Zadziwiające, jak wielu ludzi wstydzi się swojego ciała, a jak niewielu swojego umysłu.
Andrzej Saramonowicz
d e v o n

blake kathryn
No title available
Cosimo Galluzzi

PR's Tumblrdome

oozey mess
art blog(derogatory)
One Nice Bug Per Day

Jar Jar Binks Fan Club
Mike Driver
Jules of Nature
$LAYYYTER
Monterey Bay Aquarium

No title available
Misplaced Lens Cap
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
Game of Thrones Daily

Game Changer & Make Some Noise
almost home
I'd rather be in outer space 🛸
seen from Türkiye
seen from Brazil
seen from France

seen from United States

seen from Mexico
seen from Ukraine
seen from Oman

seen from Lithuania
seen from Bangladesh

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Singapore
seen from Ukraine
seen from United States
seen from United States
seen from Bangladesh
seen from Vietnam
@odrodzona-buszu
Zadziwiające, jak wielu ludzi wstydzi się swojego ciała, a jak niewielu swojego umysłu.
Andrzej Saramonowicz
Nie musisz nic udowadniać.
Nie odchudzaj się, jeżeli chcesz to zrobić tylko „dla ludzi ".
Nie mów czegoś gdy nie jest to prawdą, a wypowiadasz to tylko po to aby „ktoś" był szczęśliwy.
Jeżeli coś Ci się nie podoba to powiedz głośno NIE!
Bądź sobą.
Wiem że to tylko słowa, ale spójrz naprawdę jesteś piękna.
Jesteś piękna gdy się uśmiechasz, gdy jesteś pewna siebie, gdy jesteś sobą. I gdy jesz to też jesteś piękna.
Nie chodzi mi o to aby jeść bez opamiętania lecz tyle ile potrzebujemy.
Aby pokazywać swoje prawdziwe uczucia i nikogo nie udawać.
Będzie ciężko ale proszę postaraj się a będzie Ci łatwiej.
“Wklepiemy im i tyle. – Jesteś nadmiernie agresywny – wytknął mu kozak. – Wcale nie jestem agresywny – obraził się egzorcysta – Ja tylko czasem po prostu mam ochotę komuś przypierdolić.”
— Andrzej Pilipiuk – Homo bimbrownikus
“Czasem leżę w trawie i wcale mnie nie widać - mruknął Osiołek - i świat jest taki ładny. A potem ktoś przychodzi i pyta : “Jak się dziś czujesz?” i zaraz okazuje się, że okropnie.”
— Osiołek “Kubuś Puchatek”
“Chciałabym codziennie Ci pokazywać, jak bardzo Cię kocham i jak bardzo uważam Cię za wyjątkowego, wspaniałego mężczyznę. Chciałabym codziennie móc się przy Tobie budzić i szeptać Ci do ucha, że zaraz się spóźnisz, ale przecież w sumie to chyba nie musielibyśmy się nawzajem poganiać, bo obydwoje jesteśmy nawet nieźle zorganizowani. Chciałabym móc na Ciebie czekać. Codziennie leżeć wieczorem i coś czytać albo oglądać telewizję i zerkać niecierpliwie na zegar, odliczając czas, kiedy powinieneś wrócić. Chciałabym codziennie Cię całować i przytulać, brać z Tobą prysznic, oglądać filmy, chociaż nigdy nam się nie udawało na nich skupić i je obejrzeć do końca, bo szybko zaczynaliśmy zajmować się sobą. Chciałabym robić Ci śniadania i kolacje, ulubioną herbatę i pamiętać o tym, co masz dzisiaj zrobić, aby Ci ewentualnie to przypomnieć. Chciałabym, żebyś widział we mnie zawsze oparcie. Chciałabym, żebyś był świadom, że naprawdę jesteś cudowny. Chciałabym mieć Cię przy sobie zawsze.”
— amortencje
Nie mogę spać i nie mogę oddychać.
Myśli chce zatrzymać, ponieważ w takim stanie ciężko jest wytrzymać.
Powtarzają że przy życiu mamy się utrzymać.
A ja? Ja mam dosyć cierpienia więc wyłaniam łzy zbawienia.
#76
-Siadaj kochana, zaparzyłam już Twoją ulubioną herbatkę.
Nim zdążę cokolwiek powiedzieć siedzę przy czarnym stoliku, na przeciwko Niej.
-Dawno Cię u mnie nie było, przyjaciółko-przerywa ciszę.- Widziałam Cię przelotnie parę razy w ostatnim czasie ale chyba nie miałaś ochoty na rozmowę.
-Taa..
-W takim razie czas wszystko nadrobić!-klasnęła w dłonie z entuzjazmem. -Jak serduszko?
-Ty tak poważnie..?
-Oczywiście! Opowiadaj.
-... złamane.
-Jesteś pewna, że tylko serce jest złamane?
Milknę wiedząc co zaraz nastąpi.
-Tyle razy Ci mówiłam, że dla tak wrażliwej duszy jak Ty potrzebny jest gruby mur. Ale ty nigdy nie słuchasz.
-Nie chcę budować kolejnego muru.. Nie chcę już ranić ludzi..
-Zatem chcesz by to ludzie krzywdzili Ciebie? Powiedz mi, który to już raz masz złamane serce?
-Nie wiem... Nie pamiętam..
-Ostatnio też było bardzo roztrzaskane. Teraz jest dużo gorzej. Dasz radę je pozbierać?
-... nie. Tym razem już nie.
-Tak myślałam. Wygląda na to, że znów spędzimy razem trochę czasu.
.
"Moja przyjaciółka - Depresja"
Tu wszyscy jesteśmy szaleni.
~ „Komórka"
“Nie, dziecinko… nie wmawiaj mi, że seks nie jest ważny w związku. Jest ważny a nawet bardzo ważny. Bo nie oszukujmy się ale cholernie zbliża do siebie ludzi, łamie w nas bariery wstydu, uwalnia naszą intymność. Jeżeli leżysz z partnerem, oglądacie film lub coś innego a On Cię zaczyna… zaczyna kiziać, miziać, całować a Ty nic nie czujesz, żadnego drgnięcia ani zacisku między udami to coś jest nie tak. Bo cholera, jak On Cię dotknie to masz mieć mokro w bieliźnie, ma Cię ściskać i podniecać. Masz w łóżku krzyczeć, jęczeć, być wyuzdana a nawet masz być sukowata. Ale nie zapomnij, że to dotyczy tylko relacji w łóżku. Na co dzień ma Cię szanować, przytulać, całować, dzwonić, otwierać drzwi, mówić jak pięknie wyglądasz i kochać, kochać z całego serducha.”
— “One Last Night Vaults…" (via racjonalizm)
PO TYM CO PRZECZYTASZ DOCENISZ SWÓJ ZWIĄZEK...
Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację. Wziąłem ją za rękę i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu. Znów widziałem strach w jej oczach. Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć co myślę: chcę rozwodu. Żona nie była porywcza i zdenerwowana, tylko cichym głosem zapytała mnie o powód. Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie, to ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce i krzyczał na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała przez całą noc. Wiedziałem, że chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi: Zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham. Z głębokim poczuciem winy, przygotowałem kontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód, i 30% naszej firmy. Przeglądnęła go krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z którą spędziłem dziesięć lat mojego życia, była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane. Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczach łzami, takiej reakcji się spodziewałem. Te łzy dały mi jakoś poczuce ulgi. Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli. Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze i byłem pewien, że jest to dobra decyzja. Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją siedzącą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały. Obudziłem się i zobaczyłem, że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem. Rano dała mi swoje wymagania odnośnie rozwódu: nie wymaga niczego, jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód. Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc prace klasowe i nie chce go z naszym zepsutym małżeństwem obciążać. To mogłem zaakceptować. Ale poszła dalej: Chciała, żebym sobie przypomniał, jak w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg. Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc. Myślałem, że ona całkowicie oszalała. Lecz by nasze ostatnie dzień, były przyjemne jak tylko było to możliwe, zgodziłem się. Później powiedziałem Jane o warunkach mojej żony. Roześmiała się głośno i powiedziała, że to absurd. “Nieważne co ona za sztuczki zastosuje, musi zaakceptować rozwód” - powiedziała i szydziła. Po tym jak powiedziałem żonie, że chce się rozwieść, nie mieliśmy więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i oklaskiwał. “Tato trzyma mamę w rękach” - radował się. Jego słowa mnie zraniły. Od sypialni do drzwi salonu poszedłem 10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła oczy i szepnęła do mnie: “Proszę nie mów naszemu Synkowi o naszym rozwodzie. ” skinąłem głową i przygnębiające uczucie mnie napadło. Umieściłem ją w przedniej części drzwi. Poszła na przystanek autobusowy w celu oczekiwania na autobus do pracy. Jechałem sam do mojego biura. Na drugi dzień wszyscy przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła głowę na mojej piersi. Czułem zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas nie dostrzegałem jej. Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jak była na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze małe szare Włosy. Nasze małżeństwo nie przeszło na niej bez szwanku. Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem. Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem, że poczucie swojskości powstało ponownie. To była kobieta, która mi dziesięć lat życia poświęciła. Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta. Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej było mi ją nosić. Może mnie codzienne ćwiczenia zrobiły silniejszym. Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała, w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować. Potem powiedziała z westchnieniem: “Wszystkie Ubrania są coraz większe. “Nagle Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła. Więc to był powód, że noszenie jej stało się łatwiejsze! Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak wiele bólu i goryczy w swoim sercu! Podświadomie pogłaskałem ją po głowie. W tej chwili nasz syn i powiedział: “Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju przenieść ”. było ważną częścią jego życia, aby zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju. Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł. Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się zmienić zdanie w ostatniej chwili. Wziąłem ją w ramiona i zaniósłem z sypialni przez salon do korytarzu. Jej ręka opiadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach. To było jak w dniu naszego ślubu. Martwiłam się, bo waży mniej i mniej. Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć. Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności. Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go - na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję. Pobiegłem po schodach. Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. “Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić” Powiedziałem. Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła. “Czy masz gorączkę?” zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem: “Przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić. Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się! Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność dopóki śmierć nas nie rozłączy.” Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół i do kwiaciarni, która była na mojej drodze. Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony. Ekspedientka zapytała mnie, co napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem “Każdego ranka będę nosić ją przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.” Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach, moja żona była w łóżku - moja żona nie żyje. Walczyła miesiące z rakiem a ja byłem zbyt zajęty z Jane na ogół żeby coś sobie uświadomić. Wiedziała, że wkrótce umrze i chciała mnie uratować od: Negatywnego uczucia naszego syna do mnie. Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem.
To te drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie. To nie dwór, samochód lub góry pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem szczęścia. Więc masz trochę czasu by zrobić to dla partnerstwa. To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości. Żyć w szczęśliwym związku!
Jeśli tego nie udostępnisz, nic Ci się nie stanie. Jednak robiąc to, może uratujesz jakieś małżeństwo/związek. Wiele związków się niszczy, ponieważ ludzie nie zdają sobie sprawy, że poddają się tuż przed metą.
Płaczę 😢😍
Rycze kurwa 😭😭😭
Nie śpię w nocy, ponieważ nie chcę zaczynać nowego dnia.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać to co dobre.
Nie ma grozy, bo zniszczyła ją nuda, a miłość jest tylko snem.
"Miasteczko Salem"
Gdy się człowiek z problemami zmaga nawet szluga nie pomaga. Żyletka o użycie błaga, a ciało rozsądku wymaga.
Dlaczego nie ma w szkole lekcji „jak żyć aby nie chcieć się zabić "?
Świat jest piękny, tylko tworzą go ludzie którzy są fałszywymi kurwami.