No title available
Fai_Ryy
No title available
ojovivo
hello vonnie

@theartofmadeline

Game Changer & Make Some Noise
The Stonewall Inn

pixel skylines

titsay
One Nice Bug Per Day

oozey mess
Show & Tell
taylor price

#extradirty
Color Me Curious
Not today Justin
Monterey Bay Aquarium
Phantogram Three
almost home
seen from United States

seen from Netherlands

seen from United States

seen from Türkiye

seen from Brazil
seen from Italy

seen from Sweden
seen from United States
seen from Egypt
seen from Romania

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Germany

seen from Belarus
seen from T1

seen from United States
seen from United States
seen from United States
@ionwannaeat
przez ostatnie 2 dni zjadlam tylko jakiegos duzego banana (210kcal okolo) i waga mi spadla z 52.4 do 50.6 !!!!
znowu zaczelam wymiotowac
FAV MEAL
czemu ja tu kurwa wracam
dream
chcialam wstawic bodychecka ale jestem taka ulana ze sie kurwa wstydze. chodzace fatspo.
thinspo❤️
Lepiej jeść codziennie mało kalorii niż robić długie fasty kończące się napadem.
this!!!
rady dotyczace ed
- BINGE
jezeli czesto masz binge po fastach to znaczy ze twoj organizm nie przyzwyczail sie jeszcze do glodowek. ograniczaj powoli kalorie, to ciezkie, wiem, ale lepiej jesc codziennie 100kcal mniej niz nie zjesc nic a potem ojebac pol lodowki. jezeli poprostu nie umiesz sie opanowac nawet przy diecie to ustal sobie jasne zasady. samodyscyplina jest najwazniejsza: „nie jem po 19”, „kazda dodatkowa kalorie musze spalic” i inne rzeczy ktore cie zmotywuja. wmawiaj sobie wieczorem ze jeszcze 10h do sniadania i przeciez dasz rade.
- POSILKI
staraj sie, aby kazdy posilek byl przyjemny oku. najlepiej gotowac samemu, wkladasz w to wysilek i prace, a efekt estetycznego jedzonka na talerzu sprawi, ze bedziesz mial motywacje do dietingu. przeciez jakis obrzydliwy burger nie moze zepsuc twojego foodboka. mi to pomaga w trzymaniu sie PLANU i nie jedzeniu niczego pomiedzy
psst… jezeli szukacie jakis pomyslow na niskokaloryczne posilki to piszcie! ja mam ich wiele i chetnie sie podziele :3
- PLANUJ
nie wiem jak wam, ale mi niesamowicie pomaga zaplanowanie sobie wszystkiego co chce osiagnac. warto poswiecic chwile czasu i zrobic sobie strone w notatkach na takowy plan. ja w swoim mam moja codzienna wage, cotygodniowe wymiary, moje wszystkie gw, ostatnio tez wprowadzilam takie „nagrody” za osiągnięcie danej wagi (np nowe ubrania, kosmetyki), co tez niezwykle mnie motywuje.
planuj rowniez swoje posilki. dzien przed lub nawet kilka godzin przed danym posilkiem ustal co chcesz zjesc, ile i ile to bedzie mialo kcal. trust me.
- FASTY
nie zaczynaj z grubej rury. zacznij od fastow, ktorych nawet nie zauwazysz, a twoje cialo sie do tego przyzwyczai. 8h, dzien przerwy, potem 16h, 20h itd. glodowki sa niezwykle trudne, wiec nie ma co sie obwiniac, jak nie wytrzymasz odrazu 24h.
podczas fastow pij MNOSTWO wody. mam na mysli nawet 4l. ja pije wode az do momentu gdy doslownie juz nie moge wiecej. nie chce mi sie jesc przez dluuuuugi czas a woda i tak nie ma kcal. nie cwicz tez duzo, nie spalaj kalorii ktorych i tak nie przyswajasz. bedziesz tylko padnieta/y i zglodniejesz.
- SZKOLA
nie bierz jedzenia od znajomych, gdy ci cos proponuja. jezeli nie masz problemu z glodowkami gdy jestes w szkole to super. jezeli jak wracasz do domu to bingujesz, bierz sobie jedzenie do szkoly. napakuj ogorka, pomidorow, kawalek jablka, wafel ryzowy itp do sniadaniowki i zjedz to w szkole. pozniej nie bedzie mysli na zasadzie „teraz moge cos zjesc, nie jadlam caly dzien” tylko „ juz dzis cos zjadlam, czekam do nastepnego posilku”.
- RODZICE
rodzicow nie obchodzi ile kalorii jecie, tylko ile macie na talerzu. mnostwo warzyw, surowek, ziemniaków. wmow rodzicom ze jestes wege zeby nie jesc miesa. mow ze jedliscie w szkole, kazdy posilek robcie przy nich. niech mysla, ze jecie normalnie.
(swoja droga bycie wegetarianinem bądź weganinem zajebiscie pomaga w dietach)
jezeli macie jakiekolwiek pytania, piszcie!
chudej nocy motylki <3
sniadanko❤️
nienawidze tego, ze musze jesc zeby zyc.
mam wrazenie, ze moje ed opiera sie nie na mojej niskiej samoocenie, a na tym jak duzo atencji dostaje od innych. od malego moi rodzice nie mieli dla mnie czasu, w moim domu byla przemoc, bylam tym typem dzieciaka ktory chcial byc chory badz chcial cos zlamac zeby ktos sie nim zajal. czuje, ze przez to wytworzylam sobie chory mindset, w ktorym gdy jest ze mna coraz gorzej, tym jestem bardziej kochana. w moim umysle to jedyny sposob, zeby poczuc, ze kogos obchodze. podswiadomie wracam do any, kiedy potrzebuje uwagi. nie kontroluje tego, ale na sile robie specyficzne rzeczy, zeby ludzie wokol mnie zauwazyli, ze cos jest nie tak. to pojebane, wiem o tym. nienawidze tego w sobie. musze przyznac, ze ed to jest bagno. ale cholernie uzalezniajace. to moj jedyny sposob, zeby ktos sie mna zaopiekowal. gdy jem, kazdy ma mnie w pizdzie.
chce byc wychudzona, chce wygladac strasznie, chce zeby pytali sie mnie czy wszystko w porzadku, zeby sie mna opiekowali, zeby w koncu ktos mnie pokochal.
tylko chudosc daje mi szczescie
hej motylki! dlugo mnie tu nie bylo za co strasznie przepraszam, ale duzo sie u mnie dzialo. chcialabym schudnac do konca wakacji z 5kg, wiec zaczynam fasta na ktorym moge pic tylko wode i napoje 0. zobaczymy ile wytrzymam.
aktualnie waze 51.5kg, szczerze myslalam ze jest gorzej bo dlugo sie nie wazylam, ale wciaz ..
tak btw to ostatnio gdzies zgubilam posta motylka ktory pisal o jakims motylkowym serwerze na dc, wiec jak macie jakies info dotyczace tego to prosze piszcie🙏🏻🙏🏻
prosze poopierdalajcie mnie obrazajcie idk zyczcie smierci tylko to mnie motywuje
wypilam dzis kawe z rana i nie mam zamiaru juz dzis niczego jesc. zaraz pojde spac bo powoli robie sie glodna ;) chudego dnia motylki
chce sie zabic jestem taka gruba swinia :( juz chudlam ale cos mnie popierdolilo i znowu wpierdalam. zajebcie mnie