Zauważyłam, że zaczynam wchodzić częściej na tumblra. W sumie to się bardzo cieszę, tęskniłam za tą społecznością, a głównie się cieszę bo piszę tutaj bloga i daje mi to jeszcze większą motywację, że ludzie to naprawdę czytają, dziękuję <3
Kontynuując, właśnie skończyłam +- 40 minutowy trening. Czułam, że moje ciało słabnie ale to dobrze bo w końcu od czegoś trzeba zacząć. Ostatnio mniej jem, zazwyczaj 2 posiłki na dzień [ nie dużo kaloryczne!! ], czasami omad, albo jakaś przekąska. A czasami tylko jak moja mama mnie zmusi.
Zaczynam z fastami, jak narazie chcę sobie ustalić 14h niejedzenia i 10h jedzenia [ mimo tego, że i tak nie jem mniej niż jem aktualnie ale dobra xd ]. Mojej mamy nie ma na weekend, wraca w poniedziałek. Najchętniej zrobiłabym jakiegoś fasta, i myślę, że zrobię go w niedzielę, a przynajmniej chciałabym spróbować.
Jakiś czas temu mój chłopak powiedział, że jest dumny z tego, że chcę zrzucić parę kilo. I bardzo mnie to cieszy, gdyby nie to, że jakąś dosłownie godzinę temu dowiedziałam się, że waży około 50 kg. 6 kilo mniej ode mnie. Czuję się cholernie obrzydliwie. Za +- miesiąc się z nim spotkam, dzisiaj się zważyłam i waga się waha strasznie od głównie 56-57. Chcę zejść do minimum 53, a najlepiej takie 52. On mówi, że chce przytyć bo ma +- 180 cm wzrostu, a jest po prostu strasznie chudy. A ja? Cieszę się, że będzie więcej ważyć. To chyba trochę toksyczne. I naprawdę czuję się obrzydliwie z faktem, że on jest ode mnie chudszy. Sam mi powiedział, że może być dla mnie motywacją, żebym wyglądała dla niego lepiej. I ja wiem, że on tego nie robi bo jest zły, toksyczny czy coś w tym stylu, tylko widzi, że naprawdę mi zależy na schudnięciu i po prostu wyglądaniu lepiej. Jest bardzo kochany. I jest w chuj motywacją.
On chce dla mnie przytyć, a ja dla niego schudnąć. Po prostu jesteśmy dla siebie motywacją, prawda?
Nie wie, że robię to niezbyt zdrowo, bo na początku naszej relacji [ początek lutego ] normalnie jadłam itp itd, tylko jakiś czas temu przestałam i naprawdę się cieszę, a on nic nie zauważył. A zresztą, nawet jakby wiedział to i tak bym robiła to wszystko tylko, że bym go okłamywała i to jeszcze mocniej i teraz. Więc wolę, żeby zostało tak jak teraz.
A więc dobra, koniec mojego yappingu xd
— Do zobaczenia wkrótce, motylki!🦋🪽