Jazu wyzwaniami otoczony
Żeby Was... Jery, jery... Posłuchajcie:
Dziś wszyscy zjechali do Drugiego. Cała piątka razem. Dobrze, że jest już po. Mogę pozazdrościć ten jeden raz Drugiemu. Dzięki temu, że jest chory, nie rozumie tematów (TFU!) polytycznych. No co im odjebało żeby akurat o tym gadać?! Już wolałbym żeby się licytowali czyje dziecko jest mądrzejsze.
//
Pierwszy znowu niebezpiecznie skręcił na prawo. Matko jedyna -.-
//
Natomiast teściu Pierwszego nazrywał nam czereśni ^^ No chyba z 10kg, jak nie lepiej. I Pierwszy tachał to wszystko SKMką :P
//
Czwartego naprawa wozu wyszła 2300. Zawieszenie jebło. Obawiam się, że w Pasku czeka mnie podobny wydatek. Chyba zrobię sobie zdjęcie wersalki.
//
Gemini jest pyskata :P Zauważyłem w kalendarzu pani Matki, że Czwarta ma urodziny za tydzień. Pytam z wyrzutem Gemini dlaczego mi suka nie przypomniała. Ta mi odpyskowuje z wyrzutem, że jeszcze nie czas. Tak, kazałem jej ustawić przypomnienie kiedyś tam :P Jest rozgrzeszona. - Kupiłem bratowej kolczyki. Niech ma. Pewnie woleliby kasę, bo Czwarty pożyczył na naprawę od pana Ojca, ale... Nie jestem zwolennikiem dawania kasy, a Czwarty jedyną biżuterię jaką kupił żonie to zaręczynowy i obrączkę ślubną :P Sobie chociaż czasem dziewczyna kolczyki zawiesi :P
//
Będąc na spacerze znalazłem dziko rosnące irysy. Nazrywałem jakby za darmo były. A nie... Były.
//
Właśnie zobaczyłem na FB, że moja koleżanka z gimbazy mentalnie w gimbazie pozostała. Nawet nie chcę się z nią kłócić na forum, ale tak mnie poraziła głupotą, że aż mnie ściska żeby ją zaorać.
//
No. To teraz trzy herbaty na wątrobę i do spania ;]













