let's talk about Bridgerton tea, my ask is open

roma★
Cosimo Galluzzi

blake kathryn
Mike Driver

@theartofmadeline
untitled
YOU ARE THE REASON
todays bird
Keni
Cosmic Funnies

Origami Around
No title available
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
One Nice Bug Per Day
RMH

No title available
Not today Justin
Color Me Curious
Fai_Ryy
seen from Ukraine

seen from United Kingdom
seen from United Kingdom

seen from United Kingdom
seen from Ecuador
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Vietnam

seen from Japan

seen from United States
seen from Indonesia

seen from United States
seen from United States

seen from China

seen from Philippines
seen from Bangladesh

seen from United States
seen from Indonesia
@mialasnieplakac
“Gdy do Ciebie pierwszy raz pisałam, nie sądziłam, że to rozpocznie tak piękną i długą historię. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od kilku rozmów, jedna ciągnęła drugą, a ta toczyła kolejne. Nigdy bym nie pomyślała, że zacznie mi tak bardzo zależeć na obcej osobie. Bo tak, dla mnie byłeś obcy, ja dla Ciebie również chociaż twierdziłeś, że wiesz o mnie dużo. Teraz z perspektywy czasu nie wiem, co w tym wszystkim jest najgorsze. Te słowa robiące nadzieję? A może to, że otwierałeś się przede mną z każdym dniem, aby później zacząć się zamykać? Nie wiem. Wiem tylko tyle, że naprawdę Ci zaufałam i byłam gotowa zrobić wiele, żebyś przy mnie został. Zmieniałam się dla Ciebie, gdzieś w środku malowałam się na jasno. Sądziłeś, że zawsze taka byłam, jakbyś nie słyszał moich opowieści o tym, że kiedyś topiłam się w swoim smutku. Wiesz, chciałabym do tego wrócić, chciałabym odbyć z Tobą jeszcze jedną trzygodzinną rozmowę i poczuć się jak jedyna osoba żyjąca na tym świecie. Dzięki Tobie czułam się ważna, zauważona i doceniona. A gdy trzymałeś mnie w ramionach cały wszechświat mógł mi tylko zazdrościć, ponieważ nawet gwiazdy, piękne gwiazdy nie są w stanie wzbudzić w nikim innym takiego uczucia. Jeśli chodzi o to, czy żałuję. Nie żałuję, nie można żałować czegoś, przez co było się tak strasznie szczęśliwą. Pamiętasz jak powiedziałeś mi, żeby nigdy nikomu nie pokazywać nieba tylko po to, aby z czasem je spalić? Sam to zrobiłeś. Pokazałeś mi raj, coś, co początkowo było dla mnie nieosiągalne, a później na moich oczach zacząłeś to niszczyć. Jak mam teraz wierzyć w czyjeś słowa? Trzymałam się Ciebie wystarczająco mocno, abyś przy mnie był, zwracał uwagę chociaż raz na jakiś czas. Ale w końcu Cię puściłam. Ponoć jeśli coś się puści wolno i to do Ciebie wróci oznacza, że dana rzecz jest Twoja. Nie wróciłeś.”
—
“Wracałeś tylko po to, by sprawdzić, czy jakkolwiek można mnie jeszcze zmanipulować. Czy znów w tobie utonę. Czy przybędę na zawołanie, ucieszę się jak pojebana na propozycję obiadu i cały wieczór będę się łasić, jakbyś rozważał mnie co najmniej na dłużej niż najbliższe półtorej godziny. Wiedziałeś, że jestem połamana i z radością to wykorzystywałeś, bo akurat żadna inna nie odebrała od ciebie telefonu. Byłam nikim. I wcale nie najgorsze było to, że byłam nikim dla ciebie, tym bardziej, że to przecież ani trochę nie była twoja wina - wykorzystywałeś mnie, bo ci na to pozwalałam. Najgorsze było to, że przez to wszystko byłam nikim dla siebie, a z tego już nic ani nikt nie był w stanie mnie wyciągnąć. Ani twoje sztuczne uśmiechy, ani twoje obiady, ani twoje pierdolenie. Przełknęłam ciężko naleśnika, popchnęłam go winem, roześmiałam się jak idiotka, pomyślałam “ja pierdolę” i obiecałam sobie, że zapycham się tym wszystkim po raz ostatni.”
— Marta Kostrzyńska; fragment czegoś, co powstaje
chciałaś go bardziej niż kochałaś
“Nie chciałem spotykać żadnego starego znajomego. Takie spotkania są jeszcze gorsze od pogrzebów. To największa tortura - próba znalezienia kogoś, kogo kiedyś się znało, w obcej, nagle pojawiającej się zupełnie znikąd osobie, w prostych, uśmiechniętych zdaniach, udawanie kogoś, kim było się kilkanaście lat temu, wyłącznie po to, aby osiągnąć jakikolwiek pułap porozumienia. Ludzie znikają nawzajem ze swojego życia. Tak ma być. To naturalne. Z jakiegoś powodu się skasowaliśmy, więc teraz nie udawajmy, że się znamy, rozumiemy i mieszkamy na tym samym świecie, że mówimy tym samym językiem.”
— Jakub Żulczyk
“Chociaż ostatecznie na związek nas nie będzie stać I złamiemy sobie serce, niech skradziony weekend trwa (…) I przez przypadek za parę lat miniemy się ze sobą w czyichś drzwiach Chyba nosisz inny płaszcz, a ja nie przyszedłem tutaj sam.”
— Dawid Podsiadło
“Chcę być z kimś, z kim mogę rozmawiać. Z kimś, kto czuje się szczęściarzem, gdy mówię mu najokropniejsze i przerażające rzeczy o sobie.”
— Mary H.K. Choi
on po prostu przestał cię chcieć
zrozum i odejdź
{ to najlepsze, co możesz zrobić }
— Wiktoria Błędzka
Nie bierz na siebie winy za to, że ktoś nie potrafił Cię docenić.
“I hope you find someone you can’t live without. I really do. And I hope you never have to know what it’s like to have to try and live without them.”
— Kiera Cass, The Selection (via books-n-quotes)
„Jasne, że jest mi przykro. W związku dwoje ludzi powinno sobie ufać, mówić o dobrych i złych rzeczach. A nie zamykać się przed sobą, mówić coraz mniej, coraz rzadziej, aż w końcu, z powodu nieskończenie wielu niewypowiedzianych słów, nie pozostaje już nic do powiedzenia. Bo przecież przepaść stała się zbyt wielka, a fundamenty mostu kruche i niepewne.”
„Mieszka u mnie paranoik”
“Bądź w porządku albo wypierdalaj.”
—
może kiedyś spotkam osobę, która da mi to, co Ty mi zabrałeś
“Usuń moją skórę z wycięciem twoich kłamstw.”
—
Soullessboy13
“Nie byłbym zaskoczony, gdybyś śmiał się z moich łez, kiedy plamią moją bluzę.”
— SoullessBoy13