaliły polecam ten post tym bardziej. Nie jestem anty Pro ale jestem anty metodom które nie daję rezultatu jakim są kilogramy w dól post jest o tym aby was to juz wiecej nie spotkalo i zawsze szły w dół (mozliwie najlwtwiej i naniższym kosztem).
SIEMANO tak często czytać tu można o skutkach bingu jakimi jest waga dzień później np o 0,7kg wyższa.
Taki post wygląda mniej więcej tak "zabije się wczoraj najadłam się jak świnia a dziś rano waga pokazała o 0,7kg więcej (zwykle padnie tutaj deklaracja fasta z klauzulą że pewnie sie nie uda bo musimy jeść obiad itd) - ale skupmy się na tych kilogramach.
Czy faktycznie tyjemy 0,7kg w dobę? (Tutaj jest to wymyślona liczb ale generalnie padają liczby z zakresu 0,5-1kg (wyższe także się zdarzają) (podejrzewam że osoby które "utyją" (o tym ten post) mniej pewnie nie piszą posta. Zastanówmy się:
Ale najpierw przypomnę że nawet w tych dekalogach motylka jest porada (kuriozalna zresztą i sprzeczna sama ze soba ale nie przeszkadza to w powielaniu jej na blogach - czy ktos to czyta bo nikt tego nie poprawił) - aby ważyć się codziennie i wzrost traktować jako porażkę, a spadek jako sukces. Po czym dodane jest - oczywiscie wahania wagi 1-2kg dziennie sa normalne i moze to być zatrzymana w organizmie woda.
Co tu kuriozalnego? Przeciez woda faktycznie może odpowiadać za wahania 1-2kg dziennie (nie tylko woda, zawartość jelit, nasze mięsnie po treningu ("zakwasy" ważą więcej) i inne powody). Kuriozalne jest to że dziennie nie da się utyć/schudnąć więcej niż takie wahanie - co sprowadza się do ESENCJI tego posta NIE DA SIE OCENIC CZY W SKALI DNIA NASZA WAGA WZROSLA/SPADŁA BO DZIENNIE CHUDNIEMY/TYJEMY O MNIE NIŻ DZIENNE WAHANIA WAGI!!!.
Wracamy do naszego 0,7kg - 1kg to 7700kcal (0,1kg = 770kcal) powyżej naszego DZIENNEGO ZAPOTRZEBOWANIA. 770*7 = 5390 - zatem jeżeli nie zbingowaliście na 5390 kcal POWYZEJ DZIENNEGO ZAPOTRZEBOWANIA (orientacyjnie u osoby dorosłej która nie ma zamrożonego metabolizmu niskimi limitami jest to 2000 kcal) czyli wymagałoby to od nas spożycia 7390kcal tego dnia. Tutaj załóżmy że nasz wymyslony autor posta nie binguje na aż tyle (bo moj post dotyczy takich sytuacji gdy binge wyniósł mniej kcal niż ten 1kg wiecej nastepnego dnia w kaloriach + zapotrzebowanie).
Skad zatem te extra na wadze? 0,7kg czy 1kg czy ile okrutna waga pokazała rano. No cóż najprawdopodobniejsze wydaja mi sie jelita ale pewnie lepiej powiedziec to zależy. Tutaj zaznacze ze majac metabolizm 0kcal dziennie 1kg a takie posty sie znajdą wymaga 7700 kcal - w taki dzien bingu. Jezeli wasz binge byl mniejszy to załamanie wzrostem wagi o pokaźną część kilograma nie jest uzasadnione wasza waga faktycznie o tyle nie wzrosła.
Sam ważę się codziennie, ja robie to po to aby mozliwie najszybciej zauważyć że moja waga nie maleje tylko stoi lub rośnie (jezeli waga rosłaby przez tydzien o np 0,1kg dziennie po tygodniu mam prawie 1kg extra i to juz klopot - po co mi to) - ale nie kieruję się tym co rano pokaze mi waga w moim mysleniu o tym ile ja wazę dokladnie (juz abstrahujac od tego ze moja waga faktycznie waha sie 2kg dziennie - rano naczczo po poscie potrafię mieć mniej o 2kg niż po obiedzie tego dnia (cwiczę na wieczór więc spalam cwicząc + naczczo po poście (codziennie 15h)). Inni ważą się codziennie z innych powodów i spoko nie ma w tym nic zlego moim zdaniem z definicji (bo moze byc w niektorych przypadkach).
Waga "obiektywna" - to czy chudniemy/tyjemy moim zdaniem ma sens np raz na tydzien o okreslonej porze dnia naczczo np w poniedzialek rano o 7;00 co tydzień. Dlaczego? przeciez wahania wagi są codziennie mozliwe. A no dlatego że w ciągu tygodnia mamy już sensowną szansę na to aby nasza masa ciala wzrosła lub zmalała o zauważalny kawałek kilogama 0,7kg wspomniane wcześniej wymagać od nas będzie dziennie 770kcal poniżej dziennego zapotrzebowania czyli np dla osoby z 1800 - 1030 jest to spory deficyt ale mozna zjesc 1430 i spalic 400 - to jest osiągalne zarówno kalorycznie jak i rezultat - prawie 1kg tygodniowo czy też 3-4kg miesięcznie to sensowne oczekiwania od swojej masy ciala dla kogos kto bardzo mocno przyklada sie do diety. (tym samym wasze posty o -15kg do konca miesiaca są niemozliwe bo nwaet jezeli schudniecie 5kg w kilka dni to jest jednorazowe (tylko raz dlugi post skutkuje pustymi jelitami i brakiem wody w organizmie itd potem już jelita będą puste i wody nie bedzie i chudnięcie znów będzie oparte na zasadzie 7700kcal deficytu na 1kg - 10kg w miesiąc to 77000 kcal to jest 2500 kcal deficytu dziennie wiec sorry ale nie jedząc nic przez miesiac majac zapotrzebowanie 2500 (nadal nam sie nie uda - zamrosimy metabolizm szybciej)
Dlatego wasze oczekiwania a potem załamania że nie udaje wam sie schudnac chorych ilosci kg oparte na wyliczeniach na małej skali które są podatne na gigantyczny bład pomiaru w postaci wahań wahi (np 5kg w tydzien widzialem osoby ktore mogly sie tym pochwalic) technicznie to jest poad 35000 kcal deficytu czyli 5000kcal dziennie - juz nie bede konczyl czemu to raczezj pomylka i zrobienie kupy + pozbycie sie wody. Skalowanie 1kg w dzien nie ma sensu itd.
Czyli co? po pierwsze wiecie jak liczyc sobie ile mozecie oczekiwać schudnięcia w okreslony czas - powinniście wiedzieć ze te utycia w 1-2 dni i schudnięcia tak naprawdę nie miały miejsca (to jest po prostu niemożliwe). Zasada 1kg = 7700 kcal działa i w góre i w dół z wagą i dotyczy każdego człowieka. Metabolizm przeciętnej osoby tutaj jest pewnie wolniejszy stąd dzienne zapotrzebowanie niższe - jedząc totalne zero kcal można osiagnac tylko: zapotrzebowania*liczba dni deficytu.
I tutaj wracamy do CASA FOR wyższych limitów:
Osoba która je mało kalorii przez dlugi czas ma niski metabolizm i zapotrzebowanie spada nie wiem do jakich liczb ale podejrzewam że do 1000 może spac na 100%. Dla organizmum nie ma znaczenia czy macie szybki metabolizm 2000kcal i jecie 1500 czy macie 1000 i jecie 500. W obu przypadkach deficyt to 500 kcal dziennie co daje 3500 w tydzien czyli prawie 0,5kg! Ale dla osoby na 2000kcal zapotrzebowania ucinamy 25% dla osoby na 1000 50%!. +im więcej procentowo jemy poniżej zapotrzebowania tym moim zdaniem dlugoterminowo mocniej zwolni nam metabolizm. A jak widać aby uzyskać 2kg miesięczne trzeba by trzymac 500kcal poniżej codziennie.
Ale nawet gdyby pominąć fakt że coś jest procentowo więcej czyli trrudniej moze być oraz fakt ze metabolizm takiej osoby ma większe prawdopodobieństwo zwolnić. Jest drugi powód moim zdaniem:
Osoba która je 600kcal może zmniejszyć to do 300kcal. Je tylko połowę - energi mało, metabolizm pewnie zwolni ale powiedzmy że nie, że uda się nie bingować ani razu (zaraz zobaczycie jak dlugo sie musi udać dla zysku i jakiego). Tutaj nie ma znaczenia zapotrzebowanie wyjściowe - zmniejszamy o 300kcal czyli nasz deficyt jaki nie byl wczesniej jest teraz o 300kcal dziennie większy. Ile tak musimy dla 1kg? 7700/300= 77/3= 25 DNI!!!!
25 DNI JEDZENIA POLOWE NASZEGO 600KCAL JEDZENIA 300KCAL DA NAM 7500 KCAL DEFICYTU PONAD TO CO MAMY (POWIEDZMY ZE mamy zapotrzebowanie 1100kcal i robimy 500 deficytu dziennie i 0,5kg w tydzień) teraz robimy 0,5 w tydzien + 1kg w 25dni ale nie mozemy się złamać.
A co jak zbingujemy? Powiedzmy binge przez 25 dni ile wam się moze zdażyć raz? Dwa? Dwa razy zjemy nie 300kcal a 1500kcal. Czy to coś zmienia? To jest 2400kcal extra czyli dodatkowe 8dni!. A gdyby binge wyniósł 2500kcal - jeden taki binge wydluża nasze 25 dni o TYDZIEN (binge raz na tydzien na 2500kcal przy 300kcal dziennie i stoimy w miejscu) - tzn nadal chudniemy 0,5kg z naszego deficytu ale katujemy się limitem o 300kcal niższym tak naprawde po nic.
Dlaczego limit wyszzy byłby lepszy?
Dlatego że jedząc 1500kcal możemy uciąc 300kcal do 1200 także zajmie nam 25 dni ten extra kilogram, metabolizm pewnie takze moze zwolnić ale znów procentowo 300 to mniejsza część im wyższy metabolizm (zapotrzebowanie) a ono zależy od tego ile dziennie jemy. Nasz binge będzie trudniejszy bo jemy sporo dziennie i to juz zajmuje miejsce. Mozemy robić cięcia większe co pare dni - zobaczcie że 600kcal dziennie nawet przy poście pozwala tylko na zysk 600kcal dodatkowo, przy 300kcal dziennego jedzenia FAST daje wam marne 1/25kg dziennie!!!!. A fast dla osoby która ma 500 kcal deficytu na 1500? On daje już jedną piątą kilograma 5 takich fastów i mamy 1kg - a prosciej zrobić 1 dzien postu jedzac duzo.
Czyli męczymy się na niskim limicie i fastami dodatkowo a one nam nic nie dają (prawie?) TAK!!! Fasty dla osoby która je 500kcal dają 1/15 kilograma. Fasty na limicie 1500 dają 1/5! Bo po prostu odmawiamy sobie więcej - osoba na niższym limicie odmawia sobie więcej na codzien - ale to rekompensowane jest przez spadek metabolizmu.
Czy ja tutaj hejtuje na motylkowych metodach odchudznia? No w sumie nie mi oceniać ale moja intencja taka nie jest i nie jest nią "nawracanie" osób pro. Tak jak wspomniałem w poście wczoraj - moja intencja to jest postawienie się poradom które w mojej ocenie są counterproduktywne z perspektywy zarówno osoby zdrowej jak i pro - jak szczerze nie życzyłbym osobie pro tych kilogramów w dół - metody motylkowe akceptujac! Nie zaakceptuje tych które nie skutkują w chudnięciu (a takie też tu z czasem zamierzam skomentować!). Na razie moj komentarz jest o tym żebyscie nie dawali wadze z jednego czy dwóch dni tak wam wpłynąć na nastrój (większosc osób tutaj nie wypróżni się w 1-2dni więc zalozenie ze macie w jelitach te extra na wadze - jezeli zastanawiacie się próbująć mi uwierzyc że naprawde to tak ZAWSZE działa - gdzie w takim razie te extra 0,7kg skoro raczej nie spożyliście aż 5400kcal dodatkowych).
Mi jest po prostu żal jak ktos nie widzi postępu (bo wkradają się napady) i postanawia docisnąć sobie mocniej, zmniejszyć limit o 300kcal ale tym samym zostawić sobie 200/300 kcal W OGÓLE. Dodatkowo rozważa fasty bo waga stoi/był nadap - fastowanie na takich ilosciach (o ile nie przychodzi wam duzo latwiej niz jedzenie tych niskich ilosci) nic wam prawie nie daje. Kazda osoba która ledwo daje rade fasta 24h - a je dziennie 500kcal pamietaj że ten fast to 1/15kg jezeli na 500kcal ci idzie nieźle moze nie ryzykuj że uda ci się 5 fastów zanim stanie się napad 2500 kcal który to wyzeruje.
Dodatkowa intejca posta to pokazanie że kalorie działają nieco inaczej niz po prostu - niskik limit = chudnięcie. Ale dzialają banalnie prosto jednoczesnie i niezaleznie kim jesteś - ciebie też dotyczy zasada 7700kcal to 1kg. Osoby które są na MASIE musszą zjeśc ponad 7700kcal ich zapotrzebowania zeby zyskac 1kg tak jak osoby bingujące. Osoby na CUTCIE musza miec 7700kcal deficytu dla 1kg mniej tak samo jak osoby na niskich limitach.
Ofc nadal osoba na limicie 500 i osoba na limicie 1500 jezeli mają jeden i ten sam metabolizm bedzie prawie 1kg do przodu nad drugą to moze byc dla was powodem do jedzenia 500kcal (bylo dla mnie powodem do zaczęcia na 700kcal w sierpniu co szybko zwiększylem do 900 bo się bałem o moj metabolizm). Dlatego osobie na 1500 (nie musicie jeść tyle bo dla wielu to pewnie AŻ tyle. Spokojnie 1200 powinno być przy dobrej diecie dawac efekt najedzenia do pelna całą dobę) polecam to co każdej osobie na diecie się poleca CWICZENIA - spalcie 500kcal zjedzcie 1200 i macie 700kcal bilansu. Co jest lepsze głód codziennie (kogo ja pytam XDDD) czy frajda z jedzenia i cwiczen. To ostatnie kieruje do osób które nie chudną, nie dają rady.
Generalnie calosc - idzie ci super na niskim limicie? są efekty? masz moj podziw oraz wsparcie i powodzenia (szczere i niezwistne :3 dajesz!). Ale zbyt wiele motylków tutaj spotkalem ktore po roku są 5kg 10kg NA PLUSIE bo bylo okej najpierw ale zaczęly sie napady i nie dajecie rady - nie dajecie rady, nie macie jak jesc malo bo macie malo lat i rodzine na karku? nadal macie tzw gimnazjum i obiadek po nim - moze nie stawiajcie wszystkiego na glowie dla niskiego limitu ktory nie da wam specjalnie rezultatu.
Ja rozumiem lęk przed tym żeby jeśc w klasycznym deficycie takim jaki wyliczy kalkulator w necie ze to sie wyda wiecej niz 90% osob tutaj czy moze nie az tyle ale jednak duzo wiecej niz to ile jedza najchudsi wiec trudno bedzie uwierzyc. Że strach dotyczy tego ze nie schudniecie (ja mialem od apki 1400 a jadlem 700/900 bo nie moglem siebie zniesc - ale moje kilogramy spadaly, nie mialem ani jednego napadu (ani bingu od poczatku diety do dziś nie mialem). Jezeli wam odchudzanie nie idzie - nie ma rezlutatu w postaci spadku wagi - to wam polecam najmocniej wyzszy limit. Ale takze kazdej osobie ktora jeszcze ma nie zamrożony metabolizm - macie wiecej opcji - fasty dają więcej, mocie z czego ucinać itd itd.
czesc
waga rano: 56.7
zjedzone: ~900
spalone: 109
bilans: 891
jestem soba zawiedziona ok
nie wiem czemu nagle sięgnęłam po jedzenie, nie byłam glodna ani nic ale otwarte zelki ze mna wygraly
mam dosc spk
ale pomimo tego ze drugi dzien mi nie idzie pod rzad, znowu wstyd mi bylo to pokazywać wrzucam to dalej, dwa dni zjebalam ale to nie oznacza ze musze wszystko przekreślić
miłego dnia!
czy na lq fascie moge ojebac pomidorowa z ryzem??????
hejka
waga rano: 56.7
zjedzone: 1306
spalone: 257
bilans: 1049 💀
nie wstawiłam wczoraj, bylo mi po prostu wstyd wieczorem ze nie potrafiłam sie powstrzymać, to ze były u mnie koleżanki nie jest usprawiedliwieniem zeby tyle wpierdalac do konca dnia
ale dodaje, jestem na siebie zla okropnie
dzis liquid fast na sporych kaloriach, dalej jestem na antybiotykach przez problemy z brzuchem wiec mullermilch jest moim śniadaniem i kolacja
miłego dnia motylki!!
Dla tych co nie wiedzą<33
Ugw- wymarzona waga
Gw- małe cele ku wymarzonej wadze np. (gw1 50kg gw2 45kg gw3 42kg Ugw 40kg)
Sw- Początkowa waga
Cw- Aktualna waga
Lw- Najniższa waga
Hw- Najwyższa waga
Binge- Napad
Fast- Post
Liquid fast(lq fast)- post, tylko płynne kalorie (musy, soki, kisiel itp)
Omad- Jeden posiłek w ciągu dnia
Mono- jedzenie tylko z jednego rodzaju, np cały dzień same jabłka
Reblogujcie, to pomoże innym motylką!
hhhej
waga rano: 56.7
zjedzone: 1156
spalone: 256
bilans: 900
bylo by 400 mniej ale bylam w sklepie i oczywiście kupilak batoniki które odrazu zjadlam 😐 jestem na siebie zla ale coz
milej nocy!!!
Reblog if you feel fat right now.
Always
*reblogs a trillion times*
24/7
crying
kms fr
sssiema
waga rano: 56.5
zjedzone: 810
spalone: 140
bilans: 670
czesc misiaki moje
dzis wieczorem trochę dobijałam herbatnikami i rosolkiem, strasznie bylo mi slabo chyba z bólu 😔😔
dzieci nie jedzcie dulcobiso bo skonczycie jak ja, chyba mam cos z jelitami i dlatego tak boli
moje akuratnie marzenie to porzwdne sranie 😪😪
Part 1 serii pt.
Co robić by nie rzucić sie na jedzenie jak ostatnia świnia
W tej serii przedstawie moje metody na ominięcie napadu, rzeczy które robię żeby nie sięgnąć niepotrzebnie po jedzenie i ogolnie takie pierdołki. Moze przydadzą się poczatkujacym lub nawet "Zaawansowanym"
Jak ominąć napad/jak pożegnać chęć na jedzenie
°Przede wszystkim NAPOJE, może to być nawet 1 litr wody, byle by napełnić żołądek czymś płynnym niskokalorycznym. Bardzo lubię wodę z cytryną i z kostkami lodu i herbatki. Herbata może być zwykła, z cytryną, zielona, zielona jakas tam smakowa itp. Ogólnie do takich gorących napoji dodaje słodzik w "tabletkach", jedna taka mała tableteczka ma 0,02kcal, więc 3 dziennie praktycznie nic nie zmienią. Polecam wam też z całego serca napoje zero czy to cola czy jakiś energetyk, ważne ze jest i mozemy poczuć slodkie w ustach
°Kolejny mój sposób to poprostu odwracanie uwagi od jedzenia co prawda może być to trudne zwłaszcza gdy jesteśmy osobą która ciągle o tym myśli, o zjedzonych kaloriach i co by się zjadlo i tym podobne. Osobiście by odwrócić uwagę to oglądam jakiś serial, uczę się, gram lub poprostu przeglądam sociale.
°Ćwiczenia - bardzo dobry sposób by odechciało się jedzenia. Najlepiej zrobić bardzo intensywny trening a potem uwalić się na łóżko z wycięczenia. Ani nie będzie ci się potem chciało wstać i iść do kuchni, ani nie będziesz miał ochoty przez to ze twój brzuch bedzie miał takie mini zakwasiki po treningu. Również dobre cwiczenia mogą cie zmotywować do np. fasta, bo przecież się tyle na męczyłaś to po co to puść.
°Przelewanie swoich myśli na kartkę ; możesz założyć sobie pamiętnik/zeszycik i pisać wszystko co aktualnie czujesz. Masz ochotę na kinder bueno? Napisz jak bardzo nie chcesz przytyc, jak to jedzenie zniszczy ci twój postęp, obrzydź sobie ten słodycz, napisz motywacyjne cytaty i obraź samą siebie w pamiętniku ze jesteś grubą ulaną pyzą
° To dużo osobą pomaga. A mianowicie Meanspo, sweetspo, thinspo, fatspo, czasem wystarczy wyświetlić 200 kilogramowe cialo dziewczyny i wyobrazić sobie że to będziesz ty jak dalej bedziesz wpierdalać
°Spanie, tak, poprostu idz spac. Prześpij się z tym
°Ostatnia moja rada na to jak sobie radzić z jedzeniem to poprostu zobaczenie się w lustrze lub zważenie się Widząc w lusterku drugi podbródek, zakryte obojczyki przez tłuszcz i fałdy na brzuchu powinno odechcieć ci się jeść. A jak nie to upij się 2 litrami wody i wejdz na wage. Zobaczysz większe liczby i też nie będzie ci się chciało jeść
Mam nadzieję ze chociaz trochę pomogłam i następnym razem jak będzie się zbliżała chęć na jedzenie to przypomnisz sobie mój post i zawalczysz to uczucie. Trzymaj się!
HEJKA
waga rano: 56.9
zjedzone: 718
spalone: 135
bilans: 583
czesc misie pysie
waga rano pewnie wyzsza niz by byla normalnie, ale moje problemy zoladkowe nie pomagaja
brzuch dalej boli + doszly plecy wiec większość czasu spie, ciezko mi nawet chodzic z psem bo mi slabo
jutro robie rosolek!! bez mięsa wiec jeszcze lepiej 🥰
ide spac, dobranoc misie
Filmy/filmiki z yt o tematyce ed
1.To the bone
2.Thin
3.Thinspiration
4.For the love of Nancy
5.Maledimiele
7.Feed
8.Demi Lovato:Stay strong
9.Likeness
10.Vincent will Meer
11.My skinny sister
12.Body
Wspomniane(wątki ed):
-Black swan
-Skins
-thirteen
-i trochę 10 bo nie jest tylko o ed
czesc
waga rano: ?
zjedzone:874 + 100
spalone: 94
bilans: 880
wczoraj wieczorem juz mi się nie chciało wstawiać wiec jest teraz
+100 to kroplówka która dostalam kolo północy, więc wliczylam ja w ten dzien
ogólnie mam zmniejszony mocno zoladek i muszę mieć diete lekkostrawna 🤩🤩🤩
a co u was misie pysie??
hhhhej
waga:?
zjedzone: 937
spalone: 336
bilans: 601
dzis pozno bo od wczoraj wieczorem przywitałam sor 😜😜 robię super fascika bo od 17 nawet wody sie nie napiłam 🔥🔥🔥
czy kroplówki maja kalorie??