Premier Tusk ogłosił, że zamierza złamać konstytucję. Prezydent Komorowski pokazał gdzie ma tę nieszczęsną konstytucję godząc się na zawieszenie progów ostrożnościowych. Minister Sieniewicz sugeruje policji, że powinna być bardziej, hmm… powiedzmy radykalna. Premier Tusk – to na deser – zapowiada, że będzie wpływał na policję (a niech mu tam), prokuratorów (oj, ostrożnie, nie szarżuj pan, panie Tusk) i sądy (i tu w mordę się należy za te sądy!). Minister Sienkiewicz – także na deser – twierdzi, że nie ważne kto i gdzie zaczął bójkę, ważne, że winni są kibole.












