DOWNLOADS TO EVERY 5SOS SONG.
I haven’t seen one of these around in ages, so I thought I’d make one.
DON’T FOLLOW THIS BLOG, I’M ONLY POSTING HERE SO I DON’T GET MY OWN TAKEN OFF ME. MY BLOG IS THIS ONE
Czytaj dalej

Love Begins

Kiana Khansmith
Claire Keane

❣ Chile in a Photography ❣
ojovivo

No title available
DEAR READER

titsay

@theartofmadeline
Sade Olutola

No title available
Stranger Things

Andulka

izzy's playlists!
TVSTRANGERTHINGS
Keni
sheepfilms

Product Placement
AnasAbdin
hello vonnie

seen from Malaysia
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Russia
seen from United States
seen from Vietnam

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Malaysia

seen from South Korea
seen from United States

seen from Canada
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from T1
seen from Chile

seen from Philippines
@finaldestionationlonely
DOWNLOADS TO EVERY 5SOS SONG.
I haven’t seen one of these around in ages, so I thought I’d make one.
DON’T FOLLOW THIS BLOG, I’M ONLY POSTING HERE SO I DON’T GET MY OWN TAKEN OFF ME. MY BLOG IS THIS ONE
Czytaj dalej
Arz, Luke, Ashton , Bry...
Bryana i Arz. Luke i Ashton. Mam teorię. Jednak to tylko i wyłącznie moje zdanie na ten temat. I zostawię je dla siebie. (:
✨ Lockscreens ✨
If you save please like or reblog.
Fan arts here: xx | xx | xx | xx | xx | xx | xx | xx
#GIRLSTALKBOYS
Powinnaś być dla niego ostoją, dać mu oddech i swobodę, wtedy kiedy tego potrzebuje. Znajdź sobie zajęcie, jeśli on chce się przytulić to to zrób, bez pytań. Pogłaszcz go po włosach, pocałuj, zrób herbaty i włącz film. Przeczytaj mu artykuł, który go zainteresuje, zaproponuj spacer albo po prostu powiedz, że znikasz w kuchni/idziesz do koleżanki. Nie duś go, nie przyciskaj, nie zagadaj na śmierć. Zostaw furtkę otwartą tak, żeby mógł wrócić, kiedy zechce. Porozmawiać, pocałować. Masz być partnerką, przyjacielem, nie toksyczną babą, która nie pozwoli na chwilę oddechu. Jeśli jesteś „w nadmiarze” to to się skończy. Nie zapieraj się rękami i nogami, nie truj dupy o byle gówno. Bądź jego chwilą wytchnienia. Niech na Twoich kolanach znajdzie ukojenie dla zszarganych nerwów.
Paulina Hofman (via never----lose----hope)
Always Alone...
Everybody's got their Demons Space tomorrow
Where are you, Luke Hemmings?!
Naprawdę muszę się wygadać bo aż mnie z frustracji i niepokoju głowa boli. Otóż chodzi o głównego wokalistę zespołu 5SOS, tego najmłodszego i rozpoznawalnego wszędzie, Luke'a Hemmingsa. Od pewnego czasu, dokładniej przypuszczam że od czasu jego 20 urodzin chłopak zachowuje się inaczej. Jego kiedyś humorystyczne i empatycznie tweety stały się beznamietnę i nie takie częste niż kiedyś. Jeśli już coś pisze czy wstawia na IG jest to podziękowania za koncert i końcowe zdjęcie. I tyle. Nawet oglądając ostatnie koncerty nagrane przez fanów łatwo wyłapać, że nie patrzy często na publiczność, jest skupiony na graniu i śpiewaniu. Nie chodzi, nie skacze po scenie jak kiedyś, może to robi, ale już nie tak często. Stoi przy mikrofonie i tyle. Michael i Calum jakby przejęli jego rolę w tym . Dziś czytałam relację fanki ze spotkania z chłopakami na lotnisku. Dziewczyna pisała, że Luke jedynie zdjął kaptur bluzy i unikał jej wzroku. Ostatnio na TT zrobił “porządki” i dał unfollow niektórym swoim fankom. Nie wiem czy mi się zdawało (mogę sie mylić) ale usunął część swoich wpisów. Szczególnie te w których wygłupiał się z chłopakami. Fani zaczynają być zaniepokojeni jego zachowaniem, na ostatnin sounchecku był przygaszony, prawie się nie odzywał. Wszyscy podejrzewają, że chodzi tu o pracę. 1D przestali grać i teraz 5SOS stali się tymi najlepszymi, którzy zajmują miejsce One Direction. No nic trzeba czekać na rozwój wypadków. Co dalej? Czy Luke na pewno sam postępuje w swoich decyzjach czy za wszystko odpowiada Modest? Zobaczymy.
Twitter i 5SOS
Czasem gdy czytam właśnie Tweety chłopaków z 5 Seconds Of Summer, zawsze zerkam na poniższe komentarze. No i czego innego mogłam się spodziewać niż prośby o follow, a nawet czasem to wtrącanie do ich rozmów. Nie wiem jak to jest czy oni czytają potem te komentarze, czy jednak nie przejmują się tym co piszą fani, bo to trochę wkurzające, że chłopaki wymieniają się komentarzami, a tam po kilka tysięcy komentarzy z prośbą o follow. To smutne, że fanom zależy jedynie na tym. Mam nadzieję, że chłopcy się tym nie przejmują (chociaż co do jednego z czwórki mam wątpliwości ;D) i wciąż będą wygłupiać się w tweetach. A tu tak o kogo chodzi ;))
Taki sobie pamiętnik...
Nie rozumem dlaczego ludzie nie lubią samotności. Tego uczucia, gdy jesteś sam ze sobą, masz dużo czasu na przemyślenia, nikt nie i zawraca ci głowy błachą sprawą. Gdy mną przestano się interesować pokochałam samotność. Ale wtedy nagle zrobiło się na odwrót i stałam się nagle w centrum uwagi. Nienawidzę tego, gdy ludzie na mnie patrzą bez powodu. Idę przez miasto i to już wystarczy, aby zwrócić na siebie uwagę ludzi: zgarbiona sylwetka, kryjąca twarz w kapturze bluzy, wciąż ze słuchawkami na uszach. Muzyka- jedyny przyjaciel samotnego człowieka. Dlaczego? Bo słysząc głos piosenkarza masz wrażenie , że on mówi do ciebie.
Fani? Może być interesująco...
Sama jestem fanką oraz należę do kilku fandomów, ale czasem przez to co widzę na Twitterze mam ochotę potrząsnąć tym kimś i zapytać czy dobrze się czuje. No bo naprawdę jak można narzucać się swojemu idolowi w internecie w sposób ,dla mnie za bardzo perwersyjny? Rozumiem dziewczyny , że piszą komentarze typu kocham cię czy jesteś piękny itp. Rozumiem to, że komentuje tak prawie każde zdjęcie, wpis czy cokolwiek innego. Ale już nie rozumiem jak fani mogą wpierdalać się do życia prywatnego sławnej osoby tylko dlatego, bo nie wybrał jej. Szczerze powiedziawszy mam swoje zdanie i jeśli nie spodoba ci się co tu napiszę to nie czytaj dalej. Nie jestem zbyt tolerancyjną osobą. Ale jeśli chodzi o fanki, które marzą o przygodzie seksualnej z idolem to na widok tego czegoś mam ochote wybuchnąć śmiechem albo wyrzucić zawartość żołądka. Nie ma nic pomiędzy. Jeśli jesteś tego typu dziewczyną radzę odstawić na jakiś czas fanfiction. Mi przykro, gdy widzę czasem jak pod zdjęciem gwiazdy z jąkąś dziewczyną lecą na biedną hejty, tylko dlatego bo "wygląda" na nieodpowiednią, na suke, pizde itd. Mimo, że do jednej pary mam ale... Jednak to kiedy indziej. Tak stosunkowo nie dawno widzę zdjęcie Nialla Horana całującego dziewczynę. Zwyczajną studentkę, normalną dziewczynę jak my. No i lecą hejty jak leci. Trzeba zrozumieć że gwiazdor ma prywatne życie, popełnia błędy bo to też jednak jest CZŁOWIEK. Chce założyć rodzinę, ale fandom się to nie podoba, aż szkoda patrzeć. Co potem oni o nas myślą? Sama chciałabym wiedzieć :') I jak tu oni mają być z nami szczerzy? Chcą byśmy zaakceptowali ich decyzje, wspierać ich w związku. I potem nic dziwnego jakie czasem akcje wychodzą w kontakcie gwiazdy z fanami. Radzę się zastanowić nawet nad tym co piszemy w internecie. Pod zdjęciem gwiazdy czy ich wpisem, który ma ponad milion follow. Bo kto wie czy on na pewno tego nie widzi? ;)
O perkusiście znanym na całym świecie
Ashton Irwin- idol większej części fandomu 5SOSFAM, znany nie tylko ze znakomitej gry na perkusji w 5SOS, ale też człowiek o dobrym i szczerym sercu. Najstarszy członek zespołu, ale też ostatnia, brakującą część 5 Seconds Of Summer. Czy gdyby reszcie zespołu nie udało się znaleźć perkusisty na koncert czy teraz byłby znany jako członek innego punkowego zespołu? Nie wiadomo... Od jakiegoś czasu- może od poczatku wakacji- jego osoba "wpadła mi w oko" przez częste wstawianie tweetów na TT i zdjęć na IG, co, bądźmy szczerzy, Ashton robi częściej od reszty przyjaciół. Śledząc na TT grupy fandomu polskich 5sosfam dostrzegam te pochwały i podziękowania za zaangażowanie w stronę artysty. Te jego cytaty, czy porady życiowe (każdy nazywa to inaczej ;)) naprawdę pomagają niektórym fanom. Polskie 5SOSFAM nazwały go swoim patriotą. Może cofnę się odrobinę w przeszłość. Ashton całe życie mieszkał z mamą sam. Nie to co inni z zespołu, którzy mieli pełne rodziny, gdy Ashton nie znał swojego ojca. Gdy inni mieli dosadne i dosyć bogate oraz rozpieszczone życie jemu z mamą nie żyło się najlepiej, zdarzało się, że głodował. Wiedział jak to jest należeć do tej biedniejszej grupy, ale wcale nie narzekał na swoje życie. Wręcz przeciwnie cieszył się każda chwilą, jakby mogło mu tego zabraknąć. Po części teraz tak właśnie jest... Jednak był moment, gdy perkusistę sława, koncerty, próby zaczęły przytłaczać i zamierzał porzucić zespół, aby wrócić do domu. Dzięki pomocy reszty chłopaków nie doszło do tragedii. I myślę, że w najbliższym czasie nie dojdzie. Miłość do muzyki i grania na perkusji wprowadziła go na nowe tory popularności, potem sławy na całym świecie. Na występach live często obserwuje Ashtona i to jak wczuwa się w grę. I to jest po prostu piękne. Jestem tylko perkusistą, tym co miejsce ma z tyłu. To prawda. Kontakt z fanami na scenie jest znikomy, ale Polecam oglądać filmiki chłopaków z tras czy same snapy. Zawsze najwięcej będzie Ashtona, który wie jak załapać dobry kontakt z fankami. 😁 Ashton Irwin to według mnie najszczerszy członek zespołu, który nie jest aż takim aniołkiem za jakiego go biorą, bo lubi sobie od czasu do czasu przekląć. No, ale kto nie lubi :D Człowiek ,który doznał biedy w wygodnym życiu, a następnie przeszedł do sławy, czasem zmienia się na gorsze. Jednak jestem tylko jedną z wielu fanek 5SOS i nie mnie to osadzać jaki on jest. Choć kontakt z fanami to ma chyba najlepszy niż reszta ;)
Jeżeli patrząc na całokształt zespołu 5 Seconds Of Summer to jednym (jeśli nie jedynym) członkiem zespołu, który ma na uwadze także dobro fanów, potrafi odpowiedzieć na ich pytania to właśnie 22-letni perkusista, Ashton Irwin.
Sława? A co z normalnością?!
Pewnie każdy jak był mały marzył o sławie na wielką skalę. Te trasy, koncerty, fani, media, wywiady... Marzenie. Tak się tylko wydaje, że to same luksusy, a tak naprawdę wcale nie jest tak kolorowe życie o jakim myśleliśmy. No, zresztą ja tak myślałam, będąc dzieckiem ;) Gwiazda musi borykać się z różnymi problemami. Jednak od początku: Przyjaciele zaledwie np. 15-letni zakładają zespół. Nazwa jest, grać umieją, więc "sławo, nadchodzimy!". Wstawiają na YT covery ulubionych piosenek dla beki trochę, bo byli świadomi, że grają i śpiewają beznadziejnie. Jednak trzeba dostrzec na pierwszy rzut nie tylko talent, ale i zaangażowanie oraz to jak traktują muzykę. Czy tylko jako muzyczke i podstawionych tekścik, czy jako wartościowe przesłanie? No i ktoś ich dostrzega. Zaledwie jeszcze jako dzieci wyjeżdżają w trasę po innym.kontynencie, jaki dotychczas zamieszkiwali od urodzenia. Wypuszczają pierwszy kawałek, teledysk. Te piosenki się mnożą, aby następnie powstała płyta. I zespół staje się sławny na całym świecie. No i co? Wychodzą na scenę cali w skowronkach, aby powygłupiać się na scenie, pogadać... Tak jest na poczatku kariery. Następnie zaczynają się kłopoty. Wszystko zwala im się na głowę: menadżer, wytwórnia i co chyba najgorsze... FANI Współczuję takim LUDZIOM, bo wciąż nimi są, którzy przez sławę miewają problemy z psychiką. Narkotyki, używki, alkohol - to jest ich sposób na zapomnienie o całym bagnie. I gdzie podziała się ta ich normalność? Jak wyjść z hotelu czy WŁASNEGO domu bez rozbłysku fleszy aparatu, szalejących fanek? Bez ochrony ani rusz i już to zabiera im tą normalność. Bo to wszystko jest czasami wina fanek... Co zrobić aby sławny zespół zyskał choć odrobinę normalności? Zawieszyć działalność lub doprowadzić do rozpadu :)