cześć
usmażyłam takiego edita z OFF'a i doszłam do wniosku, że przeszłabym tę grę znowu. co mnie powstrzymuje? nic, nie chce mi się. mam inne gry w które nie chce mi się grać i książki, których nie chce mi się czytać.
przynajmniej wyszło słońce

@theartofmadeline
No title available
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
NASA

Love Begins

izzy's playlists!

⁂
Jules of Nature
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
Lint Roller? I Barely Know Her
will byers stan first human second
Game of Thrones Daily
Stranger Things
h
No title available
tumblr dot com

PR's Tumblrdome
Claire Keane
trying on a metaphor

tannertan36
seen from United Kingdom

seen from India
seen from Colombia

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from South Korea

seen from Netherlands
@ledgrid
cześć
usmażyłam takiego edita z OFF'a i doszłam do wniosku, że przeszłabym tę grę znowu. co mnie powstrzymuje? nic, nie chce mi się. mam inne gry w które nie chce mi się grać i książki, których nie chce mi się czytać.
przynajmniej wyszło słońce
Pa, Ryż! i gigantyczna sterta rzeczy zaczętych
Elo! Z bólem serca informuję, że ferie dobiegają końca (CZY JA WŁAŚNIE DOXUJE SWOJE WOJEWÓDZTWO?!). Pod względem życiowym, były bardzo satysfakcjonujące. Pod względem popkulturowym - nie.
Ogólnie to byłam w PARYŻU! oui, oui, bonjour, merci i w ogóle. To był mój pierwszy wyjazd za granicę. Wciąż jestem nim podjarana potwornie! Było męcząco ale też megaśnie! Paryż wygląda dosłownie jak najbliższe miasto obok mnie (ignorując te piękne paryskie zabytki). I nie mówię tego w ramach dissu. Takie luźne skojarzenie tylko. Według mnie to piękne, że mogę wyjechać do innego kraju, oglądać inne rzeczy, słyszeć inny język, a pomimo tego czuć się jak w domu.
Ten wyjazd to była idealna okazja do przetestowania moich anglojęzycznych skilli. Czy przydało mi się słowo sewage? Nie XD, w sumie to wychodzi na to, że inni też za bardzo nie ogarniają angielskiego. Podukaliśmy i się jakoś dogadaliśmy. Język angielski tak na prawdę nie istnieje i nikt go nie zna. To jest tylko propaganda, którą karmią nas w szkołach.
Mam zdjęcie z Napoleonem ale... nie mogę wam go pokazać, bo RODO. Musicie mi uwierzyć na słowo. Pobawiłam się też trochę edycją zdjęć w GIMPie ale (jakoż, że nie mam za bardzo poczucie estetyki) nie mają ładu ani składu.
Działo się też więcej rzeczy, które miały dla mnie wielkie znaczenie. Nie będę tu o nich pisać, nie chcę się wylewać, rozlewać, nie chcę zbierać mojego splotu słonecznego z ziemi.
Co do rzeczy popkulturowych... ferie wyszły słabo pod tym względem. Ten rok zapowiada się słabo. Przeze mnie. Nie skończyłam żadnej książki ani gry - a zaplanowałam sobie dość sporo. Trochę się obawiam, że to, co byłam w stanie skonsumować będąc w Chmurze, teraz, w stacjonarce, będzie rzeczą praktycznie niemożliwą. JA MAM PIĘĆ KSIĄŻEK ZACZĘTYCH :sob: z czego dwie za niedługo muszą iść do biblioteki... Nie wiem jak mam tym zarządzać by było dobrze. Stresuje mnie to, co jest dość zabawne, bo sama to sobie postanowiłam i mam wpływ na to czy realizuje moje plany czy nie XD
Nie chcę by ferie się kończyły. Nie chcę tam wracać.
Moja siostra chciała zrobić czelendż z tiktoka, a że jestem miłosierną siostrą z wiecznym artblockiem, zgodziłam się od razu. Mój rysunek(lewa strona) to Smuga z Overwatcha (nie, nie gram nią, mainuje supporty), rysunek mojej siostry(prawa strona) to WŁODZIMIERZ BIAŁY z Breaking Bad. Moja siostra jest cool i ogląda cool seriale, które są od dekady na mojej watchliście. Ponoć nie lubi Pana Białego, w sumie nie wiem dlaczego, wydaje się miły (obejrzałam jeden odcinek XD)
Ogólnie nasze rysunki widział tata i Bóg wie czemu pomyślał, że ten gość po prawej to ja(?). Jakby tato... ja nie mam brody, ani pięćdziesięciu lat, nie jestem też łysa, nie mam cool kapelusza, a przede wszystkim NIE JESTEM ZARĘCZONA ZE SMUGĄ Z OVERWATCHA. Proszę. Mój ból zęba nie czyni ze mnie chorego na raka sprzedawcę narkotyków...
SIEEEEMAAAA! Wróciłam do Disco Elysium po 3 latach i teraz to skończę! I promise! A w międzyczasie serwuje Państwu parę artów disco-szkolnych, bo muszę to jakoś przeżyć na trzeźwo (chodzi o szkołę, dyskoteka elizyjska to czysta przyjemność). Myślałam czy by nie założyć sobie prawdziwego bloga ale nie ogarniam za bardzo innych platform... i mam odrosty większe niż czoło (to nie jest przyczyną, po prostu chciałam to dodać) :pensive: Jak znacie jakieś cool darmowe platformy do blogów to chcę je poznać. Życie ssie ale ssie trochę mniej gdy myślisz pozytywnie :D W disco był taki cytat... biorę go ze sobą i postaram się nie zapomnieć.
You - "But I don't wanna get my shit together!" Kim Kitsuragi - "Then the world will turn away from you, and leave you behind."
NIE ZOSTAWIĘ SIĘ Z TYŁU!!!!
Więęęęc.... zaczęłam czytać Metro 2034. W sumie to zaczęłam je czytać w grudniu i jestem na jakiejś 95 stronie, więc nie idzie mi to za dobrze ale książka buja! Słyszałam, że jest ona hejtowana trochę przez brak Artemka i obecność Saszy ale jak na razie nie ogarniam gdzie problem. Odpycha mnie trochę portret kobiet w metrze ale wierzę, MOCNO WIERZĘ, że to tylko takie chwilowe, że Glukhovski taki nie jest, że Sasza nie będzie widziana przez inne męskie postacie jako obiekt pożądania lub człowiek gorszego sortu przez to, że no... jest kobietą. Nie wiem ile ona ma lat, wyobrażam sobie, że pomiędzy 14 a 18. Może jest starsza ale izolacja ją trochę pokrzywdziła. We will see. She's my sheila i jak ktoś ją skrzywdzi to pobiję, pogryzę i wrzucę na NAGORNĄ
(ogólnie to ten post miał być też o FF13 ale nie zrobiłam żadnego arta, więc może kiedyś coś się pojawi...) o! i tak sobie planuję, że po skończeniu FF13, jeśli nie nałoży się to ze skończeniem Metra 2034, zacznę sobie pierwszą grę z serii Metro bc why not ;D
Zrobiłam edita dla beki z FF13, bo muszę się jakoś motywować by doprowadzić tę grę do końca (szósta godzina dopiero XD). Zapomniałam go wstawić, bo żyję chwilą, a przez "chwilę" rozumiem stresy dnia codziennego i nieznośną ciężkość bytu (a przez "byt" rozumiem plecak)
"Muszę wiedzieć, czy nas widzisz. Czy nas NAPRAWDĘ widzisz." - PREY 2017
3L0 M3L0!!!
Łapcie edita, bo mało rysuję niestety :( Co do Prey(2017), grę mam od jakichś dwóch lat, kupiłam ją ponieważ... spijałam każde słowo z ust MistyPop'a jakby był wysłańcem lewackiego boga. Próbowałam tę grę przejść te dwa lata temu, ale męczyłam się strasznie, nie miałam też sprzętu, więc trochę na starym laptopie, trochę na steamdecku starałam się dociągnąć do końca. Nie udało się XD i BARDZO DOBRZE. Przez to, teraz, mogłam zasiąść do tej gry na nowo. Z nowym sprzętem, z nowym mindsetem i z nową cierpliwością. Część pamiętałam, niektóre rzeczy odkrywałam na nowo i w końcu poznałam tą całą IMMERSYWNOŚĆ Prey'a. Grałam w Bioshock'a, nie spuszczam się nad tą grą ale była spoko, myślałam, że z Ofiarą, będzie to samo... o jak się myliłam. Prey to sztuka, to dzieło, to gra idealna. Prey jest tym czym myślałam, że są gry video. Niesamowitą, wielowątkową produkcją, która pozwala podchodzić do problemów po swojemu, która nie trzyma za rączkę a jednocześnie nie zostawia gracza samemu sobie. A zakończenie? Nie spodziewałam się tego. Na pewno zaskrobało ono moje dziwnokształtne serduszko i sprawiło, że będę mieć nowy kontekst do wypracowania z polskiego XD (nie no /hj, to zakończenie to dla mnie coś więcej niż tylko akapit w szkole, nie wiem ja to opisać. Jest dla mnie ważne)
Jednak coś rysowałam... troszkę, do pamiętnika (STOP-! do żurnala hihi). To dlatego w sumie jest tak mało postów, zamiast spuszczać się do internetu, spuszczam się na papier (ma sens). Ogólnie o Prey'u dużo pisałam w notesie, a na polskim majstrowałam małe fanarty Tyfonów na marginesie. Myślę, że bardzo wpłynęło na to, że tę grę skończyłam, bo sama się nakręcałam na nią + miał kto wysłuchać moich freaky akcji i teorii.
A jeśli kogoś ciekawi jakie zakończenie bardziej wolę: uważam, że MC powinien ich zabić (if u know, u know, zapraszam do dyskusji)
BAYOYAYO
Hurra! Kolejny edit! HURRA! ᴴᵘʳʳᵃ?
Nie grałam w te wszystkie gry jakby co... jestem spłukanym leniem, możecie mi dać pieniądze za nic jakby co
zaczęłam czytać Trzydzieści Drzwi Klucz! Peak absolutny chyba Mickiewicz mi spadnie w rankingu na rzecz tego cudu.
Hip hip i guess?
Na początku chciałam walnąć posta-tasiemca z wszystkim o czym chce powiedzieć ale pomyślałam sobie "po co"? Równie dobrze mogę zrobić parę mniejszych o konkretnej tematyce. Albo jeden i potem zniknąć na miesiąc XD W każdym razie, brelok Kiriko!!!!
Czytam Bradbury'ego by ludzkość mogła spać spokojnie
Taaaa, więc jak pewnie się domyślacie nie podoba mi się. Czytam "K jak kosmos" (albo "S is for space" jeśli komuś coś bardziej dzwoni). Z twórczością pana Raya Bradburiego spotkałam się podczas czytania "Rakietowych szlaków" z 1978 i jego odpowiadanie "Nadejdą deszcze" poruszyło mnie do głębi - było piękne i błyskotliwe ale również katastroficzne, szokujące i smutne. Dlatego podczas wyboru czytadła do uprzyjemnienia sobie podpierania ścian w nowej szkole, zdecydowałam się przyjrzeć jego twórczości i sięgnęłam po jedyne co miałam pod ręką - jego zbiór opowiadań.
Powiedzieć, że Bradbury nie lubi postępu to nic nie powiedzieć. Większość jego opowiadań jak na razie (jestem w połowie) jest dystopijnie moralizatorska. Są to historie o wymarciu książek, spacerowania, dobrej zabawy i... policji? Kiedyś było lepiej, bo ludzie wychodzili z domu i czytali, teraz jest gorzej, bo są ufni, przyjaźni i nie pozwalają na krzywdę zwierząt. Podświadomie to ignorowałam, myślałam sobie "dobra, ok boomer, niby oddaje ale masz straszną odklejke. No SWAG, no POG. Idź w śpiólkolot bo aż żal" (/hj). O dydaktycznym odklejeniu Raya zdałam sobie sprawę dopiero po przeczytaniu opowiadania "Człowiek", które wyglądało mniej więcej tak:
Na razie chyba odpuszę ten zbiór (i to wcale nie przez to, że cały się rozleciał, a ja pogubiłam strony ;-;) Zaczęłam coś innego, może będzie fajnie. O dziwo w szkole mam więcej okazji do czytania niż będąc na ED. Kinda śmieszne
DOBRA SPADAM ZARAZ MAM SPRAWDZIAN Z FIZYKI CIAOOOOO
Popełniam ten grzech i gram często w Overwatch 2, chyba się trochę uzależniłam. Oczywiście nie gram tak często jakby mój wewnętrzny zapaleniec by chciał ale wystarczająco by powiedzieć, że mega lubię Kiriko :D Na początku była Orisa, potem Ana, Illari a teraz biedna Kiriko o której na początku miałam nieprzechylne zdanie ale teraz poprawia mi humor! Także łapcie fanarta, bo w sumie nie wiem co mam rysować w trakcie roku pańskiego szkolnego dwa tysiące dwudziestego piątego
Jest trudno, okazuje się, że ludzie jadą na cheatach a ja znam tylko kody do Half Life na amunicje więc trochę pali mi się grunt pod nogami. Jeszcze sobie samobójczo wymyśliłam, że rozszerzę sobie fizykę i matmę na maturze. I to był chyba błąd. Nie wiem za bardzo jak z tego wyjść, nie wiem jak sobie poukładać to wszystko.
Byliśmy na wycieczce i jednym z jej elementów był Ogród Botaniczny w mieście smogu i smoków. Nie polecam. Myślałam, że będzie magicznie, że w trakcie katastrofy będę wspominać tę wycieczkę, a potem wychodząc na skażoną powierzchnię spotkam właśnie tam nową, przystosowaną do skażonego świata formę życia. Ale ktoś stwierdził, że hasłem przewodnim ogrodu będzie żal.pl. Gdyby matka zabrała Artema do Krakowa, nie wiem czy z taką nostalgią by to wspominał. Pewnie zamiast Czarnych, zbombardowałby Kraków.
Dobra, to tyle, do zobaczenia za sto lat kiedy zmajstruje coś by tu wstawić!!! (Po prostu nie chce wstawiać byle gówna, a też nie mam czasu, nie chce mi się i kurcze, nie wiem! A-A-A!! [EMINEM REFERENCJA?!?!]
Pierwszy edit na nowym komputerze. Robiłam go jakiś miesiąc, bo wychodzi na to, że szkoła stacjonarna jest męcząca i zabiera sporo wolnego czasu. Zmienili mi klasę i w dodatku jestem chora, mam sporo zaległości i nie jest mi z tym do śmiechu. Może zacznę w końcu robić edity z innych gier niż 1000xresist. Może.
Remake OFF'a - Katastrofa?
Nie XD nie było katastrofy. Honestly to nawet nie wiem o co tym ludziom chodzi.
Nowy soundrack jest mocarny, oczywiście nie ma podjazdu do starego ale imo radzi sobie całkiem nieźle. Grunt, że jest vibe OFF'a
Co do rozgrywki to mam wrażenie, że jest nieco trudniejsza. Wydaje mi się, że przeciwnicy mogą mieć więcej HP i zadawać więcej obrażeń ale może to tylko moje odklejenie. W każdym razie - trochę się napociłam.
Jeśli mowa o zagadkach to sytuacja jest całkiem inna. Nie mam pojęcia czy w oryginale też tak było ale jakoś za szybko dawali podpowiedzi do niektórych łamigłówek. Może to tylko moje widzimisię (przechodziłam tę grę z 3 razy, w sumie nic dziwnego, że tak łatwo poszło).
Nie jestem na 100% pewna ale czuję, że są tam jakieś nowe dialogi. Ich cel to chyba bardziej rozjaśnić fabułę. Chociaż tu też jest spora szansa, że to tylko moje zwidy, bo w oryginalnego OFF'a grałam po polsku, a tu jednak musiałam grę przejść po angielsku (może w spolszczeniu niektóre kwestie nie były aż tak jasne)
Co do stopnia ukończenia remake'u OFF'a, pokonałam królową, wybrałam bad ending w teamie Pałkarza (im sorry), znalazłam z połowę sekretnych bossów ale żadnego nie udało mi się pokonać (nie umiem w to grać, ok?). Na razie nie mam zamiarów zdobywać wszystkich osiągnięć i zabijać wszystkich bossów. Kocham tę grę całym sercem ale muszę odpocząć od gatunku. (na zdjęciu ja i pałkarz, bo mam wolną wolę i mogę dorysować siebie do fanartu)
REMAKE JEST WARTY KUPIENIA!
DZIĘKUJĘ, DO WIDZIENIA!
Ale my wiemy, że dziś jest 10 rocznica Undertale, co nie? Czemu nikt na mojej głównej nie sypie konfetti?
Hades 2 wychodzi z early access, a ja z domu
Tło jakoś nie pasuje do rysunku ale chciałam po prostu popróbować różnych pędzli w Kricie. I PRZETESTOWAĆ NOWEGO KOMPA!!! Już kupiłam, już złożyłam i już używam! Chociaż ze wstydem muszę przyznać, że jedyną grą w jaką na nim gram to Overwatch 2!!! Siara straszna! Mam parę gier do skończenia i troszkę też takich bardziej wymagających, idealnych do przetestowania CPU i innych komponentów ale jakoś... miło mi się gra w Ow2. Może Hades 2 coś zmieni ;D
Poza tym, DUH, wychodzę codziennie z domu na ponad 7h więc męczę się MYŚLĄC! Ale jestem szczęśliwa! nie wiem czym jest szczęście ale jest mega dobrze. Mam nadzieję, że u was też <3
Tschüssi!!