dlaczego nie jem:
(post glownie dla mnie, zebym nigdy nie zapomniala czego ja chce w zyciu. NIKOGO nie zachecam<3)
-plaski brzuch
-zapadniete policzki
-mdlenie przy wstawaniu
-zeby wsyztskie moje spodnie spadaly mi z d&py
-branie rozmiaru xs w bershce
-siadanie innym na kolana bez zadnych obaw i nie utrzymywaniu 40% swojej wagi na nogach tylko po to ,zeby nie poczuli moich 10ton
-rozmawiac, smiac sie, usmiechac bez mysli o moim drugim podbrodku
-trzesace sie dlonie
-zimne dlonie
-ogolne uczucie zimna
-noszenie baggy ciuchow i wygladanie chudo (bo jesli jestes chuda to i tak to bedzie widac)
-wysajace kosci
-kontorla
-spokojna glowa
-spelnione marzenie
-jesli bede chuda doslownie WSZYTSKIE moje problemy znikna
-przestane wstydzic sie robic sobie zdjecia
-zazdrosne spojrzenia
-znajomi beda sie martwic i prosic mnie zebym cos zjadla
-nie bede bala sie byc podnoszona
-bede z siebie w koncu dumna
-najlepszy prezent na swieta
-wchodzenie na wage bez strachu
-bilans w szkole to juz nie bedzie problem
-bede mogla odpowiadac na pytanie ile wazne bez strachu i zanizania wagi
-przestane sie porownywac
-bede bardziej smiala
-moze w koncu znajde sobie chlopaka
-ludzie beda mnie bardziej lubic
-kolezanki mamy beda mi mowic „ale schudlas”
-wiszace ubrania
-szczupla twarz (ostatnio dziadek mojej kolezanki zapytal sie mnie czy mnie pszczola nie uzadlila bo mam tak spuchniete policzki. Nie, to tylko moj tluszcz.)
-uda nie beda mi sie wreszcze stykaly non stop
-nie bede musiala wciagac brzucha 24/7
-przestane czuc sie niekomfortowo nawet w pizamie we wlasnym domu
-bede mogla podziwiac swoje cialo zamiast patrzec na nie z obrzydzeniem i ze lzami w oczach














