To był mój pierwszy roleplay. Jest mi smutno, potwornie smutno i mam łzy w oczach, bo naprawdę większość z Was polubiłam. Z kilkoma osobami się zżyłam. Będę tęsknić. Mocno, mocno tęsknić. Trzymajcie się. :c
hello vonnie
Mike Driver
Three Goblin Art
Claire Keane
YOU ARE THE REASON
Sade Olutola
No title available
he wasn't even looking at me and he found me

pixel skylines
d e v o n
Not today Justin
Cosmic Funnies

#extradirty
DEAR READER
One Nice Bug Per Day
todays bird
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

@theartofmadeline

roma★
Show & Tell
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Brazil

seen from United States
seen from Brazil

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Chile

seen from France
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
@gain-gp-blog
To był mój pierwszy roleplay. Jest mi smutno, potwornie smutno i mam łzy w oczach, bo naprawdę większość z Was polubiłam. Z kilkoma osobami się zżyłam. Będę tęsknić. Mocno, mocno tęsknić. Trzymajcie się. :c
♡ Vogue Magazine, March 2013
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Ja gotowy, czyli w fartuszku, w kuchni, szykujesz mi obiad? Nie, nie, ja wtedy będę siedziała u Ciebie. Przeczekam te ciężkie chwile i wrócę, tak.
W łóżku, półnagi, rozciągam palce…… hehe :–D żarcik. UGOTOWAĆ CI RYŻ NA POWITANIE? słuchaj, albo wynajmujesz kafelki w łazience, albo moje łóżko, nie ma tak, że będziesz sobie skakała z parceli na parcelę okej…..
No hehehe dowcipnisiu. Ryż, dużo ryżu i jakieś mięsko. Bez mięska nie chcę. (Twoje łóżko. Będzie mi cieplej. A Ty pójdziesz do łazienki. Deal?)
Już grilluję. Czy ty próbujesz mnie wyrzucić z własnego łóżka? Ja ci załatwiłem najlepszą z możliwych miejscówkę do obserwacji codziennych zachowań dorodnych samców alfa (i kyungsoo) w środowisku naturalnym, a ty tak mi sie odwdzięczasz…
To był taki głupi żart. Nie miałabym serca wywalić Cię z własnego łóżka. Chyba, że odmawiasz grzania mnie w nocy, wtedy nie mamy o czym rozmawiać.
SON GAIN
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Ja gotowy, czyli w fartuszku, w kuchni, szykujesz mi obiad? Nie, nie, ja wtedy będę siedziała u Ciebie. Przeczekam te ciężkie chwile i wrócę, tak.
W łóżku, półnagi, rozciągam palce…… hehe :–D żarcik. UGOTOWAĆ CI RYŻ NA POWITANIE? słuchaj, albo wynajmujesz kafelki w łazience, albo moje łóżko, nie ma tak, że będziesz sobie skakała z parceli na parcelę okej…..
No hehehe dowcipnisiu. Ryż, dużo ryżu i jakieś mięsko. Bez mięska nie chcę. (Twoje łóżko. Będzie mi cieplej. A Ty pójdziesz do łazienki. Deal?)
Gdzie byłeś jak Cię nie było? My się chyba kiedyś na coś umawialiśmy, czy nie? :c
To jest bardzo możliwe moja droga.
Mieliśmy gdzieś razem iść. Zróbmy to w najbliższym czasie.
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Ja gotowy, czyli w fartuszku, w kuchni, szykujesz mi obiad? Nie, nie, ja wtedy będę siedziała u Ciebie. Przeczekam te ciężkie chwile i wrócę, tak.
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Jasne, tak, kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, prawda, zapraszam cieplutko ciebie i twoje skarby :–) to nie tak, po prostu ładne sikanie, sumienne spuszczanie wody i zabawa z deską na dłuższą metę może się okazać męcząca, sama rozumiesz, my przy tobie musimy zachować klasę, a ile można…
Rozumiem, że gdybym przyszła bez skarbów, jak je uroczo nazywasz, nie zostałabym wpuszczona? :c Podobno trafiasz idealnie, KŁAMCO.
ONE SĄ DOCZEPIANE? : oooooooooo o o o oo *zszokowany* MÓWIĘ OGÓLNIE, O MOICH DROGICH KOLEGACH Z ZESPOŁU, NIE WSZYSCY MAJĄ TAKIEGO CELA NIESTETY.
TAK, ŚCIĄGAM JE NA NOC I CHOWAM DO SZUFLADY. Mówię o sytuacji, w której gapiłbyś się na nie za dużo i by nagle zanikły albo przyszłoby mi do głowy je amputować, bo by mi odbiło. To po co piszesz “my”, zdenerwowałeś mnie.
Taka sytuacja nie będzie miała miejsca, zapewniam, co do amputacji, to też nie pozwolę, na takie bezmyślne posunięcie, nic z tych rzeczy….. mÓWIŁEM JUŻ ŻE CZUJĘ SIĘ ZOBOWIĄZANY ICH BRONIĆ… bo jESTEM CZĘŚCIĄ TEGO ZESPOŁU, TO TAK ODRUCHOWO.
Dobra, to szykuj łóżko już teraz. Idę sobie poleżeć, ja i moje skarby musimy odpocząć. Jeszcze chciałam zakomunikować, że jeśli ktokolwiek z Was szedłby na dwójkę, to ja się ewakuuje do innego pomieszczenia. Nie mam zamiaru wtedy dotrzymywać Wam towarzystwa.
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Jasne, tak, kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, prawda, zapraszam cieplutko ciebie i twoje skarby :–) to nie tak, po prostu ładne sikanie, sumienne spuszczanie wody i zabawa z deską na dłuższą metę może się okazać męcząca, sama rozumiesz, my przy tobie musimy zachować klasę, a ile można…
Rozumiem, że gdybym przyszła bez skarbów, jak je uroczo nazywasz, nie zostałabym wpuszczona? :c Podobno trafiasz idealnie, KŁAMCO.
ONE SĄ DOCZEPIANE? : oooooooooo o o o oo *zszokowany* MÓWIĘ OGÓLNIE, O MOICH DROGICH KOLEGACH Z ZESPOŁU, NIE WSZYSCY MAJĄ TAKIEGO CELA NIESTETY.
TAK, ŚCIĄGAM JE NA NOC I CHOWAM DO SZUFLADY. Mówię o sytuacji, w której gapiłbyś się na nie za dużo i by nagle zanikły albo przyszłoby mi do głowy je amputować, bo by mi odbiło. To po co piszesz “my”, zdenerwowałeś mnie.
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Jasne, tak, kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, prawda, zapraszam cieplutko ciebie i twoje skarby :–) to nie tak, po prostu ładne sikanie, sumienne spuszczanie wody i zabawa z deską na dłuższą metę może się okazać męcząca, sama rozumiesz, my przy tobie musimy zachować klasę, a ile można…
Rozumiem, że gdybym przyszła bez skarbów, jak je uroczo nazywasz, nie zostałabym wpuszczona? :c Podobno trafiasz idealnie, KŁAMCO.
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Będę to robił z zamkniętymi oczami, nie chcę narażać takich skarbów. I jeszcze na odległość, wszystko siłą umysłu. Będzie dobrze, śpisz ze mną :–)
Siłą woli, jak Jedi. To mnie chyba przekonało. Jedną noc możemy spróbować. Jak będziesz grzecny, dodamy kolejną i kolejną, a jak się okaże, żeś niegrzeczny, śpię w łazience.
…zrobiłem ci posłanie obok kibelka.
Tak żem czuł. Wygodne chociaż?
Nie tak wygodne, jak moje łóżko, ale się starałem :–c
A mogę dzisiaj z Tobą? :c Widziałam co pisałeś Sehunowi. Już chcesz mnie wykurzyć?
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Będę to robił z zamkniętymi oczami, nie chcę narażać takich skarbów. I jeszcze na odległość, wszystko siłą umysłu. Będzie dobrze, śpisz ze mną :–)
Siłą woli, jak Jedi. To mnie chyba przekonało. Jedną noc możemy spróbować. Jak będziesz grzecny, dodamy kolejną i kolejną, a jak się okaże, żeś niegrzeczny, śpię w łazience.
…zrobiłem ci posłanie obok kibelka.
Tak żem czuł. Wygodne chociaż?
Panie Kim, przed chwilą dorwałam posta typu drag and drop i wyszło, że gdybyśmy mieszkali razem, to nie opuszczałby pan deski w kibelku. Czy tak by było, panie Kim?
NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ JAKO ŻE JA JEJ NIGDY NIE PODNOSZĘ PONIEWAŻ OBDARZONY JESTEM SUPER PRECYZJĄ I WSZYSTKO TRAFIA DO CELU.
Będę to robił z zamkniętymi oczami, nie chcę narażać takich skarbów. I jeszcze na odległość, wszystko siłą umysłu. Będzie dobrze, śpisz ze mną :–)
Siłą woli, jak Jedi. To mnie chyba przekonało. Jedną noc możemy spróbować. Jak będziesz grzecny, dodamy kolejną i kolejną, a jak się okaże, żeś niegrzeczny, śpię w łazience.
❤?
💖!!!!!!!!!!
Tęskniłam, żarłoczku. :c
ja też unnie, bardzo :((
Okropnie Cię ostatnio zaniedbywałam. Przyjdę dzisiaj z prezentem. 💝
unnie ja ciebie też, ale prezentowi nie mogę odmówić, zrobię dla nas gorącą czekoladę z piankami
Zdobyłaś właśnie moje serce. Wpadnę dziś na pewno, nie jestem tylko pewna kiedy dokładnie. Wyczekuj mnie, Żarłoczku. 💞