Nasz kochany schorowany pianista-biseksualista :0
Już nigdy nie spojrzę tak samo na Chopina:
“F. Chopin.
[...} te kilka osób przypomną Ci nasz dom. – Jeszcze raz buzi – buzi. Przecie zlituj się i napisz czasem słówko, a choćby i pół, choć literę, i ta mi drogą będzie.
Daruj, jeżelim gdzie głupstwo napisał, ale nie mam czasu przeczytać. – Jeszcze raz Adieu.”
“ Mówił mi Kostuś, żeś do niego pisał, nie myśl, żebym się krzywił, żeś do mnie nie pisał; znam twoją duszę, o papier nie stoję; a jeżeli tyłem Ci już bez sensu nabazgrał, to jedynie dlatego, żeby Ci przypomnieć, że tak cię mam w sercu jak dawniej, że ten sam Fryc jestem co dawniej. “
Onnn do niego powiedział Frycccccc jak uroczoooooo o.O
TERAZ PRZYGOTUJCIE SIĘ NA 0 PLATONU...
“ F. Chopin.
Nie lubisz, żeby cię całować. Dziś pozwól mi tego. “
UMIERAMMMMM */-*/
“ ale kiedy tak, wiedzże, kochanie, żem był w Krakowie, “
“ Ściskam Cię serdecznie, „w same-usta” pozwolisz? –
F. Ch. “
“ Jakżeby mi było słodko zagrać ci go, najdroższy Tytusie. “
tu nie jestem pewna czy dobrze rozumiem czy tym ideałem jest Tytus czy ktoś inny:
“ bo ja już może na nieszczęście mam mój ideał, któremu wiernie, nie mówiąc z nim już pół roku, służę, który mi się śni, na którego pamiątkę stanęło adagio od mojego koncertu, który mi inspirował tego walczyka dziś rano, co ci posyłam. “
“ Fortepianowi gadam to, co bym tobie był nieraz powiedział. “
Fryderyk w tych listach często nadmienia o “Kostuś”u, ale narazie wciąż nie wiem kto to jest. Jest jeszcze “Hub” ale też idk kto to.
“Nie posiadałbym się z uciechy, gdybym mógł razem z Tobą jechać; “
“ Cieszyłbym się, żebym Cię jeszcze w Warszawie widział, bo i mnie może w listopadzie drapnąć wypadnie, to by jednak było ku końcowi miesiąca, a myśmy się nie pożegnali, bo ostatnie słowa były: „a więc przyślę ci tłomoczek”. – “
“ bo Cię szalenie kocham. “
“ a z pamięci pisać nie chcę, kochanku, “
“ciem, co, podług wszelkiego prawdopodobieństwa, być nie może, napisałbym Ci, bo nic bardziej nie pragnę, jak Ciebie widzieć “
“ tylko bym się z Tobą pieścił. – Jeszcze raz daj mi się uściskać. “
“ przyślij mi go, moje życie, pierwszą pocztą. “
“moje życie, tyś za dobry – a potem wierz mi, że ja prawie zawsze przy tobie, ja ciebie nie odstępuję i tak będzie do śmierci, twój najprzywiązańszy “
“ chcesz tego, więc mieć będziesz “
“ i to nigdy przed Tobą, bo Tyś mi najdroższy. Twego listu nikt prócz mnie nie czytał. Jak zawsze, tak i teraz noszę twoje listy przy sobie. Jakże mi będzie błogo – w maju wyszedłszy za mury miasta, myśląc o mojej zbliżającej się podróży – dobyć Twojego listu i szczerze się zapewnić, że mię kochasz, a przynajmniej spojrzeć na rękę i pismo tego, którego ja tylko kochać umiem! “
“bo ja Ciebie tylko mam “
“Ale dosyć tej muzyki, teraz list mój nie do Pana Amatora muzyki, tylko do Tytusa Woyciechowskiego obywatela rozpoczynam.”
urocccczeeeeee
“żem się przy Tobie czuć nauczył”
“ Otóż i Celiński, mój egzekutor spacerowy; poczciwy, dba o moje zdrowie. Pójdę z nim na ulicę, może zobaczę kogo, co mi Ciebie przypomni; a ja Ciebie tylko kocham. “
“ bo mi się często śni o Tobie. Ileż to razy biorę ja noc za dzień, a dzień za noc; ileż razy żyję we śnie, a śpię w dzień, gorzej jakbym spał, bo zawsze jednak czuję; a zamiast sił nabierać w tym odurzeniu, tak jakoby we śnie, jeszcze się męczę i słabieję – proszę Cię, kochaj mię. “
“ żebym miał bez Ciebie odbyć akt popisowy. Nie, Ty nie wiesz, ile Cię kocham, niczym Ci tego okazać nie mogę – a już tak dawno chcę, żebyś o tym wiedział. Ach, żebym Ci mógł rękę ścisnąć, co bym dał za to, nie zgadłbyś... połowę życia nędznego.”
“Jaka szkoda, że ja zamiast listu sam się posłać nie mogę. Ty byś mię może nie chciał, ale ja Ciebie chcę i czekam z ogolonymi wąsami.”